ALL WORKS Poetry (53)
About me

3 january 2013

poetry

Zosiak
Zosiak

Kiedy pada




Księżyc zapadł się nagle pod ziemię,
niebem gęstym - od chmur byle jakich.
Na gałęzi samotny kruk drzemie.
Dzień się budzi, w kałużach po pachy.

Myśli brodzą już w snach zeszłonocnych,
przeczesując je gęstym grzebieniem.
Powiedziałeś, że słońce tej wiosny
będzie jedno, bo bliżej do siebie

o niedziele, co przeszły, o święta,
o dwa grosze rzucone na szczęście,
tamten deszcz, który nas zapamiętał...
Więc nie pytaj, dlaczego dziś tęsknię.


Zosiak



Hania
3 january 2013 at 09:20

mądrzejsi o deszcz...

report

Sede Vacante
3 january 2013 at 12:21

Tutaj nie tyle "fabuła wiersza" mnie przyciąga, co jego styl. Bo owa "fabuła", to takie radosne pisanie o przyrodzie, otaczającym świecie itp. Czytałem o tym bardzo wiele. Ale naprawdę, bardzo sprawnie napisany wierszyk. Rytm idealny, bez najmniejszych skrzypnięć. Rym również. Czyta się doskonala. Płynnie, melodyjnie. Brawo za warsztat. A i przyznaje - trochę poprawia humor po przeczytaniu, wprowadza w radosny nastrój, mimo, że "tyle sie takich naczytałem..." :)) Szacunek.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register