czas gdy wiatr i
pomiędzy włosy plątał w nas
teraz pędzi szybciej początku szał
słaby człowiek idzie do przodu
zginając go era przekwitły kwiat
wspomnienia
wplecione w myśli
na głowie siwo od zmartwień
szukam prawdy szukam drogi
pukam do drzwi nikt nie otwiera
nikt nie wysłucha gonią jak psa
nie zna odpowiedzi
nie pytałem was
starzeję się nic nie wiem
mimo tylu nowych wiadomości
tylu przeczytanych książek
prawda jest jedna jak świat
nikt jej nie zna tylko Bóg
pewna jest śmierć nienawiść gniew
miłość dobro
rozumiane na kilka sposobów
nie każdy może znaleźć
w sobie cząstkę człowieka
cząstkę lepszego siebie
świat oszalał
stał się miejscem
materialnym cielesnym
silny może więcej może wszystko
biedny człowiek
może być zakładnikiem
niewolnikiem własnych próśb
mamo chcę być dzieckiem
dlaczego dorosłem nie jak
nie ma już spokoju ciepła
dotyk taki zimnym
jak szron na powiekach
zagrzebał to pies
chyba pare literówek, rozumiem że wiersz dramatyczny, ale poeci ostatecznie kochają swoje dramaty, no powinni zapisywać gramatycznie, chyba że tak ma być, sory. Pozdrawiam
report
Każdy ma Moc kreacji. He
report
Moc jest w nas.
report
Dziękuję Belamonte/Senograsta za komentarz i cenne uwagi. Pozdrawiam:)
report
Smutny wiersz, tak, to fakt, że świat oszalał, dziś to co złe, jest uważane za dobre, temu co niszczy się przyklaskuje, a na czarne mówi, że jest białe, a co do biednego, zawsze tak było, że bogaty biednego nie rozumiał, bowiem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale bywa i tak, że to ten bogaty jest nieszczęśliwy w swojej złotej klatce, a biedny mimo biedy jest tym szczęśliwym, także różnie z tym jest. Wiersz bardzo życiowy, sądzę, że ponadczasowy także. Pozdrawiam Jarku serdecznie.
report