nie potrzebuję chusteczek spod ściany płaczu

piszesz o trzech cywilizacjach pytasz czy widzę związek historii
z treścią religii anioły odcięły skrawki alb przysłoniły twarze
nikabem połowicznym na głowach złote jarmułki zamiast aureoli
nie odróżnisz jednych od drugich są w takich samych przykrótkich
 
życzysz  wesołych świąt tego by w nadchodzącym roku życie
zechciało układać się po mojej myśli miłości zdrowia i miłości
wyjazdy przyjazdy odjazdy kiedy nie chcesz nie wiesz co to lęk
umrzesz młody  tysiące kilometrów w śnieżycy jak ruski człowiek
 
nie odbijasz starych palców na czarnych klawiszach  fortepianu
tylko mrużysz oczy i odciski znów młode słońce utrwala w bieli
w śniegu pod palmami ślady bosych stóp a może sandałów lub
piór z opadłych skrzydeł  w czasie medytacji  brak  komercji
 
jeszcze wypijasz wiadro wódki jeszcze osiemnastce kręcisz w głowie
jeszcze nie umiesz składać wierszy to takie niemęskie  jak twierdzisz
gdybyś nie podążał do jerozolimy by pisać  telefon nie dzwoniłby
wieczorami nie pytaj dziś nie potrzeba słów graj na harfie i cytrze
 
przywieź mi gwiazdę betlejemską mirrę złoto kadzidło i uśmiech



*dla Was Wszystkich Miłości, Zdrowia, Miłości i Uśmiechu ... tego by w nadchodzącym roku życie zechciało układać się po Waszej myśli...

.
21 december 2013 at 09:34

Uśmiech zawsze mile widziany. Piękny wiersz :)

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 09:36

...tak ten zawsze mnie roztkliwia...:)...dziękuję, Marcelu...:)

report

alt art
21 december 2013 at 10:47

tak pięknie malujesz..

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 11:05

...pamiętam mój pierwszy raz...wszak, to w Twoim atelier...

report

alt art
21 december 2013 at 11:07

też trochu pamiętam..

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 11:09

...no tak, przestałeś pić herbatę z cytryną...ja cóż, po staremu spoglądam na furtkę o szóstej dwadzieścia...

report

blue eye
21 december 2013 at 11:54

uśmiech potrafi być zaraźliwy :)

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 13:16

...a niech zaraża...śmiechu nam trzeba...zdrowego jak źródlana woda...:)))

report

Damian Paradoks
21 december 2013 at 12:15

bukiet słów i myśli :)

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 22:22

...a sukienka?...a zapach?...:)

report

Damian Paradoks
22 december 2013 at 01:30

w kwiat się ubierz niczym Lady Chatterley :) - o zapachu wtedy myśleć nie trzeba ;) . Gdy wiatr kwiat zrzuci z Ciebie niech sam suknią się stanie :)

report

Veronica chamaedrys L
22 december 2013 at 14:21

...a miał być smak...bo przecież bukiet to i zapach...ie wiem czemu, zakręciłeś w głowie...:)...miałam ubrać się w kwiaty na święta...ale co tam...już teraz to zrobię...:)))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
21 december 2013 at 13:09

Przeczytałam jednym tchem :) Szczęśliwych Świąt, Joasiu!

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 13:10

...oddychaj, Gabi...oddychaj...:)))...Szczęścia i Dobra...na te święta, Gabi...:)))

report

kamyczek (Chinita)
21 december 2013 at 16:42

Piekny wiersz, veronic. Wszystkiego dobrego. :)

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 22:24

...dziękuję, Kamyczku...:)...i Tobie, Świąt Bożego Narodzenia pełnych miłości i spokoju...:)))

report

Presumpcja
21 december 2013 at 16:45

Mogę się podpisać po Twoim wierszem wszystkimi emocjami...

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 22:27

...dziękuję, Presumpcjo...:)...nie jestem sama, wiem...

