kiedy rodzi się we mnie chłód
sypią się słowa
jak szpilki
kryształki
lukrują rzęsy
i skronie
zamarzasz i wrzesz
od samego patrzenia
szronią się
oczy
pytajniki wiszą
jak sople
krzyk kurczy się w uszach
kiedy rodzi się we mnie chłód
sypią się słowa
jak szpilki
kryształki
lukrują rzęsy
i skronie
zamarzasz i wrzesz
od samego patrzenia
szronią się
oczy
pytajniki wiszą
jak sople
krzyk kurczy się w uszach
znam ciebie od pieluch, pamietam rymowanki, a teraz czytam wiersze, wiesz jeszcze nie stara:)))) zrobilas walk of miles:))) pozwol mi sie schowac pod stopami:))))))
report
Bazyli - Ty wiesz, jak było. Dzięki. I wstawaj mi natychmiast i podnoś tę głowę wysoko.
report
Znakomicie!
report
wiem jak bylo, dlatego Ciebie uwielbiam, zaczynalas jak prawie kazdy "idzie ola sobie itd.." lecz chcialas wiecej, znam wielu co caly czas chodza do przedszkola, Ty juz nie:)))))))
report
LadyC szron obok wrzenia...No, no, odważna jesteś...:))
report
Zimna ;))
report
Ale wyważona - niezwarzona.
report
Fajny!
report
chłodnie piękna ... pozostawiasz skurczony do szeptu krzyk bez odpowiedzi :))) super uchwycony war pod kopułą :))) pozdr. K
report
Oby to było zaraźliwe. ;)
report
ale co? to zimno? hmm ... Kaj czy co? :)))
report
:))
report
:))
report
:)
report
podoba się:-)
report