|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (71) Proza (12) Dziennik (70) Fotografia (108)
Pocztówka poetycka (1) O autorze Znajomi (58) | |
z przewodnika po ciałach podniebnych
może to zależy od kolejności doświadczeń
ja widzę chmury
ty deszcz
razem brodzimy w kałużach
skąd tęcze biorą początek
strumieni
wylanych albo wylewających się
rozpinamy się dumnie pod łukiem
co wiedzie
jak tęcza, to szczęście :)
zgłoś
ulotne czasem :)
zgłoś
Czyta się (fajna klamra).
zgłoś
wspólne chodzenie po wodzie / zakrawa na podwójny cud //
zgłoś
brodzimy, nie chodzimy suchą stopą ;) cudu nie będzie
zgłoś
nie zauważyłem wysokich obcasów //
zgłoś
a może boso ;)
zgłoś
to już prowokacja //:-)
zgłoś
mówisz??
zgłoś
No nie wiem.
zgłoś
no, ja też nie wiem.
zgłoś
No to jak autor nie wie, to kto ma wiedzieć :> ?
zgłoś
autorka nie wie czego komentujący Gramofon nie wie ;)
zgłoś
No bo tak idę idę tym wierszem i nagle każą się zatrzymać a ścieżka dalej gdzieś wiedzie.
zgłoś
hmm .... a co skłoniło Cię do zatrzymania się? autorka nie przewidziała postojów :)
zgłoś
koniec tekstu, jak dla mnie urwanie tekstu.
zgłoś
hmm ... a może otwarcie? na własną interpretację. w moich tekstach, to dość typowy zabieg. może się podobać, może nie. taka koncepcja w każdym razie mi osobiście się widzi. i stosuję ją celowo.
zgłoś
Własna interpretacja własną interpretacją, ale nie własne dopisywanie zwrotki np ;] do innych zajrzę jak mi głowa odparuję.
zgłoś
nie, tu nie chodzi o własną zwrotkę, a o słowo ... własny krótki wniosek. :)
zgłoś
po co mi dopowiadać dokąd wiedzie? każdy ma własny łuk i własny cel. taki właśnie zamysł. mnie wiedzie w prawo, ale może kogoś innego w lewo, w dół, w górę ... to jest cel frazy otwartej. ale z drugiej strony można tam dać też kropkę. wiedzie. i tyle.
zgłoś
ja o brzozie, ty o kozie :) albo na odwrót, chodzi mi o to, że tu dla mnie nie wystarczy dodać wyrazu, postawić kropki, lewo, prawo, jak pójdę w lewo nadal mam nieskończoną ścieżke.
zgłoś
a skąd ten pęd do kończenia? w tym sęk, że staram się raczej odwrotny osiągnąć skutek, ale z Tobą nie wyszło :) niewiele rzeczy się w życiu kończy jakbyś nożem uciął. wiele spraw pozostaje otwartych, niedokończonych ... dlatego tak a nie inaczej kończy się ten wiersz. i nie piszę tego, żeby Cię na siłę przekonać. ale myślę, że warto dyskutować. widzisz zupełnie odwrotnie do mnie, ale OK ... czytam z ciekawością.
zgłoś
Dochodzenie jest fajne :P Nie mówię, że zaraz nożem, ale ta podróż kończy się dla mnie za wcześnie, za dużo musze przejść sam, ale ok, to ja usiąde i poczekam aż autorka mnie weźmie za rękę i poprowadzi jeszcze kawałek, najwyżej się nie doczekam :P
zgłoś
autorka się zestresowała teraz, ale jak jej przejdzie to pomyśli, pomyśli .... a czytelnik trochę posiedzi. posiedzi .... :)))
zgłoś
Czytelnikowi się nie śpieszy, droga przebyta i miejsce, w którym siedzi jest bardzo przyjemne, więc jak autorka nie przyjdzie wziąć za rękę to co prawda niespełniony ale zadowolony umrze :D Dobranoc :)
zgłoś