kiedy jest wola
aż do zesztywnienia kostek
palców zagryzanych z zapałem głodnego
chleba naszego
powszedniego
brak
jak snów
z obawy przed nowymi nadziejami
patrzę w oczy
taka intensywność zawęża horyzonty
niebezpieczna staje się
bliskość
i dal
Oj, niebezpieczna... ;) Ładne przenikanie się wersów, my Lady. I znaczeń. Zatrzymałaś mnie. ;) Dobrego na dziś i jutro. :D
report
Dobrego :)
report
podoba mi się. Zwłaszcza zakńczenie.
report
:)
report
Podoba mi się:)
report
Cieszy. Dziękuję
report
Tak!
report
Skoro tak, to tak. :)
report
ano niech się dzieje - a wiersz bardzo mnie zadumał -te wersy jak obrazy migają mi przed oczami a myśli doszukują się w nich mnie :)
report
Świetny.
report