20 grudnia 2012

poezja

Ame
Ame

Zmyśli

mam tyle rąk ile myśli
otacza mnie szarością
trudno wchłaniać do
wewnątrz kamienność
 
teraz
roznoszę w sobie życie
może jutro
pozbieram okruchy skalne
 
boli mnie to co wczoraj
nie istniało pozornie
cały chłód z mojego ciała
spłynął jak lodowe sople
pozostały na stopach
cienką linią pomiędzy

Jerzy Woliński
20 grudnia 2012 o 20:56

przebija smutek i zatroskanie, serdeczności Ame:))

zgłoś

Ame
20 grudnia 2012 o 21:02

Przebijam uśmiechem ;-) dużo ciepła w życiu Jerzy :-)

zgłoś

Szafranka
20 grudnia 2012 o 21:14

teraz rozumiem Twój paluszek dla mojego...listka. Pozdrawiam:) Wesołych Świąt

zgłoś

Ame
20 grudnia 2012 o 21:17

Uśmiechniętych Tobie Szafranko ;-)

zgłoś

zuzanna809
20 grudnia 2012 o 21:52

a powinno wyboleć...wtedy.:)

zgłoś

AS
21 grudnia 2012 o 11:55

dwie pierwsze

zgłoś

alt art
11 stycznia 2013 o 11:05

może jutro..

zgłoś

Darek i Mania
5 marca 2013 o 19:57

ciekawie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się