22 october 2013

5.cd Wstępu do takiego sobie podręcznika użytkownika portali z wierszami

Na wszelki wypadek zostawiamy Judycie uśmiech i idziemy zobaczyć jakie wrażenie na chłopaku z krzaka wywołał nasz minus.
- o widzę że kolega lubie odwetówki!. Tak jest jak ktoś nie umie przyjąć krytyki. A proszę proszę możesz sobie minusować  pod wszystkimi. Masz nażryj się! Mnie wiszą Twoje oceny gimbusie!
Czerwoni jak burak wracamy do swojego wiersza. Jest odpowedź krzaka
- "Twych", "Mych"- człowieku czyś Ty się  z choinki urwał? Czy tak rozmawiasz normalnie?-" Pani wybaczy, lecz w twych ustach odnajduję odpowiedź że nie ma Pani papierosów cameli mych" haha, idź się człowieku doucz. Poczytaj współczesnych poetów. Zacznij od Wojaczka, zobacz gdzie jest poezja! 
Nagle cichniemy tak w sobie wewnętrznie. A więc poezja to nie porywy serca? to nauka wyrażania się w świetle najnowszych tepędów? - jak przegapisz jakiegoś bukowskiego to nie masz już prawa pisać odczuwać, dzielić się tym co w Tobie ponad szary dzień. Te chwile kiedy słowa garną się nic nie znaczą?- bo...teraz piszę się inaczej?. Tzn jak?
Judyty nie ma pod znakiem zapytania. Zignorowała nas. Wciskamy "usuń"
biała plansza robi bokami reklam. Nasz piękny nick redukujemy do znaku zapytania. Cicho osuwamy się w życie...
A cóż u naszego pięciowiersza? Po pierwszym przyczółku może zdobywać kolejne. Może zamknąć się w kregu pięciu sześciu pokrewnych dusz prowadząc niewinną znajomość.  To bliżej to dalej od poezji. Może nigdy nie dowiedzieć się co tu właściwie robi. Czy wiersze  który go tu przygnały  powoli nie stają  sie natrętnym przypomnieniem o konieczności odświeżenia dorobku o coraz nowe kopie najwyżej punktowanych. A kiedyś ktoś zaliczy go do kółka wzajemnej adoracji, na co się oburzy i zaprotestuje.
Lecz może być i tak że zacznie się aklimatyzować w nowych warunkach. Czytać nabierać pewności siebie, odkrywać nowe możliwości form przy całkowitym braku  uwag do własnych wierszy. Trwając w środowisku stopniowo ukształtuje gust, własny styl. Stare wiersze powitalne wyrzuci do kosza, albo zachowa na pamiątkę skąd przyszedł.
Scenariuszy może być tysiące. Może się wydarzyć że jedno słowo zmienia całe nasze życie w realu, może być i że w świecie wirtualnym. To co dla naszego autora pięciowiersza znaczyło nic nie znaczącą zaczepkę do rdesta, mogło być najważniejszym słowem oprawianym w ramki dla niej . 
Niech wiersze płyną zatem szerokim strumieniem portalami z wierszem. Za każdym czeka wszechświat podobny do naszego. I to już koniec. Może znacie historie podobne  może inne. Celem tej nie jest obrażanie kogokolwiek. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty podobieństwami do osób sytuacji czy wierszy innych nicków zapewniam że nie mam go na myśli.


number of comments: 108 | rating: 0 |  more 

Wieśniak M,  

Bardzo wszystkich przepraszam. Ostatnią część wkleiłem raz jeszcze.

report |

Wieśniak M,  

:))- dziękuję że znów jesteś.:)))

report |

mua,  

no ładne Handmade, że Hande hoch ;))

report |

Wieśniak M,  

kto jest za może opuścić ręce i odejść od ściany;))

report |

Pietrek,  

finałowe dementi jak nic powinno sprowokować spekulacje na temat "rzeczywistych osób i wydarzeń" ;)))) "Niech wiersze płyną zatem szerokim strumieniem" - tak! albowiem jest wiele nikczemniejszych zajęć. Serdeczności :)

report |

Wieśniak M,  

Dzięki Pietrku za czytanie. Sam rzadko zaglądam do prozy, dlatego tym bardziej dziękuję- serdeczności:))

report |

bosonoga,  

Przeczytałam wszystkie części. Zgromadziłeś ciekawe spostrzeżenia. Sporo w nich prawdy doprawionej goryczką. Pamiętam jeszcze, z jaką niecierpliwością czekałam przed laty na pierwszy komentarz pod swoim wierszem (to a propos poprzedniego tekstu):) Zapewne niejeden wierszokleta (a może i poeta?) przypomniał sobie pierwsze zmagania z czytelnikiem, który pod osłoną nicka, w sposób mniej lub bardziej chamski, studził w nim wszelkie zapędy twórcze :) „Może się wydarzyć że jedno słowo zmienia całe nasze życie w realu, może być i że w świecie wirtualnym” Ujrzałam jako żywo swoje utarczki z chłopakiem-krzakiem. Odsyłał mnie również do poezji Wojaczka, za którą nb. nie przepadam. Po kilku latach wysiadywania na portalach znieczuliłam się na obecność chłopaków-krzaków. Wysyłam ich na drzewo :))) I podpisuje się pod słowami „Niech wiersze płyną zatem szerokim strumieniem portalami z wierszem. Za każdym czeka wszechświat podobny do naszego”. Pozdrawiam z uśmiechem :)

report |

Wieśniak M,  

Dziękuję bosonóżka. Portale nie są najlepszym narzędziem dla wiersza, ale są. Ich siła kest niepodważalna. Gdyby nie one kto by przeczytał Wieśniaka np?- raczej nikt. Rzecz w tym że trzeba mieć grubą skórę. Potrafić z dystansem podejść do otoczki wokół. Osoby które sięgają do poezji w sposób naturalny, mają jak się wydaje podwyższony poziom wrażliwości. To co z jednejmstrony rodzi wiersze z drugiejnczęsto utrudnia funkcjonowanie w świecie...prozy życia. Dlatego tak trudno jest zacząć. Przebić się przez skorupę chamstwa, ale i zwykłej obojętności. Ideałem byłoby gdyby nie obowiązywała tu zasada"kto nie maszeruje ten ginie". Mój pierwszy komentarz jaki dostałem na Trumlu niewiele różnił się od krzakowego. Miewałem też chwile zwątpienia, i nieraz będe je miewał. Dlatego ważne są też proste słowa ( jak u Judyty). Dobrze jeśli trafi się ten jeden czy dwa mądre inspirujace komentarze raz na jakiś czas. Dziękuję bosonóżko za ten komentarz i czytanie. Przepraszam za literówki w tekście- pozdrawiam serdecznie:))

