sam53

sam53, 24 august 2014

w małych rękach

ile tej miłości zmieścisz w małych rękach
gdy powietrza w płucach nie starcza na słowa
piątą porą roku rozkwitła sukienka
a deszcz już nie pada we wszystkich kolorach

z szarych chmur deszcz szary i szare kałuże
z szarym parasolem czas tak szybko mija
i wychodzi z siebie gdy burza trwa dłużej
czy miłość tę burzę jest w stanie przetrzymać

dziurawy parasol nie chroni przed deszczem
pod płaszczem przemokła kwiecista sukienka
czy piękne jej kwiaty rozwiną się jeszcze
ile tej miłości zmieścisz w małych rękach


number of comments: 1 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 23 august 2014

spójrz w oczy

zawisła nad nami w ołowianych chmurach
powoli spłynęła zamglonym powietrzem 
przeciągnęła cieniem od wczoraj do jutra
i zajrzała w oczy chociaż niekoniecznie

przecież już od dawna pola zaorane
tylko wrony na nich zbierają się w stada
po cóż patrzeć w oczy kiedy na ekranie 
ktoś o złotej polskiej ciągle opowiada

po cóż patrzeć w oczy które szarość męczy
a ponure myśli po kałużach grzęzną
czekajmy do wiosny gdy słońce zaświeci
weźmiesz mnie za rękę i powiesz

- chodź ze mną


number of comments: 6 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 22 august 2014

zakręciło się koło mnie...

zakręciło się kolo mnie
zawirował cały świat
gwiazdy spadły z nieboskłonu
i straciły cały blask

słońce też już chyba zgaśnie
a po deszczu nawet tęcze
czy jest ktoś kto mi wyjaśni
gdzie miłości jest najwięcej

gdzie są morza snów pieszczoty
zmysłowością falowane
gdzie mam ulżyć swej tęsknocie
w pocałunku uśmiech zanieść

gdzie samotność skrzydła gubi
wodospady w noc gadają
gdzie czerwone kwiaty róży
pachną tak jak kawa rano


number of comments: 2 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 22 august 2014

nie raz nie dwa

budzę się - wstaję - już po piątej
minutka w te czy w te - no wiesz
sprawdzam pogodę z tą za oknem
a może będzie padał deszcz

rano jak zwykle cisza w domu
pamięć przewraca stosy kart
nienapisany wiersz się podniósł
tak jakby tynfa chciał być wart

zmieniam mu trochę rymy - pieszczę
czuję się jakbym głaskał psa
mógłbym z nim pójść na spacer przecież
choćby do parku raz czy dwa

powracam myślą do wczorajszej 
dobranoc cicho w uszach brzmi
z oczu ci kiedyś wiersz wypatrzę
ten który ciągle nam się śni


number of comments: 4 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 21 august 2014

przyjdź do ogrodu

nim jesień w złotych liściach zaśnie
łąki bocianom lot wywróżą
wrzesień kasztany sypać zacznie
przyjdź do ogrodu bądź mi różą
 
pierwszą z ostatnich tej jesieni
w rozkwicie pąków tak jak w czerwcu
by się kwiatami zaczerwienić
pod słońca splotem gdzieś przy sercu
 
przyjdź choć na chwilę do ogrodu 
czas srebrne wstążki już zaplata
słychać już pierwsze kroki chłodu
przyjdź miła choć przed końcem świata


number of comments: 4 | rating: 8 | detail

sam53

sam53, 21 august 2014

prośba

znów obudziłem się przed piątą
wczorajszy sen mi spać nie daje
chłodny poranek zamknę okno
choć w głowie myśli ciągły zamęt

splątanych niczym dzikie wino
w czerwonej liści sygnaturze
w promieniach słońca tak jak miłość
pragnąca zostać z nami dłużej

niż znikający wiatru powiew
jesień ubrana już w kalosze
czas też zatrzymał się na słowie
a ja jak wariat o dwa proszę


number of comments: 4 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 18 august 2014

nie umierajmy za kulawe...

nie umierajmy za kulawe
choć pewnie kiedyś piękne były  
w intencji zmówmy za nie pacierz 
nie każdej los się sam wykrzywił

trudno że dziwne już i stare
ale sprawdzone w  każdym calu
czy w takich można się odnaleźć
gdy za pieszczotę marny całus

więc nie czekajmy co nam po tym
że bilans zysków innym stratą
czy one zawsze wyjdą bokiem 
kulawych nie ma 
są garbate


number of comments: 4 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 11 august 2014

ono

z promieniem słońca weszło rano 
kładąc uśmiechy na poduszce 
w ramię wtuliło się nieśmiało 
pełne ufności ciepłych wzruszeń

i pewnie jeszcze by przysnęło 
gdyby nie szept co nagle sfrunął 
kocham - zbudziło całą przeszłość 
przyjemną i tę chmurną-durną

i rozsypało koraliki 
wspomnień pod dywan nijak zamieść 
nie zbiorę chyba dzisiaj wszystkich 
jedno tarmosi z lekka pamięć

wyciąga listy z dna szuflady
kwiaty na wiór już wysuszone
słowo tak miękkie jak aksamit
od kiedy weszło pachnie domem


number of comments: 2 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 9 august 2014

w skarpetkach

wychodzę z podziwu, żeby przejść obok;
wtedy dostrzegam to, czego inni nie widzą; 
- normalność

wychodzę jej naprzeciw, tak jak wychodzi się z domu na spotkanie; 
zawsze podaję rękę, gdy myśl tonie w pocałunkach; 
- zwyczajnie

choć kiedyś zwróciła mi uwagę; 
kochałem się w skarpetkach nie do pary;
-pierwsza miłość


number of comments: 4 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 9 august 2014

chcę zapamiętać

zamiast myśli niech błądzą wargi
i sen wyjmij spod ciężkich powiek
zapomnieniem miła mnie karmisz
nakarm wierszem słowo po słowie

nasyć bólem gdy czuję jeszcze
szczęścia nie skąp - niewiele było
a dreszcz który ciągle jest dreszczem
okryj ciepłem - też się wyśniło

w garści przynieś niech raz zapłonie
przecież wcale nie musi być święta
stań na palcach
sięgnijmy do niej
właśnie w takiej chcę ciebie pamiętać


number of comments: 4 | rating: 6 | detail


  10 - 30 - 100  



Other poems: Mława jak Grenlandia, Zamieć i kochaj, styczniowa cisza, miłosna piosenka, dosyć mądrości, łooo matko..., pierwsza - ostatnia, lullaby, preludium miłości, maj wciąż pachnie miłością, trzeba nam siebie, nieproszona, jedno słowo, nie pierwsza nie ostatnia, sen we dwoje, nie tylko one, gdybym umiał malować, słońce słońce w ramionach, zima, w innym świecie, wiosna w parku, sekret, życie to ciągła przeszłość, za zdrowie poetów, czy to już demencja, Augusta Luise pachnie miłością, widzialni - niewidzialni, krokodyla daj mi luby, późny karmin, pocałunek w ogrodach, uczuć niepokoje, w połowie drogi, z przeszłości, tańcz tańcz, GDYBYM, syndrom, wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz siódmy), nie wiem jak się nazywam, w windzie, obcy, a w Tatrach zima, bez nut, w twoich oczach, listopad w kolorze, heterochromia iridis, wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz drugi), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz pierwszy, wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz ósmy), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz trzeci), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz szósty), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz czwarty), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz piąty), dużo śniegu poproszę, sen po śnie, dla Ciebie, nihil novi ale przyjemnie posłuchać, kwiatki na Święto Niepodległości, ***, szczęście musi mieć swoją szerokość, jak w kolędzie, sobotni ranek, zwyczajna stłuczka, taka niezbyt prosta droga, jak pachniesz... nocą, w obłoku mgieł, o zdejmowaniu zapachu, uczę się żyć, zmysłami tonę, ich jest coraz więcej, gdzie są ćmy i motyle, szalone dwadzieścia trzy, lubię jesień, pocałunek, це не кохання (to nie miłość), powracasz we śnie, bierz co chcesz, Dzień dobry, spacer, 1. listopada, Nie wiedziałem że słońce wschodzi tak blisko domu, w twoim śnie, codziennie na ulicy, pocałunki, która to jesień, Bądź moją Muzyką, wiatr śpiewa o jesieni, dzień dobry, Atacama zakwitła, na wymiar dojrzałej kobiety, o czym myślisz..., w chmurach, inna, spóźniłem się, na początek jesień, jeszcze dzisiaj, wietrzny odpoczynek, z pierwszą zorzą, Miłość, marcinkowy sen, liczy się tylko miłość, z wiatrem, z pół-szczęściem nie po drodze, wszystkiego nie da się napisać na nowo, ... z Szymborską, modlitwa, nie pierwsza piosenka, uczę się jej, Rezonans, prosto z mostu, lepsza strona skrzypiec, kochać - jakie to łatwe i trudne zarazem, dwudziestego piątego września, z życzeniem, uśmiech, żaden cud, z najlepszymi życzeniami, Nie będzie wojny, trzynastego, Zatańczymy, jednego serca, kołysanka, tak jak ty kocham się kochać, dzień dobry chwilo, przed i po, zagadka, Złota wrześniowa, z dojrzałą kobietą, chciałbym(modlitwa), Zachód, obiecanki cacanki, słowo, taką we mnie została, pod parasolem chwili, nie wiem dlaczego, przecież mnie kochasz nad życie*, przydałby się komentarz, i tobie i mnie, z Tobą (piosenka na dwa głosy), Twoje oczy świecą, kocham, magnolia nie zawsze kwitnie dwa razy, to nie fusy, wiersz do przytulenia, całuj jeszcze, jesteśmy dla siebie, z pocałunkiem zatrzymanym na ustach, na przekór poetom, nocą, Panie Stefanie... już dziobią, słowo,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1