tu filmu nie będzie zbyt polski

„największą w życiu mądrością jest kochać z wzajemnością”
 
urodziłeś się w rodzinie silnych kobiet nie miałeś szczęścia
bo bez czepka mężczyźni zbyt wrażliwi nieprzystosowani
mama nazywała marysią nie znała ideologii gender chciała
byś wygrał z życiem nosiłeś długie włosy i różowe pajacyki
 
dziś stoisz przed lustrem widzisz to co czujesz  w majtki
nie musisz zaglądać córka pyta  tato czy ty zrobiłeś kupę
zakładasz szlafrok  żona strofuje udało się poza tym nic
co z tobą przestań się mazać jak  baba chłopaki nie płaczą
 
bądź prawdziwym mężczyzną zaciskasz powieki zajrzyj
w książeczkę wojskową albo w płeć mózgu albo sprawdź
na afiszu bilety wyprzedane brak polskiej dystrybucji
premiera anulowana masz wybór mars albo wenus
 
najpierw wypędź z siebie dybuka joanny d'arc
a potem już tylko wybacz matce i pokochaj siebie




*J. Kolski  „Egzamin z oddychania”

alt art
6 january 2014 at 11:56

ja tam wolę polski..

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 12:38

...wiem...zbyt...dlatego nie będzie...

report

Aśćka
6 january 2014 at 13:45

wiersz jak cena w filmie:) widać codzienność, postawy, biedna tylko ta joanna d'arc bez względu na podzielanie bądź nie jej motywacji, była ciekawą osobistością - na swoje czasy absolutną aparatką ;) przybłąkałam się, żeby stwierdzić, że nowy avatar bardzo mi się podoba i kojarzy z filmem Królestwo Niebieskie a tu nutka http://www.youtube.com/watch?v=eDw3peRMszM

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 13:51

...ciągle zastanawiam się nad tym ile jeszcze krzywd wyrządzi przekazywanie stereotypów... w życiu młodych(i nie tylko) ludzi...tak wiem, dlatego mój tata dał mi jej imię...:)...nie taki nowy...siedzę tam już rok...na najdłuższej ławeczce świata...:)...dziękuję za nutkę...:)

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 21:43

...ta scena najbardziej wymowna w całym filmie...a on, to nie tylko jedno życie...dłuższy nawet niż życie trzech pokoleń...:)

report

Wiktoria
6 january 2014 at 13:54

ostatnie dwa, Veronico; najbardziej... :)

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 13:55

...tak, to pointa...:)

report

xyz
6 january 2014 at 14:14

wyrażenie 'ideologii gender' dać by należało kursywą na ten przykład, z dwóch co najmniej powodów: 1) że to zapożyczenie frazeologiczne od czarnoksiężników, którzy sztucznie i dla potrzeb własnych manipulacji wykreowali/wyczarowali tę tzw. ideologię, a po 2) że gender to nie ideologia, a pewien paradygmat związany ze studium socjologii płci w kontekście tożsamości kulturowej (pokazania rodzajowości i dyferencjacji występującej w obrębie przypisywanych społecznie ról poszczególnym płciom) :) poza tym Vera, zajefajny wiersz ! ma moc ! :) pozdrawiam :))

report

Aśćka
6 january 2014 at 15:02

Zoi, no niestety gender nosi wszystkie znamiona ideologii mocno nienaukowej, komunizm też był "naukowy", marksizm -leninizm był wykładany na uczelniach...pamiętam jak wychodził z użycia po 40 mln ofiar, które złożono w imię tej utopii, robiono badania medyczne w imię tej utopii na setkach tysięcy żywych , raport Kinesy'a jest wyssany z palca, tak jak kinezjologia. I chyba własnie prze te podstawy kompletnie nienaukowe, nie jestem w stanie tego wszystkiego traktować z jakąkolwiek powagą, choć poważnie traktuję tych, którzy genderowo myślą, w końcu - Wolni Ludzie:) pozdro

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 21:57

...dziewczyny, Aśćka, Zoi, zapożyczyłam, więc poprawiłam kursywą...czas pokaże, czy to ideologia, czy też nie...jeśli się okaże, że tak, wyrzucę kursywę... dziękuję...:)))...pozdrawiam Obie...:)))

report

Bogna Kurpiel
6 january 2014 at 15:37

Dużo tu emocji, ba cała psychoanaliza samotnie wychowywanych jedynaków. Dobrego Veroniś:)))

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 21:59

...wiesz, Dal zastanawiam się ile w nas jest tak naprawdę nas, a ile innych...?...nie tylko jedynaków...:)...dziękuję...i wzajemnie, Dal...:)))

report

zuzanna809
6 january 2014 at 18:09

... puenta najbardziej..., nie mówiąc o bardzo udatnej całości...

