ujrzałem cię jako nieokreśloność która nie znosi sztywności

Kobieta urodziła sobie mężczyznę. Mężczyzna jest jej tylko przydany. *


delikatna biel kwiatów rumianków skrywająca jasną postać
letni kapelusz trilby wepchnięty w kieszeń lnianej marynarki
czułość cierpliwość łagodność kontra pobieżność gwałt żądza
 
w świetle poranka burza włosów do kolan pod nią nagość
alabastrowe łydki kostki i stopy w czerwonych  baletkach
nieobcy błysk flesza pozowanie wyssane z mlekiem matki
 
osobno  a jednak razem czerwonokrwiste paznokcie
oddzielające płatki kwiatów od słonecznego środka
kopiec usypanych pierwszokomunijnych coraz wyższy
 
po obu stronach obiektywu niezrozumienie w chęci poznania
ułamki sekund dryfujące niczym pyłki w promieniach słońca
liczby przesłony zamykającej się jak ostrza wokół źrenicy aparatu
 
w akcie tworzenia nie tylko ciało stało się swoją własnością ale 
pamięć wyobrażenia marzenia pobiegły nieuczęszczanymi szlakami
obdarzony łaską patrzenia podążasz za nimi tajemną ścieżką 

ramki to piękny prezent


 * Wiesław  Myśliwski „Ostatnie rozdanie”

xyz
25 february 2014 at 13:37

Hej Veronica :) mała literóweczka : trilby ;) poza tym czyta sie i puenta jak się patrzy ! pozdrawiam

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:49

...Witaj, Zoi...:)))...dzięki już poprawiona...:)))...a poza tym, serdeczności dla Ciebie...i pięknie podane suszonej śliwki na zakończenie obiadu czwartkowego...:)))

report

Damian Paradoks
25 february 2014 at 13:38

niewidomy daje plusa nawet gdy nie widzi. Dotykiem oczywiście :)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:58

...Monsieur Dutilleul..:)))....tajemne przejście między światłem a cieniem ...to nic, że kochasz przy zgaszonym świetle...:)))

report

.
25 february 2014 at 13:41

Piękny wiersz ale Weroniko to nie było tak _ to mężczyzna stworzył sobie kobietę pamiętasz z żebra i Kobieta jest jemu tylko przydatna - no właśnie :)) pozdr

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:09

...cieszę się Marcelu, że właśnie piękno w nim dostrzegasz...bo to tajemnica przecież...kobieta, to tajemnica i dla siebie samej i dla mężczyzny też...ale że "ona urodziła sobie mężczyznę", dzięki obojgu być może dojdzie do poznania choć jej części...odkrywanie daje radość...:)))..nie wierzę w bajki...czytam między wierszami...:)))

report

Wieśniak M
25 february 2014 at 13:50

obdarzony laską do patrzenia kieruję kciuk ku górze:)))

report

Damian Paradoks
25 february 2014 at 14:05

a z jakiego drzewa jest ta Twoja laska? ;)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:15

...oooo...:)))...o, łaskawco...:)))

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:15

...winna być z hebanowego...ale przecież i namiastka też będzie ok...:)))

report

Eva T.
25 february 2014 at 13:51

nie lubie ramek ;) Milo Cie widziec i czytac, Veronico :)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:18

...też nie lubię...ale niekiedy potrzebne, na przykład wtedy, gdy się chcę dotrzeć do środka...:)...dzięk,i Evuś...:)))

report

alt art
25 february 2014 at 13:57

no nareszcie..

