widziałem setki zegarów
przybitych do wrót drewnianych
unoszących się na powodziowej fali
wszystko inne było martwe
tylko one tykały
w obłędzie obracały wskazówkami
odliczając ulatujące sekundy
nadszarpnięte i wypaczone
trzepotały postrzępionymi sekundnikami
przypominającymi skrzydła zranionych ptaków
pióra porywał wiatr i topił w wodzie
Klimat strefy umiarkowanej pogrążonej w upale:)
zgłoś
:):):)
zgłoś
Panie Wjciechu. To niemożliwe. Wszystkie zegary są teraz elektroniczne i jakby się unosiły na fali, to by stanęły nieuchronnie.
zgłoś
Ja wiem, cue. To tylko taki żarcik. Z upału
zgłoś
Dziękuję za Państwa refleksje nad tą moją surrealeską. Kiedyś napisałem wiersz "Co autor miał na myśli?" i to byłby jeden ze sposobów interpretacji. Ale mam inny: Co autor miał na myśli? - To co jest tam napisane:)
zgłoś
Ja znowu będę marudził. Znów sądzę - marnujesz słowa, które umiesz w szeregach ustawiać, kapitanie! A czas ucieka :)
zgłoś
Trochę czasu minęło ale wreszcie dotarłem i do tego komentarza. Miałem już usunąc ten wiersz ale warto go zostawic dla tych komentarzy i możliwości jakie idą za obrazem, bo ten obraz, jak wiele moich wierszy zmienia się i ewoluuje nim ostatecznie trafi do druku:)
zgłoś
Czy teraz to już nowsza wersja, czy to ja się zmieniłem? Pytam, bo po ponownej lekturze nie wpisałbym już tak ostrego komentarza.
zgłoś
Wersja ta sama. Podobno moja poezja zyskuje przy drugim czytaniu. Tak pwiedział jeden krytyk, ale myślę że to dotyczy większości skondensowanych utworów lub takich gdzie gra wyobraźnia. Odstęp pomiędzy jednym a drugim czytaniem okazał się działąc na korzyśc:)
zgłoś
A teraz patrzę na godzinę wpisania pierwszego z moich komentarzy - chwila przed drugą - mogłem być wcięty i to by tłumaczyło odmienną recepcję!
zgłoś
O kurczę - drugi wpisałem po drugiej! Musiałem być wcięty! :)))
zgłoś
Tak czy owak wizja jest i poszukuję teraz "wrót drewnianych" do których mógłbym przybic zegary":)
zgłoś