1 kwietnia 2011

poezja

Ame
Ame

format

wydrążona ze skały kamienna tkanina
pęknięcie w nastroju sangwinika scala 
wietrzny zegar odmierza lęk topi ekran
 
papier zwija żagiel ster prowadzi
sięga do pergaminowego wnętrza
odwiedza mrok w relatywnej pelerynie
 
schowana za deskami sceny
w galerii wiatraków straszy
żelazna kurtyna trzecim aktem
 
siatka z motyla jak mimika twarzy
membraną drga cząstką dnia
kalka wklejona światło odsłania
witraż powiela format nocą

Sara
16 kwietnia 2011 o 14:34

wydrązone scalone zawietrzone motylem sformatowane: http://truml.com/profiles/69639/photography/75604

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się