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:18

...czy, to powód do rozstrzelania, Art...

report

M.S.
25 february 2014 at 14:41

Fajnie, że jesteś :) Wpadłaś tu z burzą włosów do kolan, taka nieubrana, dobrze, że baletki zdążyłaś założyć. Nie wiem kto Ci robi te zdjęcia, ale ja też mam aparat... pamiętaj o tym :)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:21

...:)))...wrócę, bo teraz.......śpieszę się...właściwie walczę z czasem...wiem, że przegrywam tę nierówną walkę...wyciągam z szafy płaszcz i portfel...spomiędzy torebek próbuję wygrzebać swoją godność...chcę dopasować kolor rękawiczek do torebki...godność...może jej resztki zasuwam w torebce razem z portfelem...godność z portfelem - złe zestawienie...czas i portfel, to co innego...czas to pieniądz...czasami mi go brakuje i wtedy czuję się jak mysz kościelna...muszę poczytać o zarządzaniu czasem...później, jak znajdę czas...może obok portfela...ale wtedy czytanie na ten temat nie będzie już miało sensu...teraz muszę się pospieszyć...jak tylko przekroczę próg, odzyskam wolność...ponadto, poczucie braterstwa z innymi ludźmi...i co ważniejsze, nikt nie będzie mnie pytał o moją godność...tu wszyscy mnie znają...nikt nie zada pytania: "jaka pani godność?"...no, chyba tylko policjant...gdy będę przebiegała przez ulicę w miejscu nieoznakowanym... miłego dnia, Misha...:)))

report

M.S.
24 march 2014 at 13:29

Vero, Vero... też mam nierówną walkę z czasem i... tyloma jeszcze innymi rzeczami :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
25 february 2014 at 14:52

"Kobieta urodziła sobie mężczyznę. Mężczyzna jest jej tylko przydany. " - święta prawda :)

report

Damian Paradoks
25 february 2014 at 15:20

czy poród nastąpił w kuchni? ;)

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:04

...a ona w trawie...:) ...w kuchni rodzi się najwięcej...pomysłów...:)

report

Damian Paradoks
1 april 2014 at 00:48

Nawet gdy tylko cień echa odpowiedzi powraca pojawia się we mnie uczucie ulgi. Bo ile można żyć bez powietrza - w bezdechu oczekiwania? ;)

report

Aśćka
25 february 2014 at 18:24

Hm, nie znam onegoż dzieła, więc czytałam nieonokontekstowo, jak na obrazek rozbudzonych żądz obupłciowych - dość suchy..

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:08

...niewątpliwie wielkie to działo...kontekst tu ważny tak jak dla maku kontekst zboża...jest czas suszy i czas powodzi, Aśćkai:)

report

Jaga
25 february 2014 at 21:36

urodziła, jej przydany, by obraz jej tworzył :)witaj Veronico :)

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:08

...tak...:)...witaj, Jaguś...:)

report

doremi
25 february 2014 at 23:09

bardzo interesujący kobiecy tekst, brakowało Twojego pisania. Dobrej nocy Jaskółko, buziaki :)*

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:12

...dziękuje, Fasolko...:)...buziaki i Tobie...:)))

report

Ania Ostrowska
26 february 2014 at 06:51

jak dobrze Cię znów widzieć Veronico :) to ciekawy wiersz, ale wymaga spokojnego skupionego czytania, a na takie teraz rano nie mam warunków, wrócę sobie tu wieczorem :) pozdrawiam serdecznie

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:54

:)))...dziękuję, Aniu za zatrzymania się przy tym wierszu...zapraszam ponowie...pozdrawiam równie serdecznie...:)

report

Magdala
26 february 2014 at 07:03

VERONIKO, przecinek TO TROLL!!!!! PW.!!!!!!

report

Magdala
26 february 2014 at 07:04

VERONIKO, to był troll.!!!!!! PW.

report

Magdala
26 february 2014 at 07:07

BLOKUJ!!!

report

Magdala
26 february 2014 at 07:10

To nie ma nic wspólnego z Tobą i Twoimi publikacjami, to chory psychicznie nad klawiaturą!!!! BLOKUJ!

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:55

...dziękuje za wsparcie i obecność, Madziu...:)

report

.
26 february 2014 at 07:37

Pani Veronico, znajduję zachwyt Wiesławem Myśliwskim. a ja zachwycam się Pani wierszem (Myśliwskim nota bene - również, więc rozumiem). to pięknie namalowany, poprowadzony środkami artystycznymi wiersz. pozdrawiam.

