najpierw
słowo staje się wężem
gładko wsuwa miedzy język a ucho
i spływa
chwilę trzepocze rzęsami
szybciej
trzepotanie przechodzi w histerię
drapanie w gardle
drga
jabłko Adama
nie wypuści już więcej
słowo nabiera znaczeń jakich nie miało
od kiedy się znają
siła przemienienia poprzez słowo...! ten odwieczny topos węża, jabłka, Adama...jakby w nowym ujęciu...brawo!
report
tak było przy stworzeniu. ale czasem nadal działa :)
report
świetny tekst !
report
no aleś drobiazgowa ;)))
report
drobiazgowa? a niby czemu?
report
a dla mnie jestes niesamowita, bardzo lubie Twoja way of thinking:))wczoraj weczorkiem ulozylem odpowiedz, ale nie zapisalem, wiec muszy odrodzic i sie zglosze tutaj:)))pozdrowionka Lady;)
report
czekam zatem niecierpliwie na odpowiedź :) buziaki
report
wracam, świetny :)
report