Pieśń dla tej co zrywa wczesne jabłka
dojrzewam w deszczu
jak dzikie jabłka
rumiana choć cierpka
znów narzekasz na nieurodziwe lato
co mam począć że tak rzadko
się spełniam
w pełni widzę jaśniej
przepowiednie
siedem chudych kłosów mam w dłoni
ty strzał coraz mniej w kołczanie
nie powstanie z nas nowy naród
trzecia cząstka całkowicie zbędna - za dużo odkrywa/dopowiada i dziwny szyk, inwersjopodobny, zwłaszcza w ostatnim wersie. przemyślałabym zapis.
report
Trudno mi się z wycinaniem akurat tego pogodzić ale przemyślę. A szyk przestawny mi pasował do melodii wiersza.
report
Wszystko przemija i czasami stawiamy murki:)
report
Często.
report
Podoba mi się
report