report |

Emma B.,  

jak bardzo mnie ucieszył Twój tekst, to chyba nie muszę Ci mówić. Zawsze myślałam, że moja nazwijmy to ufność w szczere przekazywanie reakcji jest przeszkodą w omijaniu raf - ów i obojętności. Na obojętność nie musiałam narzekać na Trumlu, byłabym rozkapryszoną panienką gdybym tak napisała, ale gwałtowna krytyka, czasem taka dla zasady przećwiczyć nowego dosyć mnie bolała. Teraz czuję się ekspertem i wydaje mi się, że wiem jak odsiewać plewy od ziarna. Im dłużej tu jestem tym bardziej jestem ciekawa realnych bywalców tego portalu. Wydaje mi się, że żadne video i nawet video konferencja nie zastąpi wielowymiarowości żywego człowieka. Myślę, że dyskusje pod wierszem nie muszą być jedynie merytoryczne. To właśnie te reakcje nie związane z użyciem metafor przydawek i zaimków są najcenniejsze w odbiorze tego co piszemy i one na równi z tym formalnymi pozwalają na przejście wiersza z wersji beta do tej "edycyjnej". Wieśniaku M brakuje mi twojego " rzeźbionego awatara. To tak jakbyś kogoś w zastępstwie tu wysłał, a ja nie chcę. Marzy mi się taki niespodziewany telefon lub chociaż wiadomość na prv - jestem na Rynku masz czas na pogwarkę, ja ma godzinkę np. Czy to coś zmieni gdy zejdziemy z Parnasu trumlowego i przyobleczemy się w ludzkie ciało. Pewnie tak.

report |

Wieśniak M,  

Tak Emmo, pamiętam zmagania Barbary na portalu. Rzeczywiście zdarzają się i takie scenariusze. Zalew komentarzy w dużej części merytorycznych przy wybacz że tak powiem nieprzygotowaniu poety na krytykę.A pamiętam że nie były to agresywne komentarze. Pamiętam też inne debiuty z tym większym szczęściem zauważenia merytorycznego. Kiedy agresja skierowała się w stronę osób komentujących. Dlatego w pierwszej części przywołałem dziecko wysyłane na kolonię.w ostatniej miałem do porównania wrócić.bo wiersz po publikacji dorasta i jest dorosły. Nie potrzebuje naszej troski. Możemy mu ścielić życie aż damy radę( do śmierci), robić z niego kalekę przez nadopiekuńczość,ale mądrzy rodzice wiedzą że dziecko ma już swoje życie. Które zasługuje na własne wybory wasne wzloty i upadki. - dziękuję Emmo:))

report |

Jaro,  

Kola mówi , że niczego nie warto wyrzucać, bo się marnuje:) Są stare prawdy, które mogą sobie jełczeć na rybny sos - często używany w kuchni wschodu:) Wiem, bo trzymaliśmy w beczce śledzie, o których zapomnieliśmy na całe 12 lat. Gdybyśmy otworzyli beczkę wcześniej, zapach zabiłby nasze nietoperze, które mój przyjaciel uważa za swoje alter ego, a kiedy sos dojrzał, chyba nie muszę mówić ,że jest cool:) Inne wynalazki również można udoskonalać, bo o to w tym wszystkim chodzi; to się nazywa postęp. Czy ta moja wypowiedź to pieprzenie- ależ tak :) Jednak po pierwsze pieprzenie, w dosłownym sensie, jest życiodajne- bez niego zwyczajnie niemożliwa jest ewolucja:)Po drugie, słowo ewolucja będzie tu łącznikiem- pieprzenie, w innym znaczeniu, właśnie ją stymuluje i podtrzymuje. Pozostaje tylko kwestia - czy w złym , czy dobrym kierunku.? Weryfikacja następuję poprzez konkurencyjność nabytych cech , czyli walkę o byt ...i można tak bez końca :) Pozdrawiam.

report |

Wieśniak M,  

Pragmatyzm Koli niech zatem będzie drogowskazem i dla mnie. A w kwestii pieprzenia sam jestem praktykiem, bo jakiż smak życia bez przyp...rawy:)))- dzięki Jaro:)))

report |

deRuda,  

"bo gdy się milczy, milczy, milczy, to apetyt rośnie wilczy, na poezję, która drzemie w nas..." (mam nadzieję, że nie poknociłam tekstu) ot takie skojarzenie :) a w ogóle poezja życia to wiedza tajemna...

report |

Wieśniak M,  

Oj tajemna na szczęście pieczęcie/ mamy szansę złamać/ poprzez poczęcie/ bez niego nie ma szansy/hmmm( że tak sam sobie odpowiem)- a szympansy?- one też jak wyżej/i może im do łamania/ nawet trochę bliżej?;)))

report |

supełek.z.mgnień,  

pamiętam swój debiut na tym portalu i, ostrą krytykę (jak najzupełniej słuszną) niestety, od dawna nie otrzymuję cennych rad i, mam wrażenie, że drepczę w miejscu. niemniej, dziękuję za wszystko co otrzymałam, a otrzymałam więcej, niż mogłabym się spodziewać. pozdrawiam, WM.

