sam53

sam53, 22 october 2014

i znów jesień

i znów jesień na kamieniu mchem porosła 
przeciągnęła się po lesie długim cieniem 
by we wrzosach tuż przed nocą trochę postać 
pomalować pół fioletem mglisty wieniec 

obudziła z letniej drzemki ducha chłodu 
kładąc szronu srebrne igły w pajęczynach 
wieczorami wiatr ogłasza święty spokój
cień do drzewa już bez liści cicho przymarzł

w szarej trawie perły rosy nie rozbłysną
sen o wiośnie też wpół drogi się zatrzymał
a ja chciałbym żeby jutro dzisiaj przyszło
wiesz że z tobą mi nie straszna żadna zima


number of comments: 7 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 19 october 2014

wierszem ci powiem

z wierszy leżących po szufladach
wyjmuję słowa najpiękniejsze
od nowa staram się je składać
być może znaleźć inne miejsce
 
szczęście położyć tuż przy szczęściu
jak biały obłok na błękicie
serce przy sercu bo najczęściej
trwać chcą przy sobie całe życie
 
w nienapisanych jeszcze wierszach
każdym porankiem budzę miłość
nie pospolitą pierwszą lepszą
lecz tą o której wielu śniło
 
niczym o jabłka dwu połowach
które dojrzewa na jesieni
błyszczące z jednej strony - zobacz
z drugiej rumiane od czerwieni
 
te wiersze siedzą jeszcze w głowie
jak słowo kocham w głuchej ciszy
jesienią wszystkie ci opowiem
w szeleście liści szept usłyszysz


number of comments: 8 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 17 october 2014

odejdź proszę

schodzisz z obłoków jak lawina
niczym pędząca fala zmierzchu
której nie sposób jest zatrzymać
bo jak zatrzymać myśli w biegu

rozkładasz cienie wśród kamieni
rzucasz ciemności gdzie popadnie
jakbyś już chciała w noc zamienić
ostatnią chwilę zanim zasnę

gdzieś w zakamarkach niepamięci
przykryty chłodem martwej ciszy
gdzie nikt nie zdoła mnie skaleczyć
a już tym bardziej nie usłyszy


number of comments: 0 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 16 october 2014

do pary

czasem wydaje się że we śnie
beztrosko z marzeniami fruwam
nie zdając sobie sprawy wcześniej
że sparzyć można się też w chmurach

i zamiast szybko zejść na ziemię
czepiam się nieba gdy niebieskie
jak gdyby kolor miał znaczenie
jakim właściwie spadnę deszczem

jesienną mżawką czy ulewą
a może jedną szarą kroplą
drugą do pary mi zaśpiewaj
niechaj marzenia mi nie mokną


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 14 october 2014

jak cholera

w dni się zwyczajność zaplątała
a miało być tak niecodziennie
z pachnącą wiosną latem naraz
z miłością która ciągle we mnie

o dniach szczęśliwych zawsze śniłem
niedzielą każdy się wydawał
a dzisiaj przyszło iść przez życie
gdy kroki coraz trudniej stawiać
 
i drogi jakby bardziej kręte
fortuna nie to koło toczy 
szczęście podaje lewą rękę
a niedostatek patrzy w oczy
 
burzą się racje i ambicje 
gdy pamięć w tłustych latach gmera 
kolejna jesień - spadły liście
tylko codzienność jak bumerang


number of comments: 2 | rating: 8 | detail

sam53

sam53, 14 october 2014

dobranoc

już po dziesiątej późna pora
wieczór położył cień za oknem
zaraz do drzwi zapuka wtorek
na dworze tylko cztery stopnie

ostatnim listkiem na wpół żywym
wiatr zawirował - wzniósł go jeszcze
w senny październik nieszczęśliwy
że ktoś go straszy marnym deszczem

noc spięta na granacie nieba
termometr jakby w lekkich dreszczach
księżyc za chwilę zacznie ziewać
echo powtarza - czas się przespać

przeciągam się jak kot leniwie
niechcemiś w kwiatkach na piżamie
już ich nie liczę - czy sen przyjdzie
życz dobrej nocy - rano wstajesz


number of comments: 2 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 12 october 2014

naucz jeszcze

pewnie nie pamiętasz jak uczyłeś chodzić
czerwoną kokardkę wiązałeś nad głową
kiedy się liczyło żeby nie być głodnym
i wszystkich cieszyło każde nowe słowo

pokazałeś ile radości w uśmiechu
a łzie na policzku że jest równie droga
że pamięć na wiosnę też nie stoi w miejscu
gdy idę wraz z tobą na niepewnych nogach

nauczyłeś jeszcze jak kochać prawdziwie
że to co się świeci nie jest najpiękniejsze
i choć proste cieszy zawsze smuci krzywe
gdy podaję rękę pokazuję serce

a kiedy jesienią z drzew spadają liście
i alejki w parku w szeleście się złocą
chciałbym pójść na spacer tylko z tobą życie
naucz jeszcze umrzeć
ale na co
po co


number of comments: 2 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 8 october 2014

liście pięknieją jesienią

jeszcze się złocą jeszcze się czerwienią
w jesiennym słońcu ogrzewając drzewa
zmieniają barwę błyskiem światłocienia
choć o tej porze kolor nie dojrzewa

