Gdy oglądam film o poecie, który pluje krwią
i miota się po scenie (młodzi widzowie drwią)
chciałbym skrócić jego męki, przyspieszyć wątek.
Ale wtedy straciłbym chwile jego zwątpień;
patrzenia w dal i prób ucieczki przed zdradą,
zapewnień wierszem, że sobie poradzi.
Lecz słaba konstytucja i nadmiar skłonności;
zimy nie przeżyje – TB, inne ułomności.
Pisanie palcem na wodzie i wróżenie z kart.
Sława za garstkę wierszy. Grabarz. Łopata. Żart.
he, he, dobre. Nic dodać, nic ująć ;)
zgłoś
Życie poświecone poezji nie zawsze jest materiałem filmowym, a i biografia tego romantycznego poety w zasadzie mało romantyczna. Ale liczy sie to co pozostawił, bo to świadczy o jego potędze. Szkoda że osobiście sie o tym nie przekonał. Ale nie on pierwszy. Pozdrawiam:)
zgłoś
dobrze ze ja nie mam tb. wtedy nie znali szczepionek. moze pozja byla bardziej zakrecona. a o kim wlasciwie mowa?
zgłoś
Wielu poetów moznaby wpisac w ten życiorys. Punktem wyjścia był wszakże John Keats:)
zgłoś
Dzięki, Bart. Pozdrawiam:)
zgłoś
bardzo na tak
zgłoś
Dziękuję. Zapewne pomógł mi fakt iż bardzo zafascynowałą mnie osobowośc poety:
zgłoś
Gorzko o Keatsie a film -znam niezbyt udany.doby wiersz Wojtku.
zgłoś
Dzięki, Jarku. Film mało wyrazisty, w pastelowych odcieniach i subtelnie spokojnej akcji, lub wręcz jej braku. Ale poezja Keatsa ciekawa:)
zgłoś