16 september 2013

nad los angeles nie widziałam wniebowzbitych

w czasach gdy nazywałaś mnie angie i całowałeś niezabudki
bym nie patrzyła  zza wielkich okularów na przymusową  nagość
wierzyłam w anioły
 
układałeś do snu tak byś mógł pod  warkoczem bereniki
zwoływać demony a potem niczym ćmy palić w świetle vegi
szczątki trzeszczały pod stopami jak zeszłoroczne cykady
 
teraz już wiem  tamto plastikowe miasto to wielkie
kamienne łoże  na którym wysłannicy odgniatają pięty
w alei gwiazd owinięte marzeniami depczą niebieskość


number of comments: 76 | rating: 35 |  more 

alt art,  

mi nadal nie wiem..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...Angie...ona wie...

report |

alt art,  

domyślam się..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...kalendarz...październik 1978...

report |

alt art,  

nie bez znaczenia jest to, że nie chciałaś grać w roli angie..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...marna aktorka...χωρίς καμία σχέση με το τέλος του κόσμου...

report |

Veronica chamaedrys L,  

...na tej scenie, którą podobno dla mnie zbudowałeś, wystawiasz kilka sztuk naraz...tłoczno na widowni...

report |

alt art,  

luz znajduję w szatni..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...a mój niebieski prochowiec...

report |

alt art,  

do dziś kosmyk włosów ma Twych..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...a piasek w kieszeniach...

report |

alt art,  

bo dom gdzieś na pustyni..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...biały on...

report |

alt art,  

to włosy siwe takie..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...konweniują z plażą I'le de Groix...

report |

alt art,  

pamięć jak dzwon..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...jednak słyszysz...

report |

alt art,  

tyle razy pytałaś, że nawet, gdy nie bije..

report |

Veronica chamaedrys L,  

...nawet jeśli zgubiłeś, on wciąż...

report |

Wieśniak M,  

wyciąga anioł los/ pod włos

report |

Veronica chamaedrys L,  

splatając Bereniki warkocz w kłos...:)

report |

LadyC,  

plastikowym miasto? czy tu wszystko jak trzeba? podoba mi się tytuł. o mieście aniołów pewnie napisano już tony poezji. ale każdy ma własną historię

report |

Veronica chamaedrys L,  

..dziękuję, Lady C...:)...tytuł jest kwintesencją tej historii...

report |

Ania Ostrowska,  

do wielokrotnego czytania

report |

Jaga,  

tak :)

report |

Veronica chamaedrys L,  

... zapraszam więc...wielokrotnie, Aniu...:)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...i Ciebie Jaguś...:)))

report |

Presumpcja,  

Przepiękne, zwłaszcza, że kojarzy mi się z moim ulubionym filmem. I jeszcze ten swojski warkocz! A najbardziej "szczątki trzeszczały pod stopami jak zeszłoroczne cykady " Jedyne czego nie polubiłam to "przymusową nagość" ale to dlatego, że nie potrafię zrozumieć jak nagość może być przymusowa

report |

Veronica chamaedrys L,  

...Presumpcjo dziękuję...poproszę o link ścieżki dźwiękowej filmu...:)...trzeszczą, dużo ich pod tamaryszkami...można polubić "przymusową nagość", ja ją polubiłam..."Nagość przymusowa może wynikać z działań bezprawnych (np. odarcie z odzieży w celu ośmieszenia lub jako element zniewolenia rozebranej osoby), stanu wyższej konieczności (np. w celu prawidłowego wykonania czynności medycznych) lub sprawowania ustawowej opieki nad dorosłym (np. czynności pielęgnacyjne) lub małoletnim (np. kąpiel dziecka)."

report |

Presumpcja,  

Dziękuję teraz jasne, choć nadal się wzdragam, ale już nie w stosunku do zastosowania w wierszu, tylko obyczajowo:) A link, proszę bardzo :) http://www.youtube.com/watch?v=WHh0qcSd3z8

report |

Veronica chamaedrys L,  

...wierzę, stereotypy tkwią w nas bardzo mocno...dziękuję, za link...:)...pozdrawiam...:)

report |

Jaga,  

miasto aniołów, bez aniołów...

report |

Veronica chamaedrys L,  

...bez wniebowzbitych, Jaguś...:)))

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

zamyśliłam się - taki jakiś mi bliski.

report |

Veronica chamaedrys L,  

...i ja, An...:)

report |

Jerzy Woliński,  

a warkocz wciąż oplata ....

