Fame

Gdy oglądam film o poecie, który pluje krwią
i miota się po scenie (młodzi widzowie drwią)
chciałbym skrócić jego męki, przyspieszyć wątek.
Ale wtedy straciłbym chwile jego zwątpień;
patrzenia w dal i prób ucieczki przed zdradą,
zapewnień wierszem, że sobie poradzi.
Lecz słaba konstytucja i nadmiar skłonności;
zimy nie przeżyje – TB, inne ułomności.
Pisanie palcem na wodzie i wróżenie z kart.
Sława za garstkę wierszy. Grabarz. Łopata. Żart.

Efka
16 grudnia 2010 o 16:28

he, he, dobre. Nic dodać, nic ująć ;)

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
16 grudnia 2010 o 20:50

Życie poświecone poezji nie zawsze jest materiałem filmowym, a i biografia tego romantycznego poety w zasadzie mało romantyczna. Ale liczy sie to co pozostawił, bo to świadczy o jego potędze. Szkoda że osobiście sie o tym nie przekonał. Ale nie on pierwszy. Pozdrawiam:)

zgłoś

Smihel Angelo
16 grudnia 2010 o 21:50

dobrze ze ja nie mam tb. wtedy nie znali szczepionek. moze pozja byla bardziej zakrecona. a o kim wlasciwie mowa?

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
17 grudnia 2010 o 14:12

Wielu poetów moznaby wpisac w ten życiorys. Punktem wyjścia był wszakże John Keats:)

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
17 grudnia 2010 o 14:13

Dzięki, Bart. Pozdrawiam:)

zgłoś

stateless
20 grudnia 2010 o 20:58

bardzo na tak

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
20 grudnia 2010 o 22:23

Dziękuję. Zapewne pomógł mi fakt iż bardzo zafascynowałą mnie osobowośc poety:

zgłoś

Jarosław Trześniewski
25 grudnia 2010 o 23:26

Gorzko o Keatsie a film -znam niezbyt udany.doby wiersz Wojtku.

zgłoś

Wojciech A. Maślarz
26 grudnia 2010 o 20:54

Dzięki, Jarku. Film mało wyrazisty, w pastelowych odcieniach i subtelnie spokojnej akcji, lub wręcz jej braku. Ale poezja Keatsa ciekawa:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się