report

Aśćka
21 december 2013 at 19:54

i uśmiech Veronico..radosnych, tanecznych świąt BN i pięknych wierszy jak ten w Nowym Roku:):)

report

Veronica chamaedrys L
21 december 2013 at 22:40

...i Tobie uśmiech..:)))...jego nigdy za wiele...:)))...takich jak sobie życzysz i jakie lubisz...:)))...dziękuje, Aśćka...:)))

report

Bazyliszek
21 december 2013 at 23:03

wiesz kochana gdyby cywilzacja , tam byly krzyk, Veronism nikt pocalnmku, no nie znajdzie:)))

report

Veronica chamaedrys L
23 december 2013 at 10:34

...nikt, prócz mine, Smoku...:)))...wielki, buź...na święta...:)))

report

Wiktoria
22 december 2013 at 07:30

:)) najlepszego wszystkiego, Veronico; piękny wiersz, prawdziwy tekst, wprawna w pisaniu ręka

report

Veronica chamaedrys L
22 december 2013 at 14:12

...dziękuje, Wiktorio...i za życzenia i za komentarz...cieszę się, że wiersz spodobał.się Tobie..:)))

report

doremi
22 december 2013 at 15:43

bardzo ładny wiersz Veronico... zatrzymuje :))*

report

Veronica chamaedrys L
23 december 2013 at 10:34

...dziękuję, Fasolko za zatrzymanie...:)))

report

maria
22 december 2013 at 23:39

Veroniczko, wszystkie Twoje wiersze są przepiękne. Życzę cudownych Świąt

report

Veronica chamaedrys L
23 december 2013 at 10:37

...Małgosiu, Kochana jesteś...:)))...ucałuj swoje Towarzystwo w oba policzki ode mnie... przytul...tak jak kiedyś w leśniczówce mnie...:) ....Świąt o jakich marzysz...:)))

report

Jerzy Woliński
23 december 2013 at 21:05

wspaniały wiersz, bardzo osobisty , dobrych Dni świątecznych Veronico:)

report

Veronica chamaedrys L
28 december 2013 at 12:06

...tak, Jerzy, osobisty...dziękuję, takie właśnie były:)))

report

Darek i Mania
23 december 2013 at 21:15

masz przypadkowy rym wiek= człowiek . Wesołych Świąt *

report

Veronica chamaedrys L
28 december 2013 at 12:07

...Ty, moje oczy......:)))...zmieniłam..dzięki, Darku...:)))

report

Magdala
23 december 2013 at 21:34

i Tobie, Jo, nadziei na lepszy rok. najmilszych Świąt :D, spokoju i zdrowia :*

report

Veronica chamaedrys L
28 december 2013 at 12:11

...dziękuję, Magduś...będzie dobrze, uwierz, a stanie się...:)))

report

zuzanna809
27 december 2013 at 03:59

... "jeszcze w zielone gramy/ jeszcze nie umieramy"... chyba...:)

report

Veronica chamaedrys L
28 december 2013 at 12:12

...chyba, gramy, Zuziu...grasz w zielone?...bo ja gram...:)))

report

zuzanna809
28 december 2013 at 15:17

... masz zielone?... bo ja mam... gdzieś trochę....:)

report

Veronica chamaedrys L
28 december 2013 at 15:28

...też mam...:)))

report

zuzanna809
29 december 2013 at 22:19

... i to najważniejsze!:)))

report

Veronica chamaedrys L
29 december 2013 at 22:22

...tak, Zuziu...to bardzo ważne, kto wie może nawet najważniejsze...:)))

report

Jaro
28 december 2013 at 12:36

kiedyś włożyłem tam życzenie- chyba nie spełniło się, może było za długie, a może jest ich za wiele,a może to po prostu bajka.

report

Veronica chamaedrys L
28 december 2013 at 14:42

...chyba, czyli nie pamiętasz...:)...a może się spełniło...albo się właśnie spełnia, albo się spełni...jutro na przykład...:)

report

Ananke
28 december 2013 at 14:45

piękne, ciepłe, słowa

report

Veronica chamaedrys L
28 december 2013 at 15:06

...hej, hej...Ananke...:)))

report

Teresa
28 december 2013 at 16:42

Ileż tu emocji, różnych myśli. Życzę w Nowym Roku wielu tak cudownych wierszy, a uśmiech obowiązkowy, pozdrawiam!

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 16:54

...tak, plączą się i jedne i drugie...dziękuję, Tereso...:))...życzę Tobie tego samego...i oczywiście pozdrawiam...:)))

report

doremi
29 december 2013 at 22:52

Veroniczko, ile emocji zawierają Twoje komentarze, tworzysz niezapomniane, słowem rejestrowane obrazy..., czyta się jak poezję :))*

