Lubię tę porę między świtaniem
a aromatem porannej kawy -
w kubku z serduszkiem, gdy noc już taje,
i niebo pełne jest gwiazd łaskawych.
Gdy jeszcze ręce błądzą zaspane,
a jednym szeptem mnie całą tulisz.
...kiedy się w kratkę twojej piżamy
wplatają fiołki z nocnej koszuli.
Zosiak
aż pachnie fiołkami...
report
Bardzo przyjemny wiersz, aż milej się robi :)
report
eh...ale klimacik:):)
report