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 00:04

...tak, ma Pani rację, zachwycam się Wiesławem Myśliwskim od pewnego już czasu...dziękuję, Pani za pochylenie się ad moim wierszem...cieszę się, że mogłam nim wzbudzić u Pani takie emocje...

report

Jaro
28 february 2014 at 07:10

zaczytałem się :)

report

mała_czarna
28 february 2014 at 07:12

i ja także:)

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 00:05

:))) :)))

report

ratienka
28 february 2014 at 14:16

wpadłam na chwilkę Veroniś, czytałam, wrócę jeszcze, całuski. Dobrze, że jesteś! :)

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 00:06

...dzięki, Ratuś...:)...dobrze, że jesteś...:)))

report

Aśćka
5 march 2014 at 00:37

:):):);)

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 15:43

:)))

report

Hania
6 march 2014 at 08:36

Hej Weronico...smutno bez Ciebie...

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:43

...Hej, Haniu...:)))...ostatnio zaobserwowałam u siebie syndrom leniwych warg...ale stale pracuje nad uśmiechem...:)))

report

Hania
6 march 2014 at 08:47

To czekam na Ciebie, uśmiech ode mnie i od dolinki :)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:50

...super...:)))...będziemy piękni jak dawniej...:)))...będziemy działać sprawniej...:)))

report

Hania
6 march 2014 at 08:56

"Będziemy naprzód niesłychanie...ku polanie":)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:03

....serce trzepoce...uspokój je...kuleczki rtęci rozbiegły się po pokoju...dwie złapane w gobelin pajęczy...śmieją się...pozbieram resztę i połączę...lubię je gonić...jedna zawisła na rzęsach...odbija się w niej dziwnie piękny świat...puls sto dziesięć...uspokój serce...krągła drobinka rtęci zjechała po policzku...dołączyła do pozostałych...już są razem...w jedności siła...uspokój serce, bo drży...boi się Twojego marzenia...a nóż się ziści....a o co tam...będziemy, trzeba marzyć...:)))

report

Eva T.
6 march 2014 at 09:00

Veronico, cieplutkiego, slonecznego dnia dla Ciebie :) Z tym usmiechem to roznie bywa...ale wczesniej czy pozniej powraca...Tego Tobie zycze i jak przyjdzie czas, to tez rozgadanych ust ;) Usciski serdeczne :*

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:13

...dziękuję, Evuś...:)))...uśmiechy jak motyle...jest czas moli i bezmotyli...:)))...mowa jest srebrem, a milczenie owiec...:)))...miłego, dnia...Evuś, serdeczności dla Ciebie...:)))

report

piórko
8 march 2014 at 18:27

Z przyjemnością przeczytałam. Uśmiecham się do Twoich słów i Ciebie :))

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 15:43

...dziękuję, Leciutkie...też uśmiecham się do Ciebie...:)

report

ratienka
13 march 2014 at 14:20

Och, Veronic, dogonić Twoje myśli, wiesz, trzeba się nabiegać w tę i tamtą stronę... aż mi tchu zaczyna brakować. Ale gonię je, jak przysłowiowego - króliczka. Może zrozumiem, o co chodzi z rtęcią na policzku i marzeniami, co puls przyspieszają, może uda mi się uspokoić rozedrgane serce? A uśmiechy złożyć u Twoich stóp... :))

report

ratienka
13 march 2014 at 14:50

... moje uśmiechy. :)

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 15:44

...daj rękę, pomogę Tobie, Ratuś...a potem odpoczniemy...:)))

report

Teresa Tomys
14 march 2014 at 10:59

i na fotce taka śliczna dziewczyna!

report

Damian Paradoks
14 march 2014 at 13:13

powiedziała śliczna o ślicznej :)

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 15:45

...dziękuję, śliczna, Dziewczyno...:)))

report

Joha
15 march 2014 at 17:09

Czytam prawie wszystko. Serdeczności:)

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 15:46

...cieszę się, pozdrawiam, Joha...wracaj, jeśli tylko będziesz mogła...zdrowia, Joha...:)

report

kamyczek (Chinita)
21 march 2014 at 18:20

Ramki ograniczają wolność, ale co tam wolność, kiedy możemy delektować się takimi pięknymi obrazami zamkniętymi w ramkach... Buziaki wiosenne.