jeszcze migocą styraną zielenią
bladą szarością wychodzącą z kąta
pod którą dawno schowała się ciemność
październik nocą niestety nie sprząta

na przekór wiatrom szarugom i deszczom
naprzeciw chłodom kiedy zima straszy
trwają w pozłocie jakby chciały jeszcze
w cudnej miłości jak my się zatracić


number of comments: 0 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 6 october 2014

jeszcze wczoraj

wczoraj myślami biegłem do jesieni
do miejsc wciąż pustych pod samotnym krzyżem
z kwiatami w garści które są wspomnieniem
i wiarą w kogoś kto chyba jest wyżej

chciałem rozplątać splątane zawczasu
tak jakby rozum potrafił najwięcej
choć drzewa nigdy nie zwożą do lasu
a supłów w życiu nie rozwiążą ręce 

dzisiaj październik na cmentarzu sprząta
zdejmuje liście z wilgotnych kamieni
wiatr znowu ucichł jakby chciał tu zostać
tamtej szczęśliwej pamięć nie podmieni


number of comments: 0 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 5 october 2014

od przybytku

mnie od przybytku już nie boli
choć od wielkiego dzwonu mierzi
a wtedy muszę mimo woli
przejść się na spacer lub przewietrzyć

z rzęs zdjąć firanki i zasłony
łzy zdrapać jeśli są pod okiem
w usta znów nabrać świeżej wody
stara jak zwykle śmierdzi octem

pot otrzeć z czoła no a potem
z szafy wypędzić stado moli
i tak z soboty na sobotę
choć od przybytku już nie boli


number of comments: 2 | rating: 3 | detail


  10 - 30 - 100  



Other poems: Zamieć i kochaj, styczniowa cisza, miłosna piosenka, dosyć mądrości, łooo matko..., pierwsza - ostatnia, lullaby, preludium miłości, maj wciąż pachnie miłością, trzeba nam siebie, nieproszona, jedno słowo, nie pierwsza nie ostatnia, sen we dwoje, nie tylko one, gdybym umiał malować, słońce słońce w ramionach, zima, w innym świecie, wiosna w parku, sekret, życie to ciągła przeszłość, za zdrowie poetów, czy to już demencja, Augusta Luise pachnie miłością, widzialni - niewidzialni, krokodyla daj mi luby, późny karmin, pocałunek w ogrodach, uczuć niepokoje, w połowie drogi, z przeszłości, tańcz tańcz, GDYBYM, syndrom, wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz siódmy), nie wiem jak się nazywam, w windzie, obcy, a w Tatrach zima, bez nut, w twoich oczach, listopad w kolorze, heterochromia iridis, wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz drugi), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz pierwszy, wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz ósmy), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz trzeci), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz szósty), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz czwarty), wybrane z pozszywanych marzeń (wiersz piąty), dużo śniegu poproszę, sen po śnie, dla Ciebie, nihil novi ale przyjemnie posłuchać, kwiatki na Święto Niepodległości, ***, szczęście musi mieć swoją szerokość, jak w kolędzie, sobotni ranek, zwyczajna stłuczka, taka niezbyt prosta droga, jak pachniesz... nocą, w obłoku mgieł, o zdejmowaniu zapachu, uczę się żyć, zmysłami tonę, ich jest coraz więcej, gdzie są ćmy i motyle, szalone dwadzieścia trzy, lubię jesień, pocałunek, це не кохання (to nie miłość), powracasz we śnie, bierz co chcesz, Dzień dobry, spacer, 1. listopada, Nie wiedziałem że słońce wschodzi tak blisko domu, w twoim śnie, codziennie na ulicy, pocałunki, która to jesień, Bądź moją Muzyką, wiatr śpiewa o jesieni, dzień dobry, Atacama zakwitła, na wymiar dojrzałej kobiety, o czym myślisz..., w chmurach, inna, spóźniłem się, na początek jesień, jeszcze dzisiaj, wietrzny odpoczynek, z pierwszą zorzą, Miłość, marcinkowy sen, liczy się tylko miłość, z wiatrem, z pół-szczęściem nie po drodze, wszystkiego nie da się napisać na nowo, ... z Szymborską, modlitwa, nie pierwsza piosenka, uczę się jej, Rezonans, prosto z mostu, lepsza strona skrzypiec, kochać - jakie to łatwe i trudne zarazem, dwudziestego piątego września, z życzeniem, uśmiech, żaden cud, z najlepszymi życzeniami, Nie będzie wojny, trzynastego, Zatańczymy, jednego serca, kołysanka, tak jak ty kocham się kochać, dzień dobry chwilo, przed i po, zagadka, Złota wrześniowa, z dojrzałą kobietą, chciałbym(modlitwa), Zachód, obiecanki cacanki, słowo, taką we mnie została, pod parasolem chwili, nie wiem dlaczego, przecież mnie kochasz nad życie*, przydałby się komentarz, i tobie i mnie, z Tobą (piosenka na dwa głosy), Twoje oczy świecą, kocham, magnolia nie zawsze kwitnie dwa razy, to nie fusy, wiersz do przytulenia, całuj jeszcze, jesteśmy dla siebie, z pocałunkiem zatrzymanym na ustach, na przekór poetom, nocą, Panie Stefanie... już dziobią, słowo, robisz najlepszą kawę pod słońcem,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1