Yaro, 2 kwietnia 2014
krzyczą spier dalaj
dym unosi się leniwie
dwa fakultety i jak ciula biegam na polu bitwy
jednym ruchem ręki wysadzam most
w nieodpowiednim momencie
dyrektor pan podeptał płaszcz z Pewexu
windą jak zawsze jadę ku rwa w bok
ochuja ły pies sika na buty mi
wiecznie drugi wiecznie poprawiam po kimś
zwilżone wcześniej miejsca
las krzyży ujrzał ktoś
nie doczytałem ku rwa
Yaro, 2 kwietnia 2014
dziadek jak ptak wydłubuje ziarna
zmielone na chleb pachnący latem
pająk tka w rogu ściany obraz
łapie muchy owija je w kokony
ciężko mu na ścianie
może chleba zjesz kilku nogi
u nas we wsi mówi się dzień dobry i w pole
jadę konikiem kutym na cztery podkowy
pracować warto
bez pracy człowiek mało znaczy
Burek ćwiczy brzechanie na smyczy uwiązany
źli gospodarze przynajmniej jeść dali
Yaro, 1 kwietnia 2014
zacznę od siebie
najtrudniej być sobą
wśród zdrowych pomiędzy chorymi
rodzi się litość zmieszana ze śmiechem
zły na siebie samego
psuję się jak ryba od głowy
dziś jem sam
jutro nakarmią plastikową łyżeczką
położą na metalowym łóżku
z napisem memento mori
Yaro, 31 marca 2014
wymieniamy nieśmiałe spojrzenia
błądzimy myślami w pomieszczeniu
świeża kawa wypełnia zmysły
jak na fotelach aksamit
mamy czas dla siebie
mimo tylu spraw do załatwienia
w wazonie kwiaty z ogrodu
też mają chwile piękne dla siebie
czasem się uśmiechają do nas
żyją dopóki woda płynie w roślinnych żyłach
nie znamy się rozmowa się rozpędza
taka jesteś młoda jak wiosna
niech ta chwila trwa kroczy w przestrzeni
zapamiętam cię młodości piękna
napiszę list coś o nas podaruje cząstkę nieba
iskierka
która rozpali płomień serc w kawiarence na rogu
zbiegu okoliczności nie opuszczaj szczęścia
Yaro, 28 marca 2014
w mojej łodzi jest jedno miejsce
jak serce cząstki miłości gości
w mych ramionach odgadniesz spokój
postawimy żagle by odpłynąć
tak jak w przestrzeni za czasem płynie życie
nie stójmy w miejscu łapmy wiatr
zaśpiewajmy szanty kilka kropel łez
zamieńmy na kielichy rumu co zburzą krew
w żyłach sztorm na twarzach morska sól
kochana gdzie nasz port
gdzie miłość co ucieka za horyzont
w tawernach marynarze szukają siebie
tatuaże odzwierciedlają marzenia
chwile zapomniane w odbiciach tuszu
na skórze łzy moczą noc
Yaro, 26 marca 2014
płyną dni na skrzydłach czasu
mijam znajome smutne twarze
w swetrze z rękami w kieszeni
z papierosem w ustach
obserwuję przez stary okular
szukam w dali odbicia maski
którą zakładamy każdego dnia
z uśmiechem chcę widzieć świat
tuszuję wady kostką czekolady
na wzgórzach gdzie myśli lądują
wracam czasem by namierzyć
oddaję strzał z ostatnim pocałunkiem
Yaro, 25 marca 2014
nocą
niebo ciężkie zawisło
opuściło ramiona mocne nad ziemią
strach przez głowę chwyta karku
skóra jak zwoje zwinięta
na czole pot wyciśnięty
w oczach strach
pamiętam
ostatnie słowa modlitwy
umieram
w ręku z krzyżykiem
w bólach życia konam
ona tu jest zbiera żniwo
wychodzę poza siebie
biegnę polem
Yaro, 24 marca 2014
jestem jak ta brzoza wycięta na krzyż
wbity na polu z napisem I love
obok szum lasu gdy wieje ze wschodu
ostatnia w drodze pieśń
pożegnałem się i poszedłem na dno
teraz czas zasieje ziarno
wyrośnie nowe pokolenie
kora odejdzie bo odejść musi
skóra się jeży co szykuje los
dla nas wystarczy kilka dobrych słów
narodzę się na nowo
będę znów czarno białą brzozą
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
11 lutego 2026
Yaro
11 lutego 2026
wiesiek
11 lutego 2026
Yaro
10 lutego 2026
Kreton
10 lutego 2026
Jaga
10 lutego 2026
nieRuda
10 lutego 2026
sam53
9 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53