report |

Wieśniak M,  

Envy:))))))- to jeden z dłuższych Twoich komentarzy u mnie, więc dałaś mi więcej niż się mogłem spodziewać;)))- żarty na bok- dziękuję. To sygnały że warto i czas na portalu to nie jest czas stracony:))

report |

supełek.z.mgnień,  

ech ;) taka to ze mnie gaduła, a i do powiedzenia niewiele mądrego mam, więc milczę, chociaż czytam. p.s. nie jest

report |

Wieśniak M,  

ponoć ja też wyglądam na mądrego człowieka i tylko muszę milczeć by nie rozwiewać wątpliwości;)- dobrego envy:)))

report |

supełek.z.mgnień,  

;), i z tym optymistycznym akcentem, wrócę skąd przyszłam. dobrego i Tobie :)

report |

Istar,  

nic o czym nie wiesz. jak wiele zawdzięczam. to dobre miejsce :) a ludzie, jeszcze lepsi. i wiersze, niektóre to uczta na którą proszą z ulicy, nie trzeba płacić za wstęp :) jutro, jutro wrócę z może czymś jeszcze. Dziękuję Wieś :)

report |

Wieśniak M,  

Wróć:))- pamiętam z czym przychodziłaś na Trumla- i nawet Twoj avatarek był wtedy zdjęciem w galerii.:))

report |

Bazyliszek,  

wg mnie robisz sobe ze wszystkich Trumli jaja, tylko Wiesniak jest wielki:(((((wiem wiem nikt mnie nie lubi, nie musisz udowadniac, tylko zastanoow sie, co piszesz, i tak na trumlu klotnia, nie chce nowej, tylko za kogo ty sie uawazasz??????wiesz caly truml mnie olewa, wiec co mam do stracenia i ty naucz sie negacji(

report |

issa,  

[jeśli w jakikolwiek sposób, chociaż poza moimi intencjami, przyczyniłam się realnie do tego, co tu teraz mówisz, Smok, to najserdeczniej, najszczerzej przepraszam. Najlepszego dla Ciebie.]

report |

Wieśniak M,  

Bazyliszku, nie wiem skąd pomysł że robię sobie jaja z Trumla i ludzi tu będących. Dlaczego uważasz że miałby ten tekst wywoływać kłótnie też nie wiem. A za kogo się uważam?- za jednego z nich. I szczerze liczyłem że efekt będzie odwrotny od kłótni. A tekst pomoże zrozumieć się wzajemnie lepiej i z większą życzliwością. Jeśli czujesz się urażony Bazyliszku to przepraszam. Ah i na koniec- noe sądzę żeby Cię na trumlu wszyscy olewali- wręcz przeciwnie. Pozdrawiam bez cienia urazy

report |

gabrysia cabaj,  

ehhh...gdybym miała czas, to bym opisała swoje początki, jak uciekałam przed atakami w coraz to nowe nicki, aż pewnego razu ktoś, kogo uważałam za dość życzliwego mnie i mojej tfórczości, napisał, że jestem wariatką, która atakuje ludzi, i kazał się leczyć...

report |

alt art,  

Wieś Niak na prezydenta..

report |

Wieśniak M,  

racz mu nie dać panie...;)

report |

deRuda,  

howgh :))

report |

alt art,  

no przecie przy glińskim damy radę..

report |

Wieśniak M,  

ech...kto tam wie:)

report |

Wieśniak M,  

Gabrysiu:)) Dziękuję. Chętnie wysłuchałbym tej opowieści. Często jest tak że komentujemy w dobrej wierze, a ludzie uważają nas za łobuzów pastwiących się nad innymi. To nasuwa mi podejrzenie że nie ma opcji uniwersalności w tej materii. Pozdrawiam ciepło :))

report |

Wieśniak M,  

A dodam jeszcze że pamiętam swoje początki i z czystym sumieniem bez cukrzenia powiem że zawdzięczam Twojej obecności pod moimi wierszami bardzo dużo. Nigdy też nie odniosłem negatywnego wrażenia pod żadnym z Twoich komentarzy u mnie. Dziękuję za to i pozdrawiam :)

report |

gabrysia cabaj,  

hm...do Trumla dojrzewałam na innych stronach - trzeba było wiele się nauczyć, ważyć słowa, patrzeć pod nogi - dobrego dnia, Wiesiu:)

report |

Wieśniak M,  

:)) Oj tak, po tego typu bataliach zostały mi emotionki, bo język czasem mało giętki :))

report |

gabrysia cabaj,  

chyba byłam kiedyś taka z metra cięta:))

report |

Magdala,  

Wieś, zaznaczam, ze nie czytałam tego tasiemca komentarzy, oprócz o metrze Gabryśki. a o tekście: ten zdecydowanie najbardziej refleksyjny, zawieszający znak zapytania nad głowami czytelników. co do treści - jest ok. budzi szereg pytań, zastanowień, uśmiechów z powodu analogii, albo może odkrycia czegoś zupełnie przeciwnego. :) co do formy... a ! nie bedę się znęcać, bo wszystko powiedziałam. nie jesteś dysgraficzny, to widać, po literówkach bardziej, niż ortach. kłania się dzieciństwo durne i chmurne i olewanie lekcji języka polskiego. ale proza, również taka, to jest coś, co najbardziej lubię. "szemranko motylich oczu" mnie powala, a mam kłopoty z kręgosłupem, a tu bawiłam się znakomicie. D. ma rację :))))))

report |

Wieśniak M,  

Magdo:)- Dziękuję za czytanie:)). Dochodzą mnie głpsy że teks zbyt blisko ludzi. A przyznam że przy szkicowaniu postaci nie wzorowałem się na nikim konkretnym, a na powtarzających się obserwacjach. Ty dłużej funkcjonujesz na tego typu portalach, więc ciekaw jestem opinii, czy jest zbyt osadzony w jednym portalu, czy też dotyczy to innych. O niedoskonałościach w zakresie interpunkcji wiem, postaram się nieco poprawić. Czytając tera widziałemmże dużo mam do poprawienia. Dziękuję serdecznie za opinię o tekście i kłaniam się nisko:)))

report |

Magdala,  

Wieś, oczywiście, że dotyczy to każdego portalu z prezentacją i możliwością wystawiania ocen, bo tak naprawdę sedno leży w człowieku, który kryje się pod nickiem. Wszyscy jesteśmy podobni w reakcjach, w oczekiwaniu akceptacji, w radości z zachwytów odbiorców naszej twórczości. jeśli się do tego nie przyznajemy, to oszukujemy samych siebie. żyje się w grupie i odbiera się emocje od grupy. a więc wracając do Twojego pytania. to nie jest tekst o portalach, to jest tekst o ludziach. empatyczny i z przymrużeniem oka. dobry tekst - mówię o całości.

