|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (44) Proza (6) Dziennik (43) Fotografia (46) Grafika (6) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (44) | |
Papierosa wargami gniótł,
łeb wspierał na basu gryfie,
musiał pudłem zasłaniać wzwód,
jak kiedyś na Teneryfie.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
A ona kotleta jadła,
rezonans jej sutki ostrzył.
Choć przyjechała tu z Pradła,
czuł, że by przy niej bez trosk żył.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
Więc palce basisty płoną,
pożar wznieciły na strunach
i płonie piękności łono,
gorąco dzisiaj tu u nas.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
Że pożar ugasi wódka,
cudownie przecież zmrożona,
w to wierzy z Pradła rozwódka.
On gra, kiedy pije ona.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
A wykidajło co w szatni
życie swe niemal zmitrężył,
też wikłał się w zwodu matni
i masę mięśniową prężył.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
Lecz ona uległa wódce,
ta zaś jest siostrą muzyki,
stwierdzić więc można pokrótce:
nie mięśnie dla niej, lecz smyki.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
Goryl zaś z grubsza ciosany,
prostak a jeszcze poza tym
z romantyczności swej znany
w te pędy wręczył jej kwiaty.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
Cóż, gdy ją tango pożarło
i w kąt odrzuciła wiecheć.
Myśl go złapała za gardło:
Czy okazała mi niechęć?
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
I szybko znalazł winnego:
pedał z wielkimi skrzypcami!
Pożegnaj zęby kolego,
zatańczysz wnet z kastetami.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita.
Bił tak, aż połamał ręce
i można wierzyć tej plotce,
nikt go nie ujrzał tu więcej,
muzyk zaś gra na grzechotce.
Och Martita, Martita, Martita,
kwiaty, kastaniet, kastet i kwita!
a ona kotleta jadła, rezonans jej sutki ostrzył :) cóż za spostrzegawczość męska :) fajne, do śpiewania przy ognisku po trzech piwach:)
zgłoś
Jeden taki co się zna powiedział, że może i muzykę napisze :)
zgłoś
i jak muzyka napisana? myślę, że ten tekst śmiało można sprzedać jakieś kapeli, byłby hit :)
zgłoś
Grajek się nie odzywa, w Berlinie klepie biedę, zapomniał pewnikiem, ale może jeszcze wyskoczy jak filip z konopi? A jak masz kupca, to sprzedaj, tylko mi przyślij coś z zysków.
zgłoś
zajebiste. Prawdziwa liryka. I z Tuwimowskim jajem.
zgłoś
Wiedziony ubiegłorocznym przykładem Pan Thareia, chyba go wystawię do "fikuśnego wyścigu" w Głogowie :)
zgłoś
:) Z przyjemnością. Lubię przyjemności, o, tak. Zatem, pomnożę, i jeszcze z nią, i z nosem uśmiechniętym od czytania - pozdrawiam.
zgłoś
nos uśmiechnięty od czytania - chciałbym to zobaczyć :)
zgłoś
heh, mnie się naprawdę nos śmieje w radościach. zobaczyć - to przecież nie jest niemożliwe. - do kiedyś więc - mówi nos. [znickłam, ale wrócę, i wrócę poczytać na pewno. śmiech bez prostactwa, fajna rzecz i nieczęsta w tekstach na necie].
zgłoś
'czuł, że by przy niej bez trosk żył.' Ten wers jest mistrzowski. Każdy kto go przeczyta szybko bez uprzedniego treningu powinien zostac nagrodzony.
zgłoś
oj Pani Wando, ja się nie podejmuję wyzwania, język mi się łamie na tym tekście, a jak próbuje zaśpiewać, to już w ogóle ;)
zgłoś
A Jarek sobie nuci w najlepsze!
zgłoś
dobrze, że poszłam za Wandą!
zgłoś
Och Martita Martita nuce od rana:))
zgłoś
przeczytałem z przyjemnością tylko zapomniałem co było na początku otam ważne że końcówka świetna -i całość melodyjna i kwita :)
zgłoś
Na początku, Darku, było słowo!
zgłoś
to ja chciałabym usłyszeć, jak śpiewasz tę piosenkę :)) ostatnio ponoszą Cię gorące klimaty... hej :)
zgłoś
świetne Walduś, zupełnie coś innego, a cały czas trzymasz klasę, a do Fikuśnego koniecznie musisz zgłosić, no chyba, że zdążysz napisać jakiś ostry erotyk na przykład pod tytułem 'po koncercie Otisa' ;p
zgłoś
po koncercie Otisa pewnie będę musiał wsiąść w nocny pociąg a nie wierzę w ostry erotyk w wagonie TLK.
zgłoś
"Cóż, gdy ją tango pożarło / i w kąt odrzuciła wiecheć". Heh, wróciłam. Dobranoc lub dzień dobry czy czego tam sobie dobrego życzysz teraz, kiedy to czytasz, W.
zgłoś
Kazubek, słuchaj - ja w ogóle nie zamierzałam się śmiać. Zniweczyłeś moje plany na weekend!
zgłoś
Myślę, że to właśnie autor miał na myśli :)
zgłoś
;D
zgłoś
tekst wymiata w najlepszy możliwy.
zgłoś
Śpiewająco i ogniście :)
zgłoś