|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (44) Proza (6) Dziennik (43) Fotografia (46) Grafika (6) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (44) | |
pułkownik aureliano buendia nie ten który ci przyszedł na myśl
gdy pierwszy raz wyleciał z klatki przysiadł na okładce rzeczy
o mych smutnych kurwach pomyśl co za przypadek autorstwa
gabriela garcii marqueza już wiesz tak ma na imię moja papuga
joaśka fligiel podarowała mi swoją książkę a gdy przypadkiem
ochlapałem ją piwem skleiła się na półce z tomikiem różewicza
pułkownikowi aureliano buendii było to zupełnie obojętne ale
kiedy pisałem te słowa wydawało mi się że mnie bacznie obserwował
jest to o tyle niepokojące że jego klatka stoi na regale z poezją
i fantastyką a taki na przykład doktor juvenal urbino zginął
poniekąd przez swoją papugę o tutaj mi kaktus wyrośnie
jeśli kiedykolwiek ten wiersz zostanie wydrukowany powiedz mi
choć raz szczerze czy kiedykolwiek widziałaś kwiaty hapaksantu
czyta Wanda Szczypiorska: http://www.supershare.pl/?d=51BFFCCC2
jakie mam doborowe towarzystwo! w jednej zwrotce ze smutnymi krwami (celowo gubię "u", bo Truml nie puszcza komentarza z przekleństwem, chociaź to tytuł książki) to dla mnie zaszczyt. tak, widziałam kwiat hapaksantu - miał na imię Piotrek, był grupy i pryszczaty, kiedy z tego wyrósł nie poznałam go na ulicy, musiał mi się przypomnieć, wyglądał jak adonis z moich dziewczęcych wyobrażeń, następnego dnia dowiedziałam się, że utopił się na basenie mój kwiat hapaksantu. Zakwitł zimą, a basen był kryty.
zgłoś
w tym klimacie pewne kwiaty kwitną tylko w szklarniach.
zgłoś
http://www.supershare.pl/?d=51BFFCCC2
zgłoś
To się po prostu fajnie głośno czyta. I tyle. O.
zgłoś
Czyta się jak czyta, ale jak się tego słucha!
zgłoś
i czyta się i słucha :)))
zgłoś
jestem pod ogromnym wrażeniem. zarówno czytania, jak i słuchania wiersza :)
zgłoś
I kto by pomyślał ze Geny będą pławic sie w piwie:)))Kwiaty hapaksantu:))
zgłoś
Jarku, moje geny jak genem zasiał w niczym bez procentów jeszcze się nie pławiły. może by rzec niestety w niektórych przypadkach, ale nie w tym, bo ponoć okładka nabrała charakteru!
zgłoś
Heh, miałam kiedyś tęgiego kota na punkcie Marqueza. Mnie wiersz rozkrusza, kiedy tak w prezentacji multimedialnej demonstruje słabości spoiwa. Jest jak jakiś biadający nad fatalizmem przypadku hrabia de Malignac. Dobrego. P.s. Literówka w linku. Znaczy, sepleni.
zgłoś
Już nie sepleni :) Dziękuję za uwagę. Wandę przepraszam.
zgłoś
czyta się :) i słucha! powinny być dwa plusy ;)
zgłoś
tez daje plusy dwa, bo i czytanie i sluchanie sprawilo mi wielka przyjemnosc :))
zgłoś
a ja wyczerpałam przyjemność z trzech źródeł ;) dla mnie czytania Pani Wandy i Waldka są bezcenne :) cieszę się, że napisałeś wiersz, nawet jeśli inspiracją był zalany piwem tomik Joanny, choć wiem, że dbanie o książkę jest dla Ciebie świętością ;) musisz jednak coś zrobić z tą linijką o kaktusie na dłoni, bo wiersz zostanie wydrukowany, a ja nie chce być ciągle drapana, wole inne przyjemności ;p
zgłoś
odpowiadam peelowi- nie widziałem takich kwiatów.
zgłoś
Zbędna fatyga, peel pytanie kierował do kobiety :)
zgłoś
pisałem żartobliwie. po pijanemu zresztą, nie odróżniając za bardzo słowa ,,widziałeś" od ,,widziałaś". Teraz odróżniam.
zgłoś
Pijani komentatorzy są najbliżsi mojemu sercu!
zgłoś
spodobał mi się. Czytałem go już z 20 razy i mi się nie znudził.:-)
zgłoś
Jejku! 20 razy? To nawet ja go chyba tyle razy nie czytałem :) Pozdrawiam
zgłoś
20 razy to nie,ale wypadałoby dla każdego z Aurelianów po razie. Za issą: też miałam okres gorących romansów z iberoamero kilka lat temu, ale jakoś mi przeszło na rzecz Smutnej niemieckiej Rumunki. Niemniej "zawikłaność" świata przedstawionego Kazubka i domieszanie w to wszystko monokarpistów to już ponad moje (chwilowo) siły. Dlatego też kiedy pytałeś o ten wiersz musiałam do niego okresowo dojrzeć. No więc jestem... ;)
zgłoś
Nie ukrywam - czekałem.
zgłoś
Waldku, napisane z bystrością, humorem. No i niektórych wrzucasz do historii literatury...:)
zgłoś
O tu mi kaktus wyrośnie jeśli historia literatury się o tym dowie :)
zgłoś
No i mam pecha - wiersz poszedł drukiem w Pograniczach :(
zgłoś
:)
zgłoś
Pułkownicy czujność mają nie tylko w genach:)
zgłoś