report |

Wieśniak M,  

dziękuję:)) To ważne że się dobrze czyta( mimo oczywistych jak sama oczywistość braków interpunkcyjnych) Tak to tekst o ludziach, bo tacy jesteśmy ami dobrzy ani źli, czasem kształtuje nas przypadek, sytuacja. Tak sobie myślę że dawniej poeci mieli inny kontakt z czytelnikami, niż dzisiejsi epoeci. Posali wiersze i na tym się koncentrowali, a mniej na okolicznościach okołowierszowych. - dziękuję raz jeszcze:)))- buziaki:))

report |

Magdala,  

OKOLICZNOŚCI OKOŁOWIERSZOWE! zabieram dla bliźniaków! Wieś, cudo!!!!!!! :)))))))

report |

Wieśniak M,  

:)))))- zabieraj:))))

report |

deRuda,  

tak tak dawniej bywało inaczej szedł krużgankami czy uliczką poeta i recytował wiersza, to spad na niego zgniły ziemniak, to znów wiadro pomyj, powóz zepchnął do rynsztoka, czasem dukat zadźwięczał w kieszeni, panna chustę haftowaną upuściła, no i na władców trzeba było uważać bo mogli skrócić nie o nick a o głowę ;)))

report |

Wieśniak M,  

hehe:))- dowcipnisia:)))Pamiętaj że i jeden cesarz był poetą. Dać takiemu władzę to gorzej niż ziemniakiem:))))

report |

deRuda,  

hehe :))) nono

report |

Eva T.,  

Wieśiu, nie przeczytalam jeszcze wszystkiego :) Gdy skoncze i znajde wiecej czasu (i ochoty) na dluzszy komentarz, to oczywiscie tu wroce (bo sa tu mysli, odczucia, z ktorymi sie zgadzam, ale niektore chcialabym przedstawic z mojego punktu widzenia/rozumienia). Odbieram pozytywnie ten uniwersalny "podręcznik" :) Lubie Ciebie w tej formie czytac :)

report |

Wieśniak M,  

:))Evo:))- już się cieszę na ten komentarz, bo zagadnienie z każdejj strony może wyglądać inaczej. Tutaj przedstawiłem z jednej syrony, wyciągając jakiś stereotyp ze swoich obserwacji. To proza, fikcja więc pewne rzeczy mogą mieć zabarwienie mocniejsze od rzeczywistości. Ale ciekawy jestem tego Twojego spojrzenia. Dziękuję serdecznie za czytanie:)))

report |

Eva T.,  

Wieśiu, "To proza, fikcja więc pewne rzeczy mogą mieć zabarwienie mocniejsze od rzeczywistości." - fikcyjne to tu uwazam tylko nicki :) to tak jak w niektorych filmach pisza, ze bazuje na autentycznych wydarzeniach, podobienstwo do osob jest przypadkowe (tak jakos w tym sensie) Tak, rozumiem :) "zabarwnienie mocniejsze" - czy masz na mysli, ze troszke przesadziles? Jezeli tak, to wydaje mi sie, ze raczej "delikatnie" przedstawiles tu rozne zaistniale sytuacje :))) Skopiowalam sobie wszystkie czesci podrecznika, aby spokojnie, poza progami Trumla, skupic sie nad tym, co chcialabym z mojej strony przedstawic :) nic rewelacyjnego :)

report |

Wieśniak M,  

"Nic rewelacyjnego" to właśnie słowo którego mi brakowałomw komentarzach:). Jesteś Evo na Trumlu odkąd pamiętam. Byliśmynświadkami podobnych i tych samych sytuacji. Być może publikujesz na innych podobnych potalach. Można powiedzieć że to portalowa codzienność - opisane wyżej sytuacje. Ocenę tej rzeczywistości każdy ma własną. Ja chciałem to pokazać oczami osoby początkującej, której może to dziwić. Pytanie czy tak sobie tonwyobrażała, jest pytaniem też do nas- czy my tak sobie to wyobrażaliśmy. Przejaskrawienia dopatruję się w motywacjach. Sam miałem inne co przy całkowicie niesprecyzowanych oczekiwaniach dawało szansę na mniejsze rozczarowanie. Serdecznie dziękuję Evo za opinię:)- pozdrawiam:))

report |

Eva T.,  

Wieśiu, nic rewelacyjnego - to mialam moj komentarz koncowy na mysli (ktory dopiero teraz wklejam :))) jezeli chodzi o tekst, mozna rowniez tego wyrazenia uzyc, ale nie to chcialam powiedziec :) Bardzo mnie ten tekst ucieszyl. Po prostu rozbrajajacy :) Tak jak powyzej piszesz, jestem tu tez juz troche i kilka tych samych sytuacji tutaj przezylismy. I tylko dlatego widze (tylko tak dla siebie) konkretne osoby, rozmowy pod utworami itp. A jakze, moge tu i tam siebie w niektorych myslach, sytuacjach odkryc ;) Jak wiadomo ja nie pisze ani wierszy, ani prozy...ani dluzszych komentarzy. Chce tu tylko pokazac moje widzenie ze strony czytelnika. Na poezji sie nie znam. Nie wiem jak wiersz powinien wygladac, techniczna strone pozostawiam osobom kompetentnym. Przewaznie nie potrafie opisac moich uczuc, wrazen po przeczytaniu wiersza. Ba, czasami nawet nie rozumiem, o czym autor pisze :) Kieruje sie tylko tym, czy mi sie wiersz podoba, czy cos wylapalam dla siebie w tej danej chwili. Przekazuje autorowi ewentualnie moje skojarzenia, czasami wlasnie jakims utworem muzycznym, ktory mniej lub wiecej kryje sie z moim spojrzeniem, odczuciem, nastrojem, po prostu moja interpretacja. Nie zawsze jest to mile widziane, ale wychodze z zalozenia, ze autor moze mi o tym powiedziec i nie bede przeciez obrazona, bo wiem, ze sa rozni ludzie z roznymi upodobnieniami. Czasami jestem reakcji autora ciekawa, tak jak i autor, czekajacy niecierpliwie opinii czytelnika :) Na poczatku mojej aktywnej obecnosci na Trumlu zadziwialy mnie niektore reakcje piszacych, gdy inna osoba dawala dobre rady, nie zawsze po mysli autora, czesto zle odbierane. Nie zawsze uwagi podane w sposob, na ktory piszacy byl przygotowany. Zadawalam sobie nieraz pytanie: Dlaczego takie oburzenie? Dla mnie bylo zrozumiale i nie odczulam zadnego obrazliwego, ponizajacego slowa. Tak jak i bohater Twojego poradnika, tak i czytelnik uczestniczyl w podobnych sytuacjach :) Czesto przedstawialam sobie osoby z mojego realnego otoczenia. Jak mowia, jakim tonem itd. Pomoglo mi to, aby lepiej odbierac te muzyczke jezyka (tak sobie to nazywam). Widzialam wtedy kumpla Andrzeja, ktory mial bardzo specyficzny sposob wyrazenia swoich "szalonych" pomyslow, widzialam czasami postacie filmowe np. Hugh Laurie w roli Dr. House i Jack Nicholson itd., itp. ;))) Mysle, ze ktos, kto jest niepewny swoich umiejetnosci i rzeczywiscie chce sie jeszcze czegos nauczyc, to przyjmuje konstruktywna krytyke i potrafi rozroznic taka od wscieklego ataku jakiegos tam madralskiego :) Trudno jednak sie tu przedrzec przez tyle utworow, dotrzec w ogole do nowych autorow, ktorzy przychodza i odchodza. Czesto nawet nie zauwaze, czesto inni nie zauwaza, bo tak tez troche bywa, ze czasami jest sie w towarzystwie ludzi, ktorych sie dluzej "zna" i prowadzi rozmowy przy herbatce i kawie, niekoniecznie o prezentowanej tworczosci :) A tak naprawde to moglam to ujac w jednym zdaniu, ze tak, jak ja chcialabym byc traktowana, to tak samo trzeba innych traktowac. Wzajemna tolerancja, wyrozumienie i dobra doza dystansu do samego siebie, moze tylko pozytywnie na portal i uzytkownikow wplynac. "Niech wiersze płyną zatem szerokim strumieniem portalami z wierszem. Za każdym czeka wszechświat podobny do naszego." - niech komentarze "płyną zatem szerokim strumieniem". Prosze o wybaczenie chaotycznie-gramatycznego zapisu, wszelkie uwagi przyjmuje z wielka przyjemnoscia, do zapamietania na przyszlosc :))) Pozdrawiam serdecznie :)