report |

Veronica chamaedrys L,  

...tak, Jerzy...wciąż...:)))

report |

ratienka,  

Och Veronic, wzruszyłam się! Piękne metafory, całość... tylko czytać, czytać i się wzruszać... Buziaki moja kochana! :)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...dziękuję...:)...dawno Ciebie u mnie nie było, Ratuś...tak wiem, pamiętam i przytulam...:)...zapraszam kiedy tylko będziesz miała ochotę i czas...buziaków cały koszyczek dla Ciebie:)

report |

mua,  

” powiem Ci w tajemnicy, że z samotnością Ci nie do twarzy ” król Dżulijan hehehhhh

report |

Veronica chamaedrys L,  

...a ja Tobie, też w tajemnicy powiem, że skoro już tu jesteś, moja twarz nabrała rumieńców...i pięknieje przy Tobie...mua...:)))

report |

mua,  

... no zapłoniłaś się na słowa króla Dżulijana??? ;))) ” łe , łe … dlaczego nikt mnie nie kocha … tak bardzo jak ja kocham siebie ” król Julian – Pingwiny z Madagaskaru hehehhh

report |

Veronica chamaedrys L,  

...mój Ty, królu...łe, łe, mua...:)))

report |

mua,  

” dlaczego ten potwór mnie ukochuje ?? ”- król Julian - Pingwiny z Madagaskaru ;)))

report |

Veronica chamaedrys L,  

...bo sam bierze początek wśród potworów -ja...:)))

report |

mua,  

nie no smazyłem sobie spokojnie kotlety na drwenianą packe z cienkim widelcem ..przychodzę ..patrzę a tu taaakie rzeczy hehehhhh

report |

Veronica chamaedrys L,  

...:)))...mua?...a kotlety gdzie?...żebyś choć zostawił napis szminką na lustrze"byłem i się wniebowzbiłem, a kotlety zjadłem sam, niestety"...::)))

report |

mua,  

jeszcze są mmmmmmm ...możesz odpalać miotlę ..czekam tup, tup, tup ;))

report |

Veronica chamaedrys L,  

...zamroź je...:)))...oszczędzam paliwo na kolejny sabat...wpadnę tuż przed nim...:)))

report |

mua,  

wiesz ...jak mawiał jeden Zenobi za Chmielnicki ..."szkoda hawaryty " ...teraz se mówi szkoda prądu ....i nie dla psa kiełbasa i takie tam ...a obiecanki cacanki a kobyłka na sabacie hehehhhhh

report |

Veronica chamaedrys L,  

...wniebowzbici mają fory, bo nieobce im amory...:)))

report |

mua,  

ta równie lakoniczne i wieloznaczno -niezrozumiałe jak too .. ” posłuchaj poety - te wszystkie kobiety, mówią, paplają szalone rzeczy mężczyźnie ” - król Julian - Pingwiny z Madagaskaru ;)))

report |

Eva T.,  

Veronis, pieknie :)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...:)...dzięki, Evyś...:)))

report |

bosonoga,  

Muszę przyznać, że Twoje wiersze nie są nigdy anemiczne :) A że ja akurat w anemicznych nie gustuję, więc kolejny zaliczam z przyjemnością :) PoZdrówka!

report |

Veronica chamaedrys L,  

...też nie lubię anemicznych...choć tęsknię za sokratesowym umiarem, kocham życie...:)))...wartkie i pełne przygód...zz...:)))...wzajemnie, Gabi...::)))

report |

Emma B.,  

w twoich wierszach znajduję przestrzeń i wiele wspaniałych doznań, których doświadczasz.

report |

Veronica chamaedrys L,  

...przestrzeń, potrzebna każdemu, Emmo...Tobie jednak szczególne, Twoim zdjęciom...one żyją osadzone w niej...opowiadają swoją historię...a doznania?..., tak są wspaniałe, dlatego próbuje się nimi dzielić...dziękuję, lubię jak do mnie zaglądasz...:)

report |

Sabi,  

gwiazdy jednej nocy...

report |

Veronica chamaedrys L,  

...jednego życia za mało...:)

report |

kamyczek (Chinita),  

Ja ciągle wierzę w anioły... Zaczytałam się, Veronic. Serdeczności.

report |

Veronica chamaedrys L,  

...też wierzę, w te stąpające po ziemi...:)))...czytaj do zaczytania, Kamyczku...wzajemnie...:)))

report |

Veronica chamaedrys L,  

Małgoś, a gdzie Twój komentarz i moja na niego odpowiedź?...no, gdzie?...:)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

No nie wiem:) W liście napisałam, że zanikło wszystko. Nie wiem, co tu się dzieje Veroniś.

