|
| sam53 |
| PROFILE About me Friends (17) Poetry (1752) Prose (12) Photography (1) Postcards (25) Diary (2) | |
sam53, 30 december 2014
Ktoś bielą sypnął śnieżna zamieć
w zimowym transie wiatr zacina
zbudziłem myśli pijąc kawę
w jej aromacie cię zatrzymam
w jej słodkim smaku w pocałunkach
które zostawiasz mi codziennie
w niedokończonych wszystkich jutrach
śnie niewyśnionym jeszcze we mnie
ty jedna wyjmiesz go spod powiek
bo już w nim jesteś tak jak zima
zatrzymam ciebie pierwszym słowem
miłość tym samym się zaczyna
sam53, 29 december 2014
w zimowej szacie budzę myśli
iskrzącą bielą wstał poranek
nocą wiersz z tobą mi się przyśnił
choć słowa jeszcze w nim zaspane
śniegiem sypnęło - płatki liczę
tęsknotą chwilę chcę nakarmić
byłoby cudnie witać styczeń
pijąc szampana z bąbelkami
tylko we dwoje w przytuleniu
z jednym życzeniem które we śnie
a może tylko w płatku śniegu
kiedy dwa słowa piszę wierszem
sam53, 26 december 2014
Myśli poczęte rozbudzeniem
zwyczajne jeszcze nienazwane
i te o których nikt nic nie wie
już jak psu z gardła - zanim wstanę
ubiorę każdą w zgrzebny worek
bo mi dupami w słońcu świecą
rzędem usadzę je za stołem
w głowie niestety siedzieć nie chcą
i podzielimy się opłatkiem
może śnieg spadnie przecież święta
w bielutkim puchu wiersz odnajdę
w myślach choć biedne tyle piękna
sam53, 24 december 2014
Dziś w kroplach deszczu mokną święta
spływają blaskiem w zieleń trawy
w porywach wiatru brzmi kolęda
śnieg tylko we śnie się pojawił
na szybach obraz zamazany
za chmurą niebo się ukryło
gwiazdka ciemności nie rozjaśni
ale przynajmniej wskaże przyszłość
przy zastawionym suto stole
z duchem na krześle dziwnych wspomnień
które choć ręką trzeba omieść
by na nim usiąść mógł bezdomny
z koszykiem życzeń przy prezentach
kupionych w tłoku albo w biegu
dziś w kroplach deszczu mokną święta
a we śnie było tyle śniegu
sam53, 22 december 2014
światłem wędruje po balkonach
jak ciepła dłoń po nagich piersiach
jak powiedziane szeptem słowa
które od dawna błyszczą w wierszach
i grą kolorów strużką srebrną
przebija się przez darń obłoków
na moment tylko nieco blednąc
by później jasność sypać wokół
jak duch któremu wieczność chwilą
zagląda w okna żywym blaskiem
nie pierwszej lepszej bo tych milion
kochanie - dzielmy się opłatkiem
sam53, 20 december 2014
gdy wiatr za oknem czasem przyśnie
i nawet liści nie zamiata
gdzieś za firanką jesień kwitnie
jakby zabrakło kwiatom lata
a że po nocach bywa zimno
i pierwszy szron wysrebrza pola
jesień wydaje się być inną
maluje kwiaty w chłodnych wzorach
nawet w koralach jarzębiny
zaplata biel tak niecodzienną
że nagle wszystkim mądre miny
po prostu najzwyczajniej rzedną
i tylko ziemia trochę stęka
gdy pod butami świat tężeje
jesień przy tobie już jest piękna
czy ci mówiłem o tym - nie wiem
sam53, 17 december 2014
Dzień dobry w świecie niewyspanych
gdzie wszystkie ranne myśli we śnie
a ciemnej nocy chłodny walec
dźwiękiem budzika budzi dreszcze
krople wciąż dudnią o parapet
melodią wiatru chyba z wczoraj
jak dobrze śpi się na kanapie
nie mów że wstawać przyszła pora
przenieśmy się do innej baśni
niech dzień ze słońcem razem wstaje
przy tobie miła już nie zasnę
tylko ucałuj przed śniadaniem
sam53, 16 december 2014
W dzień latarnie wrastają w ulice
nocą w niebo strzelają światłami
ta najbliższa za oknem o świcie
desperacko ze słońcem chce walczyć
raz spytałem o powód - dlaczego
czemu luksy przepala i we dnie
powiedziała - oszczędny kolego
pod latarnią podobno najciemniej
sam53, 15 december 2014
Pamiętasz pierwszy pocałunek
warg niecierpliwych drżący dotyk
chwilę do której jeszcze frunę
kiedy wspomnieniem tamta słodycz
jakże przyjemna jakże miła
w zachłannych ustach dotąd wiosną
czas wtedy nagle się zatrzymał
miłość pachniała już dorosłą
pamiętasz naszych warg spotkanie
nienasycenie głód w źrenicach
kawę przyniosę - ech ta pamięć
co - już nie słodzisz
tylko pytam
sam53, 14 december 2014
mglisty ranek zasłonił pół nieba
dzień spod kołdry niepewnie wygląda
nocny marek w zaświaty odleciał
sen o tobie w pamięci pozostał
wiatr po drzewach gałęzie wykręca
melancholia drży z chłodu za szybą
dzisiaj jesteś niezmiennie jesienna
tak jak we śnie mi byłaś prawdziwą
w pocałunkach pachnących wciąż deszczem
w szepcie słów które znowu ożyją
dzisiaj w nocy kochałem cię wierszem
zasłuchaną liryczną wrażliwą
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek
19 march 2026
wiesiek
18 march 2026
wiesiek
16 march 2026
Jaga
16 march 2026
wiesiek
16 march 2026
Jaga
15 march 2026
wiesiek
15 march 2026
absynt