report |

Wieśniak M,  

Dziękuję Evo::)). i ja sądzę że komentarz jest najsłabszą stroną portali. Wynika to z tego ( jak mniemam) że nie jesteśmy komentatorami, a osobami przedstawiającymi swoje prace. Dlatego też często traktujemy pole pod nimi jako miejsce rozmów. Na innych portalach do tego celu częściej wykorzystuje się forum, ale tu praktykuje się to pod pracami. Tak więc osoba postronna, wchodząc pod pracę zamiast ciekawej rozmowy o fotografii, albo o wierszu, natknie się nierzadko na towarzyskie pogaduszki. Może zacząć się zastanawiać, czy aby trafił dobrze na portal zajmujący się twórczością. Bo z takiej perspektywy wygląda bardziej na społecznościowy. Może to właśnie decyduje że spora część autorów odchodzi, poszukując innych klimatów. Sam osobiście prowadzę pogaduszki, więc nie piszę tego by kogoś napiętnować. Zdarzają się wspaniałe rozmowy, zdarza się interakcja, połączenia wzajemna inspiracja. Ostatnio widziałem książkę naszej koleżanki z Twoimi grafiki ( gratuluję:)- To właśnie jest wartość portalu. Wartość którą ja dostrzegam i która mnie cieszy. Komentarze pseudomerytoryczne ( takie jak w ustach chłopaka z krzaka) pozbawione najdrobniejszej wrażliwości zadziwiają mnie od dawna. Uważam że można wyrazić swoje zdanie, powiedzieć z jakiej perspektywy się patrzy, ale uważam za właściwe włożyć w komentarz tyle ile samemu oczekuje się od innych. W tym opowiadanku zawarłem też zdawkowo nieco nerwową odpowiedź nowego użytkownika ( z moich obserwacji wynika że też jest częstym zjawiskiem ) - konfliktmgotowy. Z tym że to nowy uczestnik potalu stoi w gorszym położeniu. Nie wie jak się poruszać jest niepewny, trochę przewrażliwiony. Starsi portalowi znajomi wiedzą jak się poruszać w tych kontaktach. Zapewne pamiętasz nick Tekla. Jej trzaśnięcie drzwiami i wsadzenie na do widzenia wszystkich do jednego worka. Tak patrzy nowy- Oni to jakaś klika wszyscy huzia na józia. Rozpisałem się zanadto. Kończąc raz jeszcze dziękuję Evo za obszeny komentarz i że spodobała się ta próba prozy:))

report |

Eva T.,  

Tak, takie wrazenie mozna odniesc, ze jest grono dobranych osob i nie interesuja sie pracami innych. Sama rozne mysli mialam. Staram sie na wszystko z roznej strony spojrzec. Czasami i mnie moze cos poniesc :) Rozumiem osoby, ktore chca byc zauwazone, docenione i rozmawiac tylko o swojej tworczosci. Ale czy istnieje taki portal? Nie wiem, bo nie prezentuje moich zdjec i grafik na innych portalach (pomijajac nk i fb, gdzie jestem sporadycznie, aby utrzymac kontakt z osobami, ktore nie sa na Trumlu). Tutaj dolaczylam, bo mialam m.in. dosyc ogladania fotek, gdzie komentarze brzmialy: "sliczne buciki", "ladnie Ci w tej bluzeczce", "ale fajne masz cycki", "moze spotkamy sie na szybki numerek", itd. itp. :))) Na poczatku nie wiedzialam, co ja tu wlasciwie robie, czego chce...Dosyc dlugo to trwalo, aby sie zapoznac w ogole z funkcjonalnoscia/opcjami portalu. Chyba dopiero rok po zarejstrowaniu zaczelam byc wiecej aktywna :) I krotko potem byla tu jakas akcja, ktora mnie prawie sklonila do odejscia :) Jestem nadal :) I chyba nadal z przyjemnoscia :) Ot tak, bo lubie :) Dziekuje za gratulacje (takiej wspolpracy -poezja/grafika-nigdy w zyciu sie nie spodziewalam! nawet nie marzylam), za cierpliwe odpowiedzi...no bo pamietasz jak z ta komorka bylo? ;)))

report |

Jerzy Woliński,  

całość wykładu bardzo pomocna na przyszłość:)

report |

Wieśniak M,  

hehe:) dla tych co przyjdą Jerzy :))

report |

dracena,  

napisałam komentarz,ale go wcięło. :))

report |

Wieśniak M,  

Przepraszam draceno, musiałem jeszcze raz opublikować i niestety część komentarzy ...wcięło:(- moja wina

report |

hossa,  

wysłałam doCię trumlpriv ;)

report |

Wieśniak M,  

Dzięki - odposałem:))

report |

hossa,  

i ja odpisałam:) a oddałbyś czerwony balonik ? strasznie fajny był ten awatar, bajkowy.