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 21:52

...dziękuję, Zuziu...:)))

report

Bazyliszek
6 january 2014 at 21:47

Veroniczko, ja tego nie rozumiem, to tak polskie mi dawne, nie gniewaj sie sliczna, a buz polski;))))

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 21:49

...takie polskie, bo innych podwórek nie znam tak dokładnie, Smoku...ale buź w każdym języku rozumiem...buziak polski smakuje swojsko...buź, Smoku...:)))

report

Bazyliszek
6 january 2014 at 22:13

hej buz:))) nie gniewaj sie, please:))))

report

Veronica chamaedrys L
6 january 2014 at 22:18

...no coś Ty, Bazylku miły:))).....za co?...:)))..na Ciebie, nigdy...:)))

report

doremi
7 january 2014 at 22:38

jak zwykle Jaskółko roztaczasz uroki swoim pisaniem...,b.dobrze się czyta i wiele prawd w Twoim wierszu. Bardzo często jednak, mężczyźni wychowani przez kobiety znają ich potrzeby, słabości i świetnie się sprawdzają jako partnerzy i jak piszesz - rozpieszczani - odwrotnie, kiepsko sobie w życiu radzą...:)))

report

Veronica chamaedrys L
7 january 2014 at 23:09

...dziękuję, Fasolko...:)....ten z wiersza nie jest rozpieszczonym chłopcem, ten z wiersza wychowywany przez silną i ojca matkę i ojca stojącego obok...najlepszego kiedyś studenta...dziś nieradzącego sobie z problemami podobnie jak syn...tyle różnych czynników czynników wpływa na życiowe powodzenie człowieka...inteligencja emocjonalna nie idzie w jednej parze z racjonalną...buziaki, Fasolko...:)))

report

doremi
7 january 2014 at 23:21

wokół silne kobiety, które ze wszystkiego chłopca wyręczały, traktując to jako coś zupełnie normalnego...Zdejmowały z niego męską odpowiedzialność w wielu kwestiach..., decydując za niego..., po latach problemy, tak jak opisujesz Jaskółko w ostatniej zwrotce... :)))

report

Veronica chamaedrys L
9 january 2014 at 20:08

...problemy, tak i to poważne...pozdrawiam serdecznie, Fasolko...:)))

report

Darek i Mania
9 january 2014 at 20:22

"niech problemy Cię nie męczą, a Ty zaśnij " tak coś ktoś śpiewa, pozdrawiam.

report

Veronica chamaedrys L
9 january 2014 at 20:28

...NPWM, słucham...również...:)

report

copelza
9 january 2014 at 10:29

w zasadzie gender mi nie przeszkadza. widzę jednak zagrożenie, które wszyscy omijają skupiając się na samej seksualności. celem ma być wyzwolenie seksualności od paradygmatów kulturowych i tu zwracam uwagę na słowo wyzwolenie. piękne i wzniosłe słowo. problem w tym, że jednak żyjemy w jakichś wypracowanych od wieków kulturach, czyli wyzwolenie jest tu synonimem odkulturowienia, pozbawienia człowieka więzi z przeszłością, historią i przodkami. nie widzę problemu, żeby kobieta była kierownikiem, premierem czy innym predatorem. niech sobie nawet będzie żołnierzem-najemnikiem, niech gwałci, rabuje i równa z ziemią. tylko niech to robi albo według kodeksu własnej kultury, albo właśnie przeciw niemu. a nie bezideowo, bezkulturowo, bezpłciowo. niech będą rządy kobiety-kobiety, a nie nie wiadomo czego. mam znajomą, która ma błonę między palcami u nóg, poważnie. i nigdy nie zastanawiała się, czy jest człowiekiem czy kaczką. ale gender pozwoliłoby jej wybierać, czyli zmusiłoby ją do pomyślenia o tym. uwalnianie od-pozbawianie kultury jeszcze nigdy nie wyszło społecznościom na zdrowie.

report

Veronica chamaedrys L
9 january 2014 at 18:52

...mój wiersz nie jest głosem w dyskusji na temat "ideologii gender”…pozdrawiam...:)

report

bosski_diabel
12 january 2014 at 17:03

dwie ostatnie zatrzymały na dłużęj, dzięki za Noworoczne z "przyczyn technicznych" życzę Dosiego dopiero dziś:)

report

Veronica chamaedrys L
18 january 2014 at 23:20

...tak trudno Cię dogonić...a co dopiero zatrzymać, Diable...:))) ...dziękuję...Dosiego...:)))

report

Damian Paradoks
12 january 2014 at 23:38

poezja życia :)

report

Veronica chamaedrys L
18 january 2014 at 23:23

...wiesz, Damianie?...dziś przeczytałam wiersz peelowi...powiedział: dobrze, że jesteś, dzięki tobie mam szansę pokochać siebie...

