31 maja 2015

poezja

LadyC
LadyC

z przewodnika po ciałach podniebnych

może to zależy od kolejności doświadczeń
 ja widzę chmury
ty deszcz
razem brodzimy w kałużach
 skąd tęcze biorą początek
strumieni
wylanych albo wylewających się
rozpinamy się dumnie pod łukiem
co wiedzie

doremi
31 maja 2015 o 19:35

jak tęcza, to szczęście :)

zgłoś

LadyC
31 maja 2015 o 21:46

ulotne czasem :)

zgłoś

supełek.z.mgnień
1 czerwca 2015 o 11:54

Czyta się (fajna klamra).

zgłoś

ApisTaur
1 czerwca 2015 o 12:15

wspólne chodzenie po wodzie / zakrawa na podwójny cud //

zgłoś

LadyC
1 czerwca 2015 o 12:23

brodzimy, nie chodzimy suchą stopą ;) cudu nie będzie

zgłoś

ApisTaur
1 czerwca 2015 o 12:27

nie zauważyłem wysokich obcasów //

zgłoś

LadyC
1 czerwca 2015 o 12:35

a może boso ;)

zgłoś

ApisTaur
1 czerwca 2015 o 12:39

to już prowokacja //:-)

zgłoś

LadyC
1 czerwca 2015 o 12:40

mówisz??

zgłoś

Gramofon
4 stycznia 2017 o 10:20

No nie wiem.

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 12:51

no, ja też nie wiem.

zgłoś

Gramofon
4 stycznia 2017 o 13:37

No to jak autor nie wie, to kto ma wiedzieć :> ?

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 13:41

autorka nie wie czego komentujący Gramofon nie wie ;)

zgłoś

Gramofon
4 stycznia 2017 o 20:49

No bo tak idę idę tym wierszem i nagle każą się zatrzymać a ścieżka dalej gdzieś wiedzie.

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 21:09

hmm .... a co skłoniło Cię do zatrzymania się? autorka nie przewidziała postojów :)

zgłoś

Gramofon
4 stycznia 2017 o 21:34

koniec tekstu, jak dla mnie urwanie tekstu.

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 21:51

hmm ... a może otwarcie? na własną interpretację. w moich tekstach, to dość typowy zabieg. może się podobać, może nie. taka koncepcja w każdym razie mi osobiście się widzi. i stosuję ją celowo.

zgłoś

Gramofon
4 stycznia 2017 o 22:06

Własna interpretacja własną interpretacją, ale nie własne dopisywanie zwrotki np ;] do innych zajrzę jak mi głowa odparuję.

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 22:26

nie, tu nie chodzi o własną zwrotkę, a o słowo ... własny krótki wniosek. :)

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 22:29

po co mi dopowiadać dokąd wiedzie? każdy ma własny łuk i własny cel. taki właśnie zamysł. mnie wiedzie w prawo, ale może kogoś innego w lewo, w dół, w górę ... to jest cel frazy otwartej. ale z drugiej strony można tam dać też kropkę. wiedzie. i tyle.

zgłoś

Gramofon
4 stycznia 2017 o 23:02

ja o brzozie, ty o kozie :) albo na odwrót, chodzi mi o to, że tu dla mnie nie wystarczy dodać wyrazu, postawić kropki, lewo, prawo, jak pójdę w lewo nadal mam nieskończoną ścieżke.

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 23:14

a skąd ten pęd do kończenia? w tym sęk, że staram się raczej odwrotny osiągnąć skutek, ale z Tobą nie wyszło :) niewiele rzeczy się w życiu kończy jakbyś nożem uciął. wiele spraw pozostaje otwartych, niedokończonych ... dlatego tak a nie inaczej kończy się ten wiersz. i nie piszę tego, żeby Cię na siłę przekonać. ale myślę, że warto dyskutować. widzisz zupełnie odwrotnie do mnie, ale OK ... czytam z ciekawością.

zgłoś

Gramofon
4 stycznia 2017 o 23:20

Dochodzenie jest fajne :P Nie mówię, że zaraz nożem, ale ta podróż kończy się dla mnie za wcześnie, za dużo musze przejść sam, ale ok, to ja usiąde i poczekam aż autorka mnie weźmie za rękę i poprowadzi jeszcze kawałek, najwyżej się nie doczekam :P

zgłoś

LadyC
4 stycznia 2017 o 23:48

autorka się zestresowała teraz, ale jak jej przejdzie to pomyśli, pomyśli .... a czytelnik trochę posiedzi. posiedzi .... :)))

zgłoś

Gramofon
5 stycznia 2017 o 00:07

Czytelnikowi się nie śpieszy, droga przebyta i miejsce, w którym siedzi jest bardzo przyjemne, więc jak autorka nie przyjdzie wziąć za rękę to co prawda niespełniony ale zadowolony umrze :D Dobranoc :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się