report |

Wieśniak M,  

:))- oddam tylko muszę go znaleźć - wiesz jak trudno jest złapać balonik po burzy?:))))

report |

hossa,  

a po burzy przychodzi słońce :)

report |

Wieśniak M,  

i świeci po oczach jakmsię tak szuka balonika:)))

report |

hossa,  

i masz;d można założyć okulary przeciwsłoneczne

report |

Wieśniak M,  

Nie wiem hosseńko czy envy go nie znalazła :))( znaczy balonika :))

report |

jeśli tylko,  

Bardzo fajna konstrukcja całości, dobre proporcje :)

report |

Wieśniak M,  

A wiesz, ja mam wrażenie że tą moralizatorską końcówką zepsułem całość. To sam czytelnik powinien sobie dopowiadać. Mam lekkie wrażenie porażki

report |

issa,  

Ze mną jest znowuż tak, że Im dłużej bywam na LiterNecie, tym częściej zdarza mi się chyba mieć wrażenie, że większość z nas w jakiś sposób... nie wiem, szukam słowa... bo ja wiem?, powiedzmy / wyobraźmy sobie: choruje jakoś na szkołę. niby już jest poza nią, niby ma z głowy, a jednak szkoła w jej najbardziej jałowym wydaniu staje się często probierzem poglądów na neteraturę, postaw wobec niej, oczekiwań itp., itd.

report |

issa,  

i to temat rzeka, a ja dziś od issy daleka ;d, więc jedynie migawka, jedna z tysięcy i jednej możliwych: np. ktoś, kto (gdyby wnioskować z liter) najwyraźniej ze szkoły wyniósł w dziedzinie literatury i języka nic albo prawie nic, i deklaruje, że "pisze sercem" i że chce jedynie "obecności" i współodczuwania i naturalnego obcowania z literaturą (wreszcie! po tej szkole, gdzie czytał coś, co miał w dupie, czy raczej, ściślej, najczęściej - o czuł się zmuszany do udawania, że czytał coś, czego nie czytał), pięć komentów własnych dalej, będzie się domagał (własnym zdaniem całkiem logicznie), żeby mu (chociaż pono portal literacki ma być czymś innym od szkoły w najbardziej jałowym, męczliwym, śniącym mu się po nocach wydaniu) "konstruktywnie wskazywano, co i jak on ma robić" (jakby sam autor miał głowę w depozycie w jakimś banku) i żeby "poprawiano" wiersze. Jakby wiersz był wypracowaniem, a czytelnik miał jakiś odczapny obowiązek być wiecznie czujnym belfrem z misją i wizytatorem w postaci autora nad głową. Gdzie i jak znaleźć w tym w ogóle logikę - to ja nie wiem.

report |

Wieśniak M,  

Hah:))- Uświęcony wiersz ponad wszystko. Jakby ten( znaczy wiersz) był czymś co występuje pod postacią dzieła doskonałego. Produkt edukacji wie bo się otarł o niego w szkole i o uwagi jakie poświęciły rzesze ludzi( on sam z musu) przez dziesięciolecia powtarzając jak mantrę słowo po słowie bez ingerencji w przecinek. Nawet intonacja staje się częścią wzorca. Istnieją w prawdzie przeróbki wiersza wielkich ale to już jakby szczenięctwo u granic tabu. Co ciekawsze podobnie ma się rzecz z przekładami. I ten stawał się jedynym możliwym. I teraz mamy autora, mamy chęci aby powstał wiersz kosztem samego autora. Dzieło stoi wszak wyżej od niego, ma większą ważność. Stąd gonitwa aby oczami autorytetu ( czy choćby kogoś z zewnątrz) poprawić i doprowadzić do podręcznika. To ciekawy aspekt isso, rzeczywiście wcale nie rzadki. I rzeczywiście nieraz przeszedł mi przez głowę, a przyznam się że kiedyś stał się moim udziałem doprowadzając moją radosną twórczość do akceptowalnej przez ortografię stylistykę i wszystkie możliwe inne aspekty poetyki do używalności. A tracąc przy okazji tożsamość i jedność z autorem. Myślę że takie doświadczenia też budują nasze doświadczenie. Dobrze jak stają się- nauczką, a nie praktyką:)))

report |

issa,  

Heh, o, masz. Wieśniak, ot, tak, odkryłeś mi logikę, jakiej szukałam bezskutecznie od lat :d no, jak tak można! od ręki, iod niechcenia znajdować to, czego ktoś inny poszukiwał latami :d skandal! jaki słodki sercu memu sercem pisanemu skandal. serio, to, co mówisz, brzmi jako prawdopodobny łącznik bardzo przekonująco wiarygodnie

report |

issa,  

w sednie byłaby zatem, wydaje się, logika lustrzana wobec Najbardziej Jałowej Szkoły: dzieło z góry święte jest, autor dzieła świętym jest, a co mówią tak naprawdę - mniejsza o to, jeden to jest święty pies

report |

Wieśniak M,  

:))-a i jemy każą raz szczekać innym razem podtulić ogon:))- Dzięki isso:))- Pędzę do roboty:)))

report |

issa,  

no i faktycznie też by się zgadzało i to, że często, ach, jakże często powtarza się "piszę dla siebie", a wy sobie z tym róbcie, co chcecie: czytelnik wobec tej świętości też bywa ustawiany jak uczeń i / lub belfer Jałowej Szkoły: róbta, co chceta, przecież "prawdziwe życie" i tak jest gdzie indziej.

