|
| sam53 |
| PROFIL O autorze Przyjaciele (17) Poezja (1746) Proza (12) Fotografia (1) Pocztówka poetycka (25) Dziennik (2) | |
sam53, 19 października 2025
nauczymy się siebie na pamięć
jak codziennego pacierza albo wiersza
wpisanego w przyszłość po naszej lepszej stronie
ze szczęściem choćby na jednej poduszce
.
z wiarą że każdy sen odnajdzie ciepło w objęciach
a uśmiech rozbłyśnie w oczach
zanim pojawi się i w sercu i na ustach
.
z przekonaniem że - dobrej nocy
to tylko uwertura przed pocałunkiem
.
sam53, 19 października 2025
parę dni temu brałem udział w sondażu
proste pytanie
czy nie sądzisz że bóg jest przepracowany
.
dzisiaj rano wyłączyłem telewizor
telefon też był przeładowany wiadomościami
ktoś całą noc bombardował mnie fejkami
podając się za anioła
.
nie zdawałem sobie sprawy
że Niebo jest dla wielu miejscem pracy
i żeby utrzymać pewien standard pobytu
trzeba harować
.
dziwi mnie jedno
dlaczego bóg zamiast pozwolić ludziom dłużej żyć
skazuje ich na śmierć
tworząc nowych i nowych
bez sensu
sam53, 13 października 2025
mgła przerosła wieczorem senną ścianę lasu
rozrzucając po liściach chłód wilgotnych kropli
cienie zeszły z obłoków gwiazdy nie chcą zasnąć
szare mchy pod stopami zwyczajnie przemokły
noc milczeniem zakwitła rozsiewając ciszę
drzew kikuty wspierają dziką ciemność nieba
rym przed wierszem zawrócił i więcej nie przyszedł
czyniąc ukłon poezji nawet jakby nie chciał
chociaż strojnym jałowcom w przezroczyste perły
sacrum nocy drżąc z zimna wciąż nowe zawiesza
jakby jasność dla której już nie piszę wierszy
chciała dziś z pierwszą zorzą niechybnie się przespać
sam53, 12 października 2025
zawsze będę widział w tobie anioła
chociaż teraz wydajesz mi się kobietą z innego świata
ciągle masz te swoje dwadzieścia trzy
zadarty nos i wyraziste usta
z uśmiechniętym zdumieniem na twarzy
gdy nie odczytałem zakochanego spojrzenia
zbudziłaś mnie dzisiaj z głębokiego snu
znów jesteś
znów trzymam ciebie w ramionach
sam53, 12 października 2025
przychodzisz nocą prosto do mnie
srebrnym księżycem mimo chłodu
rzucasz poświaty jasny promień
gdy sny schowane pośród poduch
mglistą zasłoną zza firanki
sypiesz jesienne barwy złota
jakby październik każdym rankiem
huśtał się perłą w wąsach kota
rosił ostatni kwiat w ogrodzie
czy zapach jeszcze w nim choć mieszka
chciałbym go nosić tobie co dzień
w snach i na jawie
choćby w wierszach
sam53, 7 października 2025
znów napisałem wiersz
i nie musisz się jego uczyć na pamięć
liczy się sam fakt że przeczytałaś
.
nie liczy się to co przedwczoraj czy wczoraj
napisałem wiersz z przyszłości
a do niej nie można wrócić
w nią można wejść
z wadami z zaletami z obrączką na palcu i bez niej
możesz wejść z uśmiechem bez uśmiechu
z wiarą nie z nadzieją
z marzeniami bo marzenia są podstawą
chcesz żyć poezją musisz uwierzyć w siebie
wybierasz przyszłość żeby było lepiej
.
jeśli kogoś naprawdę kochasz
nie wchodź
Miłość to magia
najpiękniejsza na świecie magia dwojga serc
sam53, 7 października 2025
najpiękniejsze są miłości w pamiętnikach
zapisane wyobraźnią z tamtych lat
w rozwiewanych po ścierniskach srebrnych nitkach
które wrzesień przed wieczorem w ciszy kładł
wybudzone pierwszym świtem z ranną rosą
osuszone ciepłym wiatrem ach ten wiatr
można było wraz z miłością biegać boso
z babim latem kręcił nam się cały świat
piękne jeszcze są miłości niespełnione
te prawdziwe które będą trwać i trwać
nasycone marzeniami których ogień
w innym życiu żalem serca zgaśnie - zgasł
teraz we śnie się kołysze pocałunkiem
tak jak Amor który nagle w wiersze wpadł
i jesienną w złotym listku chciałby unieść
chociaż miłość najpiękniejszą sieje wiatr
sam53, 6 października 2025
rozłożyłaś mi niebo nad głową
słońce wyszło spod ciepłej poduszki
mógłbym z tobą ach sam nie wiem dokąd
czy pofrunąć czy pobiec czy pójść i...
zjeść śniadanie na trawie - pamiętasz
kocyk w parku Tiffani i wino
cały Paryż świętował - pół szczęścia
resztę w tobie znalazłem dziewczyno
wtedy wszystko bym dzielił na dwoje
jak bagietkę złamaną do kawy
wciąż w objęciach czy starczy nam objęć
pocałunków w lombardzie sprzedanych
rozłożyłaś mi niebo nad głową
zaraz wieczór i słońce już nisko
mógłbym jeszcze choć sam nie wiem dokąd
tyle szczęścia gdzieś przeszło nim przyszło
sam53, 6 października 2025
to smutne kiedy wiara nie ma już znaczenia
gdy kamienie w strumieniu obojętność toczy
gdy rozmowa nie cieszy prostego człowieka
chociaż myśl tak jak kropla skałę jeszcze drąży
ogień szuka ciemności - swąd cmentarnych cieni
kłamstwo znowu rozkwitło w pretensjach wzajemnych
pogarda jak bumerang powraca w korzenie
nawet słowa modlitwy nienawiścią przeszły
to smutne gdy patriotyzm gubi swoje credo
niepodległej w stulecie karłów zjazd chocholi
nutą nader fałszywą komponuje przeszłość
jakby naszej historii nikt nie chciał już bronić
2018
sam53, 6 października 2025
obudź mnie bez przyczyny chociażby w Krakowie
przejdziemy się plantami - jesienią są piękne
zostawimy jak zawsze dwa słowa pod wiązem
tutaj nobla za wiersze rozdają codziennie
tutaj umrzeć znów mógłbym chociaż nie umieram
i o tobie zapomnieć nie potrafię wcale
to co przeszło minęło - jakże smutno teraz
czy to róża czy kamień - nie pytaj co dalej
teraz pani Wisławo - wolność konstytucja
znaczy tyle co dawniej - zdepczą i rozgarną
w złej godzinie powtarzam - ktoś chce związać usta
dwojga nocy nie przetrwam pod ciemną latarnią
2018
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga