trzecia w nocy autobus druga strona Wisły
niepewność strach lęk pospolite emocje
zadzwonił nałykałem się prochów pomóż
nieartykułowane dźwięki alkohol psychotropy
skończy się karetką szpitalem znam wybudzanie
stawianie pierwszych kroków tylko nie zaśnij
czy oglądaniem gwiazd na dachu wielopiętrowca
zawsze siedząc na krawędzi czekając na wiatr
maluj albo graj ludzie się rozstają nie infekuj sobą
ten dom pełen skrzyżowań i torów odmieszkałam
tyle farb zużyłeś żeby mnie zamalować a dalej
mówisz jestem w twojej głowie jak pajęczyna
siedzimy szpitalny korytarz ja i twój przyjaciel
nostalgiczny poeta siedzimy milczymy
ździebełko ciepełka trzyma mnie za rękę
który to już raz
wiele emocji...
zgłoś
tak, to emocje, ale i zapis... ;-)))
zgłoś
ciekawy
zgłoś
ważne, że nie omijasz i zaglądasz... ;-)))
zgłoś
umiesz oj umiesz, lap buziaki:)))
zgłoś
zawsze ujmujesz mnie słowem ;-)))
zgłoś
A mnie... po prostu... nawet nie wiem jak to napisać... Zdecydowanie na tak ale muszę to przeczytać... Nie raz...
zgłoś
tak... to obraz.... stop klatka
zgłoś
Dokładnie tak... Stop klatka - kilka kadrów - kilka ujęć i niesamowita całość...
zgłoś
gęsto utkany, lubię tak. delikatne mam skojarzenia z poetyką Morrisona, pozdrawiam :)
zgłoś
świetny, wstrząsający, bez epatowania. brawo.
zgłoś
Twoje słowa są dla mnie bardzo cenne Magdalo...
zgłoś