Yaro, 30 lipca 2013
w twoich oczach ujrzeć można kosmos
stoję przed tobą jak przed progiem domu
zaproś mnie .w ręku trzymam polny kwiat
zerwałem go na łące koło stawu
maszerowałem ciemną nocą
o wodę zimną cię proszę
pragnienia złącze powrozem
nie zabieraj mi oddechu
powiedz choć jedno zdanie
nie pamiętasz jak cię miłowałem
z wiatrem uleciała miłość
ostatnie uwiędły maki w zbożach
czerwone jak krew w ciemnych żyłach
uśmiechem zdradzasz. pamiętasz
kilka chwil nad potokiem wśród zapachu tataraku
kochasz słowa które wnoszę między nas
włóczęga ma swój kres
wróciłem
Yaro, 29 lipca 2013
choć raz wpaść w sidła miłości
mieć GPS-em skrępowane dłonie
co spotka cię więcej w drodze ku męce
przed ołtarzem stres zżera
przy mikrofonie kilka słów prawdy
jeszcze komunia łyk wina
odchodzisz z marszem Mandelsona
sypią ryż na szczęście
na ręce cię wezmę przez próg w podzięce
że cię mam na dobre i złe
w chorobie i w szczęściu
za dziewięć miesięcy
rodzi się mały człowiek
przytul do piersi
dopilnuj
twoja kobieta zajmie się domem
w pocie czoła zarabiasz na chleb
po pracy piwo z kolegami
żyj skromnie życie to nie sen
droga przez dzień
Yaro, 29 lipca 2013
pamiętam wieczór gęsta noc
poznałem cię na koncercie
bliskości moja
splecione dłonie
serce biło mocnej
płonąłem napełniony miłością
nazywałem tak to
przetańczyłem całą noc
wtulona w ramiona
szeptałaś że kochasz
co później się stało nie rozumiem
zdarzeń które rozdarło ducha
rozkochany zapatrzony milczałem w bólu
gdy to wspominam rozumiem
nauczyłaś kochać
każdym pocałunkiem wzdychałem
listów nie posyłam koperty zbyt ciasne
czasem widuję cię na naszej klasie
Yaro, 26 lipca 2013
co jest najlepszym wyborem życie czy śmierć
nie rozpieszczam myśli kilku w głowie
jak coś dajcie znać może ktoś podpowie
pusto wkoło nie dzieje się nic
nikt nie rodzi się nikt nie umiera
po prostu życie czy śmierć się nie opłaca
nie stać cię nie stać mnie
takie ceny że w czaszce nie pomieścisz
drogi ksiądz za drogi ZUS
każdy chce zarobić i z ciebie głupka zrobić
Yaro, 25 lipca 2013
słońca promienie jak cienie
otulały jej twarz
niczym dłonie matki
wysyła dziecko do szkoły
wiatr pieścił włosy jak trawy wysokie
patrzyła mi w oczy
zerwałem polne kwiaty
w podzięce . poznałem anioła
Yaro, 25 lipca 2013
nie prosiłem o ból
doświadczam go
kto stworzył mnie
nie prosiłem się o świat
wczesnym świtem złapałem pierwszy oddech
zmieściłem się w skali Ab-gara
nie czuję się potrzebny w świecie kłamstwa
karmią mnie nienawiścią i współczuciem
ratują i dbają o osłabione bicie serc
pozostawiony sam sobie
odchodzę
w ciszy znajdę dom
pod lipą spocznę
w bezsensie skonam
skąpany w porannej rosie
Yaro, 22 lipca 2013
dzień w którym pękło niebo
padła wiadomość
komenda niebieska
nie będzie zbawienia
prosimy zabrać drabiny nie wspinać się nie stać pod bramą
rajskiego ogrodu!
każdy kto zbliży się na trzy kroki
będzie przez św.Piotra strącony w otchłań
duch spłonie jak kartka zwykłego papieru
ubierzcie się w cierpliwość
na głowach popiół w modlitwach gorliwie czekać
nadejdzie czas apokaliptycznych lat
upadliście nisko niżej nie będzie
teraz i na wieki
Yaro, 22 lipca 2013
piękny dzień w którym zawoła Pan
dziś kilka dusz opuściło padół na którym
stromy brzeg rozdzielił nas jak słowa w zdaniu rozdzielają przecinkami .każdy kocha jak umie tylko szkoda mi tych chwil spędzonych razem a jeśli w niebie się nie spotkamy z kim zamienię kilka słów kogo przytulę do piersi,Bóg wie co robi, zbudzi nas ze snu w nowym życiu bez pragnień i potu na czole wolni od myślenia o przyszłości , wszystko się ułoży jak trzeba.modlę się do Niego niech nie zapomni mego imienia , grzech zmyję prawdziwa modlitwą stopy obmyję w strumieniu by czystym wejść w Jego progi .
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
Jaga
12 lutego 2026
wiesiek
12 lutego 2026
ais
11 lutego 2026
Yaro