choć to nie piątek

wielkopiątkowa dziś jestem
spoglądam na swoją Małą Golgotę
chmury spowiły ją tajemnicą
deszcz nasycił oczekiwaniem
ptaki wypełniły żałością
ile razy złożyłam Judaszowy pocałunek na policzku
ile razy zaparłam się Piotrowym strachem 
ile razy umyłam ręce Piłatowym gestem
nie wiem 
dzwony milczą 
słychać tylko wielkopostne kołatki
i mój przyspieszony oddech
a Behemot znów wisi u żyrandola 
i śmieje się 
drwi ze mnie

..
25 june 2012 at 18:28

wielu chcialo uzyc w wierszu biblijnych metafor, tobie sie to udalo, pozdrawiam :)

report

Veronica chamaedrys L
25 june 2012 at 18:31

dziękuję:)

report

Jerzy Woliński
25 june 2012 at 19:16

dobry, wiersz do którego trza wrócić:)))

report

Veronica chamaedrys L
25 june 2012 at 19:22

w Wielki Piątek?:)

report

Jerzy Woliński
25 june 2012 at 20:46

dumałem za co, i zdjecia z Behemotem.

report

Malgosia Bakanowicz
30 june 2012 at 15:06

interesujacy:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register