report |

Veronica chamaedrys L,  

...no, tak...nic nie dzieje się przypadkiem...:))) ...dziękuję póki co...(gdybyś była facetem, powiedziałabym,"z góry dziękuję, zapłacę z dołu"...:)))... ale to już zupełnie inna historia, kiedyś ją Tobie opowiem)...odpowiem jutro...dobrej nocy, Małgoś...:)))...aha, jak smakowała gorąca czekolada?...:))))

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

Jeszcze raz. To co tak niezwykle się zaczyna nigdy się nie kończy, przynajmniej nie powinno :) A wiersz piękny.

report |

Veronica chamaedrys L,  

....tak niezwykle....„cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się – znaczy: nigdy nie zaczęło się. Gdyby prawdziwie się zaczęło – nie skończyłoby się. Skończyło się, bo nie zaczęło się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna – nigdy się nie kończy.”...dzięki, Małgoś...:)

report |

Ananke,  

lubię Twoje delikatne muskanie słowem

report |

Veronica chamaedrys L,  

...dziękuję, Ananke...:)...są owoce do gryzienia - jabłko,do muskania i gryzienia - brzoskwinia...i do muskania - jarzębina...:)))

report |

Miladora,  

Przyleciałam za tytułem, Veroniś. :) I znalazłam warkocz Bereniki, do którego zawsze się uśmiecham, bo moja córka Berenika miała kiedyś taki do połowy uda. :))) Ale nie przez warkocz do niczego się nie przyczepię, tylko dlatego, że nie miałam do czego. ;) Dobra, płynna narracja, dobra treść. Jest co czytać. :) Buziaki :)

report |

piórko,  

Piękny tytuł :)) Trochę żal, że miasto aniołów przyniosło rozczarowanie :))

report |

RM,  

aleja gwiazd to raczej katalog upadku i degrengolady. Niestety komercyjny kicz jest zaraźliwy.

report |



other poems: przed myśli narodzeniem, ziarenko maku dla siewcy, czekając na listopadowe leonidy, z głosów wieczora, nie byłeś jedyny w wykonywaniu kocich ruchów, dobra podobnie jak genów nie sposób wydłubać, nie musiałaś przyprowadzić do ogrodu bajek by częstować, ujrzałem cię jako nieokreśloność która nie znosi sztywności, tu filmu nie będzie zbyt polski, nie potrzebuję chusteczek spod ściany płaczu, pierwsza cygańska…, przegwizdana miłość, wypominkowe wspominki, podobno poeci zmyślają zapachy kolory i..., nad los angeles nie widziałam wniebowzbitych, mężczyzna jest, dla nóg w kolorze wenge, litania do zielonych aniołów, zielone anioły, i nie poradzisz nic magu mój gdy, potrzebuję otwartych dłoni, postscriptum, zamąciłeś w głowie, zaokrąglij do dziesiątek albo nazywaj mnie jak chcesz, rozkładam parasol ochronny, ale oni nie piszą wierszy, i co z tego, na dzień przed rozdaniem, to nie sen lato spędzimy w oknie, czekam, natrę cię, amaranta, moja nartostrada, proszę, kołysanka dla leniwej, szeherezado, modlitwa błagalna, na małej scenie, napis, kolejka dla wszystkich, tylko tyle, zimno mi, najpierw, zmieniłam kolor włosów, potem, skutek dowodów miłości, tym nienapisanym, patriota, asekurant, oczyszczenie, marchewka i kij, dekalog kalego, w innym terminie, może nawet, usta pełne braku, kolejność jest ważna, faux pas, syzyfowi, słowo na niedzielę, geometria lustra, moje niebo nie jest czyste, zakichany adres, drzewom, między światłem a cieniem czyli tam i z powrotem, niepokoju gra w klasy, tam, gdzie uzgodniliśmy miłość, wyprzedaż, podarunek słońca, trzytakt, nowe uczesanie tajemnicy, brodawka, nie deptać jezior, taniec na moście nadziei, fałszywa alternatywa wykluczająca, będzie potrzebny ślusarz, czakram, modlitwa dziękczynno-błagalna, tyle, uwaga łapacze snów, a moje imię 1/2, pycha, niby taka sama jak inne a inna, nie oczekuję, wymagam, jutro nie nadchodzi, obrazek z la rambla, wyrwana z kontekstu, pewna niepewność, nieświadomość królika, biała samba, do Pana Tabelki, świadek, ona on i księżyc, pragnienie, pamiętliwa, ręce, znaleziona, chwile na linie, motyl zamiast, nie mogę sięgnąć, blues męskich koszul, zagraj, choć to nie piątek, moze ktoś widział gumkę, czy można tańczyć, spacer po pont des arts, błękitny pies, jesienna prośba, ślady stóp, dla tej, vangogi, tasiemka od uroków,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1