23 lutego 2017

poezja

Rebeka Sowa
Rebeka Sowa

takie tam

moje drzewko owocowe milczy
nie rodzi zatrutych jabłek
daje cień dziecku i pozwala się obsikać przez maltańczyka

moje piersi nie dają już mleka
tylko pełny dekolt zamazuje metrykę
koleżanki próbują wdrożyć nową matematykę w istniejący constans

lustereczko powiedz przecie kto jest
a kogo trzeba (o)szukać w internecie

alt art
24 lutego 2017 o 10:38

nawet skrywane dziury nie przystoją wnętrzu; na srebrne rozgrzeszenia, liczą zmiennokształtni..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się