29 czerwca 2016

poezja

Waldemar Kazubek
Waldemar Kazubek

To niełatwe

być poetą w krakowie
to zamęczać kelnerkę
o jeszcze jeden kawałek
serwetki
             (i długopis)
 
być poetą z podhala
to wystrugać z siebie
piórem ostrym
kołek
         (dla boga)
 
być poetą w stolicy
to nie jeździć metrem
tylko na rowerze
po piwo
            (na pragę)
 
być poetą z pomorza
to nie cierpieć ogromu
i usychać z tęsknoty
za górą
            (i depresją)
 
być poetą w mikołowie
to oglądać w kółko
fragmenty wojaczka
na kacu
            (koniecznie)

alt art
29 czerwca 2016 o 13:47

i jak tu nie zostać bokserem.

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
29 czerwca 2016 o 21:43

Niezłe :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
30 grudnia 2016 o 01:40

bycpoeta na emigracji to job mac I hajda za dwa piecdziesiat

zgłoś

jeśli tylko
30 grudnia 2016 o 09:30

poeta wędrowny niebożę..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się