9 december 2011

poetry

LadyC
LadyC

małymi krzykami ku zimie

kiedy rodzi się we mnie chłód
sypią się słowa
jak szpilki
kryształki
lukrują rzęsy
i skronie
 
zamarzasz i wrzesz
od samego patrzenia

szronią się
oczy
pytajniki wiszą
jak sople
 
krzyk kurczy się w uszach

Bazyliszek
9 december 2011 at 23:13

znam ciebie od pieluch, pamietam rymowanki, a teraz czytam wiersze, wiesz jeszcze nie stara:)))) zrobilas walk of miles:))) pozwol mi sie schowac pod stopami:))))))

report

LadyC
9 december 2011 at 23:17

Bazyli - Ty wiesz, jak było. Dzięki. I wstawaj mi natychmiast i podnoś tę głowę wysoko.

report

Jarosław Jabrzemski
9 december 2011 at 23:17

Znakomicie!

report

Bazyliszek
9 december 2011 at 23:23

wiem jak bylo, dlatego Ciebie uwielbiam, zaczynalas jak prawie kazdy "idzie ola sobie itd.." lecz chcialas wiecej, znam wielu co caly czas chodza do przedszkola, Ty juz nie:)))))))

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 december 2011 at 23:27

LadyC szron obok wrzenia...No, no, odważna jesteś...:))

report

LadyC
9 december 2011 at 23:28

Zimna ;))

report

Jarosław Jabrzemski
9 december 2011 at 23:48

Ale wyważona - niezwarzona.

report

Małgorzata Południak
10 december 2011 at 12:14

Fajny!

report

Kajus
10 december 2011 at 12:16

chłodnie piękna ... pozostawiasz skurczony do szeptu krzyk bez odpowiedzi :))) super uchwycony war pod kopułą :))) pozdr. K

report

sisey
10 december 2011 at 12:18

Oby to było zaraźliwe. ;)

report

LadyC
10 december 2011 at 13:05

ale co? to zimno? hmm ... Kaj czy co? :)))

report

Jarosław Trześniewski
10 december 2011 at 12:19

:))

report

LadyC
10 december 2011 at 13:05

:))

report

Emma B.
10 december 2011 at 13:20

:)

report

oczy jak pustynia
7 february 2012 at 21:57

podoba się:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register