report |

issa,  

yhm, yhm. leć, leć :) na mamuty, kamień mi z serca zdjąłeś, Wieśniaku: widzę wreszcie jakąś logikę! widzę logikę! (i snickam) do innego dobrego później :)

report |

issa,  

(p.s. tak swoją drogą, to (dla mnie samej) cholernie ciekawe pytanie, czemu ja sama tak długo na to tak prawdopodobne rozwiązanie nie wpadłam, heh)

report |

Wieśniak M,  

Pytasz isso dlaczego?. Odpowiedź może leżeć w tej samej edukacji- to o czym napisałem- nie potraktowałaś tego poważnie;) i doświadczenie kultowości nie stało się Twoim udziałem. Być może nie jest winna "religia" a jej kapłani nadgorliwcy. Trudno znaleźć odpowiedź. Ja miałem trochę szczęścia do przewodnika. Kiedy recytowałem jakiś wiersz w szkole i pech chiał że nie zdążyłem douczyć się dwóch ostatnich zwrotek, sam je sobie w czasie recytacji dośpiewałem, gubiąc wprawdzie rytm, ale sens oddałem dosyć wiernie. Dostałem piątkę, co wzbudziło moje wątpliwości co do monumentalizmu materii jako takiej:))-

report |

issa,  

Ech, ano, ano, ano, jasne, jasne, wreszcie jasne tam, gdzie tak długo było ciemne :d Wiesz co, Ty nawet nie wiesz, a może wiesz, jak pożyteczne w moich zajęciach w realu może się okazać to podarowane mi przez Ciebie olśnienie-niespodzianka. Na Rezeba!, no czuję się dzięki Tobie jak ten, kto powędrował z Kolumbem w świat i ma wszelkie z sensem powody, by wierzyć, że to był trafny wybór współwędrowca :) serio. coś mi się wydaje, że będę Cię nieraz prosić o współpracę. Poza portalem. No, coś cudnego, naprawdę. Taki fajny rezultat spotkania, współpracy myśli i wyobraźni bez konwencjonalności i regulaminów jako ostatecznego celu życia i mówienia. Jestem przeszczęśliwa, szczodrze obdarowana, Wieśniaku :) i dziękuję. bardzo

report |

jeśli tylko,  

Pst :) zamiast " znaczyło nic nie znaczącą zaczepkę do rdesta" napisałabym " było nic nie znaczącą zaczepką do rdesta", ciut zręczniej i bez powtórzenia :)) buziak

report |

Wieśniak M,  

słusznie jeślinko:) Pomału zabieram się do poprawiania, więc oczywiście kupuję Twoją sugestię, choć myślę na zmianą zakończenia z powodów o których wyżej wspomniałem :)

report |

issa,  

(odpisałam, Wieśniaku :)

report |

Wieśniak M,  

:)) dzięki Isso , a i aloha:)) bom zapomniał w malignie :)))

report |

issa,  

a proszę najserdeczniej, Wieśniaku :) nożesz, co za rozczarowanie: a ja myślała, że maligna jest tylko moja, moja ci ona jest :d aloha i Tobie, i Tobie. Najlepszego

report |

issa,  

(i jeszcze gaduła posłała jednego posła, z drobnym doświetleniem, do Ciebie)

report |

Wieśniak M,  

:))) postaram się nie używać maligny w malignie :)))Ale jak to w malignie wymknie się człowiekowi jakby była w malignie...chyba się zaplątałem :))))

report |

issa,  

:d chciałabym niniejszym moim zdaniem wg mnie, to się właśnie że odplątywowywujesz: bo jest rzeczą wiadomą oczywiście, że kiedy się nie jest w malignie, to warto uważać, żeby się w tej malignie nie wymknęło dalej niż poza malignę lub jeszcze dalej ;d ech, no dobra, kicnę sobie tu w real całkiem [kic :)]

report |

gabrysia cabaj,  

z pewną taką nieśmiałością tutaj teraz napiszę, że myślałam, iż koniec jest tam, gdzie najbardziej mnie zamyśliło, czyli w poprzedniej części - otworzyło moje wspomnienia - poleciało po różnych stronach, nickach...może właśnie o to chodzi w pisaniu...

report |

jeśli tylko,  

Wiesiu - to często bywa tak, że autor się męczy nad różnymi wersjami, pomysłami, a czytelnik po prostu kupuje (konsumuje) wariant przedstawiony przez autora i testuje jego smak. To połączenie jest dość zręczne, w dzienniki pasuje. A gdybyś miał chęć radykalnie je zmienić - przedstaw je może jako wersję 5a czy coś takiego, będzie można porównać smaki :)))

report |

Wieśniak M,  

Rzecz w tym że pisałem to niemal on- line dopisując kolejne odcinki niemal w okienku, co było ciekawym doświadczeniem, bo niemal natychmiast miałem odbiór czytelnika, ale nie wiem jak by wyglądała całość gdyby go nie było. Myślałem o zakończeniu po słowie "a co u naszego pięciowiersza? - rozejrzyjmy się za nim może jeszcze czeka":)

report |

sowa,  

No ale już Ci chyba przeszło rozdzieranie szat:) (oj się nie obrusz, proszę):) Wróć avatar. Lubię Pajacyka z Balonikami! :)))

report |

Wieśniak M,  

jak się tak rozedrze szaty to zostaje tylko skóra:))). Wrócę avatarek, choć jak juź pisałem muszę go odnaleźć, bo zasoby na których był uległy dezintegracji:))- dziękuję i pozdrawiam:))

report |

sowa,  

Równie łatwo można odróżnić "śmieciowe" zdjęcia od "śmieciowych" wierszy, dlaczego więc pod ww zdjęciami komentujesz: piękne, urocze, pobudzające, inspirujące, a wiersze Cię drażnią. Może dlatego, że bardzo płynna jest ta granica. Może podoba nam się to co nam się podoba, albo może na jednym bardziej się znamy, lepiej widzimy, inaczej patrzymy. A skóra? Każdy ma, nawet Ci co ich tak powyżej zjechałeś.