report

Jerzy Woliński
13 january 2014 at 16:47

dosadnie, ale z dużym taktem o meandrach życia:)

report

Veronica chamaedrys L
18 january 2014 at 23:25

...dosadny, mówisz...ot życie, Jerzy...:)

report

piórko
13 january 2014 at 16:51

Pokochać siebie dla niektórych spore wyzwanie. Kultura, wychowanie, a indywidualność i osobowość człowieka Temat bardzo na czasie. Pozdrawiam :))

report

Veronica chamaedrys L
18 january 2014 at 23:29

...tyle czynników, Leciutkie...który z nich decyduje o naszym, życiu?...które słowo?...który gest?...które spojrzenie?...pozdrawiam również, Pióreczko...:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 january 2014 at 20:08

wrócę :)

report

Veronica chamaedrys L
18 january 2014 at 23:31

...wróć, Gabi...wróć...:)

report

Jaro
17 january 2014 at 08:40

z dybukami to je trudno:) przemiana w kobolta jednak jest możliwa:) zapewniam jednak ,że będzie to wymagało wielu wyrzeczeń o zdrowaśkach i medialnej i ostatnio modnej wrzawie o niczym, czyli gender nie wspominając. A większość młodzieży zapytana o to kim był Mikołaj Rej, uroczo odpowiedziała - nie mam pojęcia heh:) Pozdrawiam:)

report

Veronica chamaedrys L
19 january 2014 at 09:26

...podobno, jeśli już wtargnie bardzo trudno...jedyne co można to pozwolić mu dokończyć to, czego nie zdążył zrobić za życia...potem odejdzie...sam...:) ...o gremliny trzeba dbać; nie wolno go wystawiać na działanie światła, dopuścić do kontaktu z wodą oraz karmić po północy...:)...o co Ty, Jaro moi uczniowie wiedzą, że Kopernik była kobietą...:)))...pozdrawiam, hej...:)))

report

ratienka
17 january 2014 at 17:54

O, właśnie! To słowo - gender, stało się ostatnio "modne", ale wiersz porusza bardzo ważny temat Veroniś. Zastanawia i, jak sama widzisz wywołuje dyskusje. Pozdrawiam serdecznie, moja Mądra Główko!

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:31

...ono tu nie stanowi kwintesencji jednak, Ratuś...:)...dla mnie bardzo ważny...a że dyskusja?...chyba masz rację...:)...buziaki, Ratuś...:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 january 2014 at 22:20

Wróciłam…Lepiej późno niż nigdy :) Dużo w tym prawdy – mężczyźnie wychowanym w domu silnych kobiet, a nawet tylko jednej silnej kobiety, brak pewności siebie. Czasem przez całe dorosłe życie. Trafne spostrzeżenia i Twój potoczysty styl sprawiły, że przeczytałam z zainteresowaniem. Pozdrawiam serdecznie :)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:33

...dziękuję, Gabi....dziękuję za Ciebie, że chciałaś się zjawić...:)))

report

M.S.
28 january 2014 at 16:59

Jak siebie nie pokochasz, to trudno będzie zaakceptować Ci miłość drugiej osoby... A może się mylę?

report

Drwal
23 february 2014 at 23:36

Czasami mimo zewnętrznego sarkazmu, ta miłość do siebie jest tak olbrzymia, że nie dopuszcza myśli, by ktoś nas kochał mądrze i bezinteresownie. I wtedy korporacyjny egoizm, tworzy kogoś na kształt zimnego pedagoga gustu, sztuki, czy poprawności. I po umiejętności poznawania uczuć nawet swoich

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:41

...jeśli mimo prób, nie udaje się poczuć miłości, trzeba zacząć od energii prostszej, bardziej oczywistej i zrozumiałej nawet dla osobnika o zamkniętym sercu – AKCEPTACJI...a ta z kolei przyjdzie jeśli wybaczymy wszystko co do wybaczenia było...pozdrawiam, Misha...:)))...pozdrawiam Drwalu, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości Twojego wywodu...:)))

report

Magdala
26 february 2014 at 07:30

robię wyjątek, Jo. mocny wiersz. rozumiem, że może zblokować receptory inne, poza władającymi nienawiścią. blokuj nienawiść, to proste tutaj. to wirtual. ale niektórzy mylą. ściskam Cię serdecznie.

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 08:28

...wiem...i jestem Tobie bardzo wdzięczna...:).....nie każdy jest Eugeniką...i to jest dobre...są też Ignorancje...rzadziej ale są...Tolerancje, jeszcze rzadziej...Akceptacje najrzadziej...i to jest sprytne...choć niebezpieczne...swoją drogą, to imiona żeńskie..."Kopernik - też była kobietą"...wiem, że ignorowanie nie prowadzi do niczego dobrego...szczera rozmowa - owszem...wiem, że bez niej się nie obędzie...jednak odkładam ją na bliżej nieokreślone "później"...muszę przygotować się do tej rozmowy...przemyśleć tak wiele...tak aby "prawdę swoją głosić spokojnie, słuchając tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść"...dziękuję za to, że masz na imię Akceptacja...akceptujesz mnie taką, jaka jestem...ze wszystkimi moimi wadami i zaletami...dzięki Tobie..."z całym swoim zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami, ciągle jeszcze, ten Świat jest piękny”... ściskam równie serdecznie...:)))

report

Aśćka
6 march 2014 at 09:00

:):):):)

report

Veronica chamaedrys L
6 march 2014 at 09:10

...:)))

report

Bazyliszek
22 march 2014 at 00:19

umiesz Veronis:))))

report

Veronica chamaedrys L
22 march 2014 at 00:24

...szczęście ...i ...i ból, Smoku...:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register