zwał jak zwał, Szel, lepsza rzecz, że nie zauważyłaś, że pod moim poprzednim wierszem Barth uznał, że czytał go na Twoim blogu, choć nawet Ty go chyba dotychczas nie czytałaś, ten to dopiero ma zakrętkę :)
Ależ Leszku, gdzie tam, tak mi dziś do głowy przyszło, gdy kolejny raz pytałem sąsiadkę, której imienia nie pomnę o imię jej pupila a wracałem akurat z restauracji, w której czarna kocica przybłęda żebrząca u gości o żarcie zasnęła na moich kolanach. Psy zwykle na mnie szczekają. Ojciec miał to samo, to chyba genetyczne.
błyskotliwe i... typowo męskie :)
zgłoś
Bardzo za to przepraszam :)
zgłoś
seks(istowska)trauma:O potwornie celne. gdyby nie to żem baba to bym pokiwała głową z uznaniem. a tak - tylko z uznaniem (bez kiwania).
zgłoś
Zaraz, zaraz, jak miała na imię, ta co pisała powyżej?
zgłoś
hę?
zgłoś
nie wiem już nie pamiętam
zgłoś
tożsamość podmiotowa sprawna
zgłoś
koty podobnież przywiązują się do miejsc, nie do istot. na trumlu widać Ci dobrze ;) (ale na SLPPW zawalił kolega dzis rekord :P)
zgłoś
Nic się nie bój Jacku, wrócę tam, lubię to, ale ostatnio mało czasu, lecę po krawędziach.
zgłoś
ty jetes idota
zgłoś
zwał jak zwał, Szel, lepsza rzecz, że nie zauważyłaś, że pod moim poprzednim wierszem Barth uznał, że czytał go na Twoim blogu, choć nawet Ty go chyba dotychczas nie czytałaś, ten to dopiero ma zakrętkę :)
zgłoś
zdębialam przy tym korntarzu
zgłoś
ha?
zgłoś
Nie "ha" tylko zajrzyj pod wiersz "Szkatułki Hemingwaya" wrzucony wczoraj.
zgłoś
ejjj tam zezloscilam sie tylko ze nie pamietasz mojego imienia:( a teraz ide do twojej szkatulki ktora oczywiscie czytalam i bartka komentarz tez:))
zgłoś
Kryśka, nie gadaj bzdur. Barth, chyba jestem obsesjonatem, łazi za mną brodaty martwy facet ze strzelbą i dziurą z tyłu głowy.
zgłoś
masz jobca ...qale zeby bartek nik byt:PPPP
zgłoś
hi hi :) ale dobre !! (myślę ,że to nie "Szkatułki Hemingwaya" obudziły w tobie kota )
zgłoś
na odwrót, gdybym nie był kotem nienapisałbym tamtego
zgłoś
:):):)
zgłoś
odczuwam, że pod poprzednim pobudziłem co nie co drapieżność autora; kąśliwa miniatura
zgłoś
Ależ Leszku, gdzie tam, tak mi dziś do głowy przyszło, gdy kolejny raz pytałem sąsiadkę, której imienia nie pomnę o imię jej pupila a wracałem akurat z restauracji, w której czarna kocica przybłęda żebrząca u gości o żarcie zasnęła na moich kolanach. Psy zwykle na mnie szczekają. Ojciec miał to samo, to chyba genetyczne.
zgłoś
fajnie, że znowu wstawiasz; żal usuniętych tekstów, gdybym wiedział to .. złamałbym prawo
zgłoś
Leszek, czasem trzeba konto przewietrzyć, robią się złogi, a tamte teksty przecież istnieją nadal, chcesz coś to Ci wyślę :)
zgłoś
szczery minimalizm
zgłoś
pasowałoby mi "imiona", ale... w końcu to Ty jesteś kotem, więc pewnie wiesz lepiej ;P
zgłoś
Tak zapisałem pierwotnie, ale potem mi się umyśliło, by to trochę ukocić, jest niezwyklej.
zgłoś
no właśnie tak myślałam, że coś pokocurzyłeś;), ok.
zgłoś
ważne, żebyś Kocie imię Kici zawsze pamiętał;)
zgłoś
osobnicze :) zgryźliwe i niewinne, bo przecież naturalne. podoba się.
zgłoś
PR-owskie :)
zgłoś
Zobaczymy czy zadziała.
zgłoś
kolekcjoner?
zgłoś
Raczej miłośnik, na ścianie nie wieszam, na meblościance nie stawiam...
zgłoś
ja też zapominam.. i czasem kolekcjonuję:)
zgłoś
Nesca, piszesz o kobietach?
zgłoś
także:)
zgłoś
i za szybę też nie?;-))
zgłoś
a co na to papug?
zgłoś
Pułkownikowi Aureliano Buendia (bo tak mu na imię) się nie przyznałem :)
zgłoś
Jeśli już być purystą to nie imion, a imiona
zgłoś
Tak wiem, to niezręczność, ale to nie jest napisane w języku polskim, tylko kocim.
zgłoś