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 15:49

...te ramki to tylko podkreślenie piękna...dziękuję, Kamyczku...:)))

report

Jaro
22 march 2014 at 08:35

azjanistyczny:) lubię:)

report

Veronica chamaedrys L
1 april 2014 at 15:50

...cieszę się, ze tak go widzisz, Jaro...:)))

report

Jaro
3 april 2014 at 08:16

ale od baletek, czy kapciuszków wolę szpilki heh:)trochę sztywności w niektórych miejscach poza tym nie zaszkodzi:)

report

Veronica chamaedrys L
3 april 2014 at 08:21

...ostatnio musiałam zdjąć szpilki, bo się zapadały w trawie...biegałam boso...tak wygodniej...:)))...trochę sztywności nie zaszkodzi...:)

report

Jaro
3 april 2014 at 08:27

toż mówię heh:)

report

mua
27 march 2014 at 17:45

cześć ;)) " nieokreśloność która nie znosi sztywności " czyli , ze takka miękkość ociężała ??

report

Veronica chamaedrys L
28 march 2014 at 16:10

...Witaj (podobno tak się nie rozpoczyna maili, ale ja tylko kontynuuję i to nie maila, a po zatem ja tu jestem gospodarzem), mua...:)))...normalnie powiedziałabym zapytaj autora w/w słów...dziś powiem (piątek sam w sobie jest powodem do picia) ociężała jestem, powodem smak...smak: okrągły i pełny z miękkimi taninami...stąd ta miękkość...:)))

report

mua
31 march 2014 at 23:14

;)) dziś poniedziałek, czyli dobrego wtorku i calej reszty

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:17

...:)))...dziękuję, mua...i życzę Tobie tego samego...:)))

report

ratienka
31 march 2014 at 23:29

O, jak miło znowu Cię zobaczyć! Pozdrawiam słonecznie późnym wieczorem! Cmok! ;)))))

report

Veronica chamaedrys L
31 march 2014 at 23:32

...Hej, hej, Ratuś...:))) pozdrawiam wiosennie...:)))

report

Marta M.
9 october 2014 at 20:28

bardzo...pozdrawiam ciepło:)

report

Veronica chamaedrys L
9 october 2014 at 20:35

...dziękuję...i wzajemnie...:)...masz w sobie elegancję...mówię o stylu, Marto...:)

report

Marta M.
9 october 2014 at 20:40

och Veronico to ja powinnam dziękować ,że czytam takie piękne słowa:) nawet mi się zrymowało. Dziękuję za przemiły komplement, nawet tak nigdy o tym nie pomyślałam i nawet o tym ,że mam jakiś styl. ściskam

report

Veronica chamaedrys L
9 october 2014 at 20:42

...to nie komplement, to fakt...:)...podobno trzeba urodzić się na perskich dywanach, raczkować na nich, żeby być eleganckim...jesteś taka subtelna jak Twoje pocztówki...:)))

report

Marta M.
9 october 2014 at 20:47

...Veronico , przez Ciebie nie wiem co odpisać :))) chyba tylko : bardzo dziękuję Kochana :)))

report

Veronica chamaedrys L
9 october 2014 at 20:50

...w żadnym wypadku nie chciałam spowodować zakłopotania u Ciebie...:)...proszę bardzo, Marto...:)))

report

Marta M.
9 october 2014 at 20:56

jeśli już to bardzo przyjemne zakłopotanie :)

report

Veronica chamaedrys L
9 october 2014 at 20:58

...uśmiechasz się czuję...:)...ładnie Tobie w uśmiechu....:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register