Yaro, 17 august 2010
nie mam czasu gonię po polach wiatr
gdzie łany zbóż skoszone
z powrózeł zbuduję dom
w którym zakwitną czerwone maki
a ty przyniesiesz dzban żródlanej wody
powiesz napij się
to cię ożywi mój miły
za rok tu powrocę by przypomnieć sobie
jak smakuje żródlana woda i słodkie usta
a zboża narodzą sie na nowo
ogień spali słomę jak moje słowa
ty mnie odnajdziesz i namalujesz maki
Yaro, 17 august 2010
bacznośc !
idziemy do boju
równaj szereg do śmigłowca bieg
spadochron uwiera mnie
nie wiem kto składał go
jest ciemna noc taki los
akcji nikt nie wybiera
skok może nie ostatni
Panie jak zginę przyjmij mnie
będę najlepszym żołnierzem
wypełnię twoje szeregi
armagedon będę tam
teraz daj poczuć walki smak
tam jest wróg jestem u bram
babiloński swiat wróg to mój brat
łzy na policzku liczą sekundy
system pochłania uwolnić się chcę
uderzam twrzą o szaniec wszędzie krew
śmierć zbiera żniwo ponuro i szaro
jak to boli wylewam pot wstaję
biegnę dalej wśród czaszek
gęsty dym gryzie nie widzę już nic
nóż przecina skórę leje się krew
umieram przechodzi ostry dreszcz
Yaro, 9 august 2010
niebo pełne chmur wiatr pędzi co tchu
deszcz rozprostował kości zmoczył włosy
szorstki asfaltowy odcinek drogi
pioruny blisko roztrzaskują się o brzegi
balansuję na krawędzi zaraz upadnę
jeśli nie przestanę wlewać w siebie gin
ten szary dzień wyrywa z amoku
czy starczy sił by dalej toczyć życie
o świcie skrycie burza myśli budzi
po pioruchronie iskrzą słowa nie walczę od dziś
Yaro, 2 august 2010
Mam wszystko w dupie
niech wali się świat i świeczka co się tli
jak twoje oczy za mgłą naćpane dniem
mam wszystko gdzieś
twoje buty uwierają mnie
nie mam kasy ale mam czas
mam w dupie ludzi i zakłamany świat
oczy otworzyły się jak strony ksiąg
nie mogę znieść tego co we mnie jest
nie wiem co wokół mnie dzieje się
zabierzcie mnie z stąd gdzieś na odległy ląd
mam w dupie ten świat
a miało być tak dobrze
a jest jak jest czyli do dupy
Yaro, 1 august 2010
jakie mam szczęście że ciebie mam
rozumiesz mnie czasami
lubię się napić
i wtedy nic mi nie powiesz
bo wiesz
życie ciężkie niepewny los
pewna tylko śmierć
jakie mam szczęście że ciebie mam
przyjaźnimy się
czasem skłóci nas los
muskasz mnie po nosie
a ja całuję cię po uchu
jesteś moja już wiem dziś i na wieki
cóż ci mogę dać
bo ja jestem jak dziki ptak
Yaro, 1 august 2010
tak banalnie cudnie i ładnie
pachniesz brzozowym lasem
konwaliami ubrany wianuszek
na złotej głowie upięty
a deszcze daleko spływają na policzki
powiedz mi słowo a znajdę się blisko
wyląduję miękko pocałunkiem na twoim policzku
uczucie wygasa a ja podsycam ten ogień
pachną jabłonie i grusze w pańskich ogrodach
powiedz słowo a znajdę cię na skrawkach świata
ból i łzy moimi towarzyszami są nocą i dniem
krew w moich żyłach wrze gdzie jesteś gdzie
mam twój pożółkły list pisałaś tylko ty
wyjechałaś poznałaś lepszy świat
po wieśniaku został tylko sen
kilka listów parę słów
jedno zdjęcie i kpiny nie wrócisz już
Yaro, 28 june 2010
sufit na głowę spadł
widzę czarne plamy
podnoszę się
co dzieje się wokół mnie
marny mój los
zamknięty okratowany
zatrzymam w garści czas
między palcami
przesączę wiatr
popłynę w dziurawej łupince
przez oceany przez świat
podniosę się nie dotknę dna
Yaro, 26 june 2010
owad tańczy wokół lampy
na szkle twoje imię zapisał
szukam dnia pełnego nas
nie patrzę prosto w oczy
nie widzę swojej twarzy
bo kupiłaś zielone lustro
łza w oku pocałunkiem naszych dni
Yaro, 25 june 2010
Śmierć mieszka w nas
kryje się w snach
nie uciekniesz mój przyjacielu
nie zamkniesz przed nią drzwi
dopadnie cię wszędzie
kiedy zechce
przychodzi we śnie
obudź się
nie wytrzeszczaj oczu
odejść przyjdzie czas
zapisane w gwiazdach jest tak
nasze życie krótkie ciekawe
ubrane w niepozorne śmierci zabawy
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
15 february 2026
wiesiek
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek