Tłumy siedzą w teatrum ogrodu Sirmione
Czy chcą recytować wiersze? (Ach ten zapach limony!)
Czy pragną czytać wersy ryte na skorupach?
Na pergaminie palimpsest, brak białego kruka
Dawno zwietrzały ekrany i teksty w e-bookach
Nadmiar fleszy przerywa tok wzniesionych myśli
nad poezją Katullusa. Dla martwych tu przyszli?
A dni i noce krótkie; szybko pracuje drukarz
Kamera kręci bez przerwy. „Action” ktoś wystukał
Za szybko wschodzi księżyc za szybko wstaje słońce
Wraz z lawą płyną wersy przez myśli płonące
Wciąż czytasz więcej i więcej; odurzający koncert
Nie możesz zapomnieć martwych; oni twoim końcem
Śnisz, że siedzisz w teatrum, dookoła winnice
W powietrzu wiszą słowa; bursztynu żywica
Wewnątrz zamknięte światy trwają tajemniczo
A tam zaschnięta lawa pustka trwa i nicość
Piękny wiersz Wojtku, jak Bartek zauważył płynność, ale nie tylko to jest atutem, pointa, i 4 ostatnie wersy są - znakomite. Musisz go przeczytac u nas w Mławie 23 :):)
zgłoś
Dzięki. Moża uda mi się namówiec Johna na ten wyjazd. On jest teraz w Monachium, ale wkrótce wraca. Pozdrawiam:)
zgłoś
BYŁOBY COOL:):)
zgłoś
Już piszę że będzie mile wiedziany w Mławie. Czy jest jakis hotel lub zakwaterowanie aby nie pedzic po nocy?
zgłoś
Uzgodnimy:):)
zgłoś
W sobotę będę namawiał Johna:) Może byc tak że przyjedzie także z Beatą, a co do hotelu to znajdziemy coś stosownego:)
zgłoś