3 lutego 2013

poezja

Adrian Poraj
Adrian Poraj

Reminescencje

Pytam się łaki przy lesie, pola kłosami strojnego
dokąd prowadzą mnie ścieżki dawno wytarte na amen?
Znikły już domy drewniane, płoty pachnące porostem,
w sadzie wycięto jabłonie, grządki porosły chwastami.

Jakże pragnąłbym zobaczyć znowu te progi drewniane,
kuchnię i piec kaflowy, poczuć aromat lawendy,
usiąść na łóżku przy oknie patrząc na pnące się bluszcze
wokól przytulnej altany sznurem z bujnego listowia.

Kiedy powrócą obrazy dawno wytarte z pamięci,
kątów znajomych i bliskich, miętą i lipą pachnące.
Czekam w napięciu tej chwili kiedy się znowu objawią
pełne dawnego uroku ciesząc me serce widokiem.\

Jaro
3 lutego 2013 o 23:22

to już tak dawno,a wciąż czasem tęsknię za dziadkiem:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
3 lutego 2013 o 23:27

Przeminęło bezpowrotnie, ale wiersz pełen uroku:) Dobrego:))

zgłoś

.
4 lutego 2013 o 07:44

ładnie :)

zgłoś

Hania
4 lutego 2013 o 09:26

cudne wspomnienia...

zgłoś

Szel
4 lutego 2013 o 13:58

cieply dobry obraz wyczarowales Adrianie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się