z przewodnika po ciałach podniebnych
może to zależy od kolejności doświadczeń
ja widzę chmury
ty deszcz
razem brodzimy w kałużach
skąd tęcze biorą początek
strumieni
wylanych albo wylewających się
rozpinamy się dumnie pod łukiem
co wiedzie
z przewodnika po ciałach podniebnych
może to zależy od kolejności doświadczeń
ja widzę chmury
ty deszcz
razem brodzimy w kałużach
skąd tęcze biorą początek
strumieni
wylanych albo wylewających się
rozpinamy się dumnie pod łukiem
co wiedzie
jak tęcza, to szczęście :)
report
ulotne czasem :)
report
Czyta się (fajna klamra).
report
wspólne chodzenie po wodzie / zakrawa na podwójny cud //
report
brodzimy, nie chodzimy suchą stopą ;) cudu nie będzie
report
nie zauważyłem wysokich obcasów //
report
a może boso ;)
report
to już prowokacja //:-)
report
mówisz??
report
No nie wiem.
report
no, ja też nie wiem.
report
No to jak autor nie wie, to kto ma wiedzieć :> ?
report
autorka nie wie czego komentujący Gramofon nie wie ;)
report
No bo tak idę idę tym wierszem i nagle każą się zatrzymać a ścieżka dalej gdzieś wiedzie.
report
hmm .... a co skłoniło Cię do zatrzymania się? autorka nie przewidziała postojów :)
report
koniec tekstu, jak dla mnie urwanie tekstu.
report
hmm ... a może otwarcie? na własną interpretację. w moich tekstach, to dość typowy zabieg. może się podobać, może nie. taka koncepcja w każdym razie mi osobiście się widzi. i stosuję ją celowo.
report
Własna interpretacja własną interpretacją, ale nie własne dopisywanie zwrotki np ;] do innych zajrzę jak mi głowa odparuję.
report
nie, tu nie chodzi o własną zwrotkę, a o słowo ... własny krótki wniosek. :)
report
po co mi dopowiadać dokąd wiedzie? każdy ma własny łuk i własny cel. taki właśnie zamysł. mnie wiedzie w prawo, ale może kogoś innego w lewo, w dół, w górę ... to jest cel frazy otwartej. ale z drugiej strony można tam dać też kropkę. wiedzie. i tyle.
report
ja o brzozie, ty o kozie :) albo na odwrót, chodzi mi o to, że tu dla mnie nie wystarczy dodać wyrazu, postawić kropki, lewo, prawo, jak pójdę w lewo nadal mam nieskończoną ścieżke.
report
a skąd ten pęd do kończenia? w tym sęk, że staram się raczej odwrotny osiągnąć skutek, ale z Tobą nie wyszło :) niewiele rzeczy się w życiu kończy jakbyś nożem uciął. wiele spraw pozostaje otwartych, niedokończonych ... dlatego tak a nie inaczej kończy się ten wiersz. i nie piszę tego, żeby Cię na siłę przekonać. ale myślę, że warto dyskutować. widzisz zupełnie odwrotnie do mnie, ale OK ... czytam z ciekawością.
report
Dochodzenie jest fajne :P Nie mówię, że zaraz nożem, ale ta podróż kończy się dla mnie za wcześnie, za dużo musze przejść sam, ale ok, to ja usiąde i poczekam aż autorka mnie weźmie za rękę i poprowadzi jeszcze kawałek, najwyżej się nie doczekam :P
report
autorka się zestresowała teraz, ale jak jej przejdzie to pomyśli, pomyśli .... a czytelnik trochę posiedzi. posiedzi .... :)))
report
Czytelnikowi się nie śpieszy, droga przebyta i miejsce, w którym siedzi jest bardzo przyjemne, więc jak autorka nie przyjdzie wziąć za rękę to co prawda niespełniony ale zadowolony umrze :D Dobranoc :)
report