z nadmiaru snów rodzą się boginie
jest jak matka
przygarnia wędrowców mości im
wygodne łoże
całuje troskliwie na dobranoc
choć nie dzieli niczyich pragnień
mnoży
współistnieje dzięki snom
rumieni się
niedojrzały owoc cierpko smakuje
nad ranem
metaforycznie i plastycznie, podoba się :) pozdrawiam.
report
:)
report
Jodyna wstrzykiwana w łodygę pomidora - bez szklarni jest wiersz.
report
szklarnie coraz rzadsze. buziak
report
o tak - sny inspirują...i czasami trudno je odróżnić od rzeczywistości; a potem rodzi się problem z boginiami - której zaufać, której przynieść wota z samego siebie... mądry wiersz i znakomicie skrojony ze słów starannie dobranych; J.S
report
miło mi Jacku Cię tutaj gościć :)
report
LadyC.; wpadam jak Ty - rzadko więc i mnie było miło Ciebie tu spotkać - J.S
report
niedojrzały owoc chyba zawsze cierpko smakuje?:)
report
możliwe, że prawda, ale jeśli to słowo usunę powstanie dziura.
report
Podoba mi się....
report
tak :)
report
Istar i An - kłaniam się
report
na wielkie TAK:))) niedojrzaly owoc czytam jako niespelniony sen:)))
report
coś w tej materii :) kłaniam się
report
Jak lubię.
report
cieszy mnie :) pozdrawiam
report
Bardzo!
report
fantastyczny tytuł...:))
report
is like a mother wanderers estate embraces them comfortable bed Goodnight kisses carefully although it does not share anyone's desires multiplies coexists with snom blush immature fruit tastes sour the morning This is what i saw in English and it was delightful.
report
Thanks a lot! Only ... how did you understand a Polish poem?
report
im afraid to hear a short story of google translate. that will mean we have multilayer text here...
report