5 november 2025

poetry

Yaro
Yaro

apokalipsa

jesteś jakaś dziwna
mokre prześcieradło

Bóg nie będzie ptaków karmił
spojrzał czysto na rzeczywistość

serce przebite strzałą
kurwa krew na koszulce wycieram
wylewa się z tętnic

księżyc zmęczony wszystko mu zwisa
niebo usiane meteorami
kometa leniwa ogon stoi

kryzys jak zawsze wśród biednych dzielnic
rząd upada razem z biurami podróży

drzwiami ktoś trzaśnie
nigdy nie po umieramy

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register