report

Veronica chamaedrys L
29 december 2013 at 23:00

...Fasolko, czasami dopada mnie tęsknota i taka nostalgia, że nie potrafię się od niej uwolnić...jak na przykład dzisiaj....Zaprzyjaźniony Smutek...wiele go...siadł na skraju mnie...przygląda mi się od rana...nic nie mówi tylko patrzy...asystuje we wszystkim...podaje mydło, ręcznik, szczotkę, sukienkę, pachnidła, kolczyki...pomaga zrobić herbatę...zmienia płyty...słucha Stinga...wszystko takie małe jak skowronek w przestworzach...tylko On - Smutek wielki jak morze od morza do morza...dlaczego mi tak smutno z mym Smutkiem - przyjacielem?...jak przejść z uśmiechem przez niedzielę?...a gdyby tak skrzydła mieć, ogromne i tęczowe...gdyby tak mieć...czy robienie rzeczy najprostszych, dostępnych...korzystanie z czasowników pospolitych, codziennych, wielokrotnych: wstaje z łóżka, pije kawę, otula swoje wnętrze mentolową mgłą, nie myśli-myśli... nie uwzględnianie czynności jednokrotnych i dokonanych: postanowiła...zakończyła...rozwiązała...porzuciła... wybaczyła...zapomniała...umarła...cz to nie to samo, co łączenie ludzi w przytulne pętelki …skończone policzalne zbiory?..

report

doremi
29 december 2013 at 23:05

Jaskółeczko, ten Twój smutek całkiem do rzeczy, tylko niech za długo nie zamęcza...,właśnie ta siła, która Cię pcha gdzieś daleko, w przestworza, gdzie błękitnieje niebo, gdzie falują morza i wznoszą się góry...., i skowronek będzie w zasięgu twojej ręki..., nie dopuszczaj tutaj smutku... :)))

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 09:44

...zmieniłam strój, Fasolko...osiodłam Smutek...a potem zmienię na Pegaza...:)))

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 09:48

...mam trochę klaczy w swojej stadninie...ze dwa ogiery...i parę źrebiąt...:)))

report

doremi
29 december 2013 at 23:13

Kochana Veroniczko przytulam i ściskam, śpij dobrze :))**

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 09:48

...pomogło, Kochana Fasolko:)))...pomogło...:)))

report

doremi
30 december 2013 at 09:49

Witaj Jaskółeczko /lubię tak się do Ciebie zwracać/, dobrze, że zmieniłaś strój, wznoś się coraz wyżej... :))

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 09:57

...też polubiłam swojeTwoje nowe imię...:)))...chciałabym, ale wiesz ta cholerna grawitacja...choć podobno Ktoś kiedyś dał mi lekkość...

report

doremi
30 december 2013 at 10:01

cuda się zdarzają..., z tym nowym imieniem będzie jeszcze lżej.... Jaskółeczko...:)

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 10:04

...wystarczy uwierzyć a i cud się wydarzy...ma ale własny...:))) ...będzie, Fasolko...:)))

report

gabrysia cabaj
30 december 2013 at 10:12

ładne

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 10:15

...:)

report

gabrysia cabaj
30 december 2013 at 10:17

...:)

report

a
30 december 2013 at 14:33

Piękny wiersz Veronico :) dużo wiedzy o mężczyznach... Pozdrawiam

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 16:52

...dziękuję, PierCortezDias...:)...dużo czy ja wiem, mężczyźni ponoć są bardzo prości...:)))

report

sio.
30 december 2013 at 16:53

mężczyźni może i prości, hmm... ale za to Ty potrafisz barwnie patrzeć :) Veronico

report

Veronica chamaedrys L
30 december 2013 at 16:56

...to sprawka kalejdoskopu, który mam zamiast oczu...wystarczy wstrząsnąć i już...wsio, SIO...:)))

report

ratienka
4 january 2014 at 15:44

Nie umiem Ciebie Veroniś wyobrazić ze smutkiem, po prostu, nie do twarzy Tobie z nim, niestety, a z uśmiechem owszem, owszem! Każdego dopadają przeróżne emocje, ale Ciebie - Jaskółeczko, (trafnie nadane imię) niech otacza tylko radość, niech pulsuje w oczach, ustach, wplątuje we włosy i niech tańczy, tańczy dotąd, aż roześmiejesz się perliście...Też chcę usmiechu... :)

report

Veronica chamaedrys L
4 january 2014 at 15:48

...no i uśmiechnęłaś, Ratuś...:)...a jak zatańczę to dopiero roześmieję się perliście, bo Ty to taka moja butonierka, wypełniona po brzegi uśmiechem...:)))

report

ratienka
4 january 2014 at 15:52

Miło mi, uśmiecham, a jakże, nawet przez łzy...

report

Veronica chamaedrys L
4 january 2014 at 15:55

... Ratuś, wiem...wiem, że ...że uśmiech u Ciebie ostatnio często przez łzy...dlatego tym bardziej go doceniam...:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register