9 august 2010

poetry

Yaro
Yaro

burza

niebo pełne chmur wiatr pędzi co tchu
deszcz rozprostował kości zmoczył  włosy

szorstki asfaltowy odcinek drogi
pioruny blisko roztrzaskują się o brzegi

balansuję na krawędzi zaraz upadnę
jeśli nie przestanę wlewać w siebie gin

ten szary dzień wyrywa  z amoku
 czy starczy sił by dalej toczyć życie

o świcie skrycie burza myśli budzi
po pioruchronie iskrzą słowa nie walczę od dziś

Paganini
9 august 2010 at 15:52

Zgadzam się z Barth'em nie potrzebne są zaimki, jednak wiersz ogólnie dobry.

report

Jarosław Gryzoń
9 august 2010 at 17:49

heh, kopiuj-wklej z innego portalu ?

report

Yaro
16 august 2010 at 16:18

ja pisze też na innych portalch jako jaropasztii i nie kopiuje .pozdrawiam.Bart dzięki za koment.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register