24 lipca 2013
klakson
w zeszły piątek byłam nikim
rozciąganie się na sznurze od bielizny prowadzi na manowce
wyciągnęłam przeszło ćwiećwieczne ciało na leżaku
i (jestem samogłoską) po zachodzie słońca
można liczyć gwiazdy
pora jest szemrana (świerszcze i TIR-y)
zapadam się w płaskowyż drogi
tu tu tu ru (melodia pijanych mężczyzn powiedzmy po czterdziestce)
koniec (jaki koniec)
taniec ma w sobie falbany młodości
4 kwietnia 2025
wolnyduch
4 kwietnia 2025
wolnyduch
4 kwietnia 2025
Komisarz
4 kwietnia 2025
wiesiek
4 kwietnia 2025
Komisarz
4 kwietnia 2025
sam53
4 kwietnia 2025
Komisarz
4 kwietnia 2025
absynt
4 kwietnia 2025
absynt
4 kwietnia 2025
Atanazy Pernat