4 sierpnia 2014

poezja

Rebeka Sowa
Rebeka Sowa

dla Noemi teściowej Rut

noc przyniesie pogodę podobną do jutrzejszej
plecionka wiatru z obiadem matki
ojciec powie że znów za mało soli
 
kiedy zapinam pierwszy guzik bluzki myślę o zrywaniu jabłek
kiedy dochodzę pod szyję robi mi się duszno
 
w głowie rodzę  dzieci
miałam już nadzieję miłość i karę
teraz używam prezerwatyw

LadyC
4 sierpnia 2014 o 22:47

nie podążam, mimo, że historia mi znana. trzy razy czytałam i nie mam pojęcia co autorka chciała powiedzieć i komu. nie jest to krytyka. może tylko ja go nie rozumiem. a chciałam bo zaintrygował mnie tytuł.

zgłoś

Rebeka Sowa
12 sierpnia 2014 o 21:05

to wiersz o gwałcie. dla nikogo, raczej w celu wypuszczenia powietrza.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się