report |

issa,  

[przepraszam najuprzejmiej za moje nieludzkie votum separatum: jak żyję we fragmentach Wieśniaka na pla-necie Truml, tak nigdzie nie widziałam żadnych jego słów, które by kogokolwiek "zjeżdżały". A już tym bardziej po jakiejś skórze czy naskórku]

report |

issa,  

[o tym, że jeżeli jakiegoś kogoś Każdego miałoby dosłownie nic a nic nie drażnić ze względu na Dobro Ludzkości, to chyba byłby humanitarny postulat z gatunku: jak to miło i wesoło trupem jest być tańczyć w koło]

report |

issa,  

[uprasza się uprzejmie, przynajmniej od czasu do czasu, o łaskę odróżniania zdolności i chęci do swobodnego myślenia / i myślenia w zgodzie z tą chęcią i zdolnością do niego - od okrucieństwa; wydaje się, że utożsamianie myślenia z okrucieństwem bywa jednak szkodliwe dla życia i zdrowia. tak jak zresztą wszelkie inne zaduchy i zaułki bez wyjścia]

report |

Wieśniak M,  

"...wiersze cię drażnią"- raczej bym tego tak nie nazwał. Są takie których nie rozumiem, do których nie zaglądam bo nie mają nic dla mnie, są wreszcie takie które budzą mój sprzeciw z racji treści w nim zawartych lub słownictwa użytego czy przesłania. Ale nie przypominam sobie bym to kiedyś głośno wyraził pod wierszem. Zdarza mi się odpowiedzieć swoim wierszem. Co do zdjęć, to jestem kompletnym ignorantem, bo niemal zupełnie nie biorę pod uwagę wartości estetycznych. Ciekawią mnie jak zajawki, czasem zainspirują do milłych myśli. Najlepszym przykładem mojej ignorancji w tej materii jest fakt że kilkukrotnie( a wrzucam mało fotek) admin mi je zdjął. Oczywiście można przyjąć założenie że jeśli się nie znam nie powinienem się pod nimi odzywać, ale skoro mi tej możliwości nie odebrano, a czuję potrzebę powiedzenia, to mówię. Moźe dla obserwatora z zewnątrz wyglądać to tak jak piszesz sowo:) Pozdrawiam:))

report |

Wieśniak M,  

A teraz jeszcze ostatnia część komentarza sowo:)" A skóra? Każdy ma, nawet Ci co ich tak powyżej zjechałeś" - wydaje mi się że nikogo nie zjechałem. Nie powiązałem postaci z tej fikcji z nikim konkretnym. Starałem też się nie wystawiać ocen zachowania, a jedynie je pokazać. W moim mniemaniu takie zachowania występują sam byłem ich świadkiem, a czasem uczestnikiem. Jeśli są złe, niestosowne, wzbudzają naszą niechęć to jest to ocena czytelnika. Takie przyjmuję założenie do treści. Na koniec powtórzę raz jeszcze to co jest już zawarte w treści samej prozy - to fikcja oparta na realiach subiektywnie widzianych przez autora. Nie ma chłopaka z krzaka, nie ma Judyty jako niezależnych bytów w realnecie:))

report |

issa,  

"A skóra? Każdy ma, nawet Ci co ich tak powyżej zjechałeś". Pytanie może też brzmieć np, choćby. tak: czy rzeczywiście w jakimś zawszeiwszędzie jest tak, że ten, kto czuje się "zjechany po skórze" jest akurat w stanie, kiedy w ogóle tę jakąś skórę ma?

report |

issa,  

Bo z mojego punktu widzenia, to ja nie mam żadnego psiego i pono zdrowego obowiązku profilaktycznie i humanitarnie zakładać, że jakiś Każdy w Każdej Chwili i / lub Stale może sobie na luzie i bez skutków ubocznych poza domem paradować już nie dość, że w niewinnej nagości, to i jeszcze w dumnej i chmurnej nagości bez skóry.

report |

issa,  

Bez jaj. A raczej może na odwrót: to taka myśl, że jednak może, wydaje się już kompletnie bez jaj.

report |

issa,  

Sama bywałam i bywam, i pewnie będę bywać jeszcze nieraz bez skóry wobec świata. W różnych sytuacjach Ja-Świat. Tyle że jakoś żyję bez obwiniania wtedy świata, że jest taki ble i bez serca. I że jakiś odjechany Każdy, który mnie nie zna, lub zna tyle, co kot napłakał, jest befujem. I żyję też bez oczekiwania, że Każdy w odjechanej Każdej Sytuacji (również kiedy ze mnie widzi same litery) ma jakiś święty obowiązek wiedzieć jak jasnowidz i w dodatku uważać za zwyczajne, że ja akurat łażę sobie bez skóry po świecie poza domem i szpitalem. i ma i dotykać mnie w związku z tym należycie. Nie no, sorry.

report |

turkus,  

:))) wszystkie odcinki telenoweli napisane z całym koszem wesołych jaj (malowanych żeby nie kojarzyło się źle;))

report |

Wieśniak M,  

nie przewiduję drugiego sezonu;))- ale dziękuję turkusie za wytrwałość :))- Trochę tego było:)))

report |



other prose: Sifu, "satyra na jurnego chłopa" - wydanie drugie poprawione, wasia, oposy i flaszki*, dokończą za Szuberta, obrazki z dalekiej prowincji, Antoniusz i Kleopatra, Napoleon i Antosia, z bajań czerniakowskich, historie błędowskie, krótka proza z happy end'em, do kontaktu, Narodziny końca świata, żywoty śniętych, 5.cd Wstępu do takiego sobie podręcznika użytkownika portali z wierszami, 4.cd Wstęp do takiego sobie poradnika użytkownika portali z wierszami, 3.cd Wstęp do takiego sobie poradnika użytkownika portali z wierszami, 2.cd Wstęp do takiego sobie poradnika użytkownika portali z wierszami, 1.Wstęp do takiego sobie poradnika użytkownika portali z wierszami, byt albo nie byt, kurza stópka, prawdziwy chłopiec, ...a może to był feniks, przestawienie, wieśnienia, kamajajana, hej! now, w kwestii żydowskiej, poemarket, miśmasz w/g jacka, bajka z trampkiem w tle, szymon, o wieży jak kto nie wierzy :), recenzja subiektywna, jeżyk, sztuka, przygoda z panem H, to się nadaje, czego wojtuś się nie nauczy..., sensei, krótki tekst o umieraniu, skórka końca świata, końcówka kozaków, zebrał do kupy, zygu zygu zyg, na dachach warszawy, o wszetysławie, proza bez konia, zabawa z końcem w tle, eremiasz15, z cicha noc, mały czerwony balonik, o choinka, cezarowi co cesarskie i heniowi conieco, moczum panie, a pokaż mi psa, "en sot wi kardia po", zapisane na dziewiątej skórze, książę dragula, re formy, gazetka, śledź po obiedzie, bieg, bywałem na biegunach, nokia, napoczęty, Bard, "mecenas", Zośka, w tył na lewo, suma smutków, Promocja, Mowa pogrzebowa,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1