|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
któż tu choć raz nie miałby w uszach
historii kleopatry i marka antoniusza?
no może gdzieś w azji im się nie obiło
dlatego powtórzę jak to z nimi było
byli sobie brat i siostra wysoko rodzeni
mieli do podziału trochę kiepskiej ziemi
a że niezbyt wiele to wiadomym było
że dla dwojga i tak by jej raczej nie starczyło
brat miał niezłe plecy i poparcie kleru
zaraz więc się dorwał do wspólnego steru
i pewnie siwe włosy tam by go zastały
gdyby nie szczegół niezupełnie mały
rzym-co nad światem rozpuścił sztandary
do najdalszych zakątków słał gladius po dary
a że do granic daleko rzymską ruszył głową
do perfekcji doprowadzając wojnę domową
I z jej to przyczyny w egipskie piekiełko
wylądował pompejusz z nieco chorą ręką
nie mogło więc być o mężnej obronie mowy
gdy siepacz ptolemeusza pozbawił go głowy
co temu ostatniemu nie wyjdzie na zdrowie
gdy juliusz cezar o krzywdzie się dowie
lecz gdyby tej głowy braciszek nie ruszał
nie byłoby kleopatry a z nią antoniusza....
akt 1
cezar co z galijskie powrócił przygody
wygrzewał w egipcie kości zwiane chłodem
oddając zaś władzę w kleopatry ręce
otrzymał w zamian cezariona w podzięce
antoniusz zaś stojąc u cezara boku
doznał na widok królowej wschodu szoku
lecz póki co zaszyty w ciemnym rogu sali
ogryzał pazury i za dużo palił
przyspieszmy nieco cezar legł na marach
kleopatra wciąż piękna kusząca nie stara
antoniusz zmęczony z oktawią u boku
wpatrzony w piramidy w miłosnym rozkroku
dramat zatem blisko bo los figle płata
oktawia jak się domyślacie też ma swego brata
lecz uprzedzać faktów tutaj nie będziemy
wróćmy do egiptu i co o nim wiemy
rządzi kleopatra jak tam tylko może
z sercem wypłakanym po imperatorze
gdy nagle w aleksandri pojawia się on
widok antoniusza zwilżył lekko tron
i choć jej majestat na wiele nie pozwalał
weź i się tu nie patrz! horus was pokarał?
patrzy więc na marka w przykrótkiej sukience
patrzy na bicepsy i włochate ręce
na nos szlachetny w xxl rozmiarze
na zbroję pogiętą od zbyt wielu zdarzeń
i widok ten miły dał takiego kopa
że już wie to jedno- kocha tego chłopa!
akt 2 ( licentia poetica)
jaka ona piękna!- jaki on wspaniały!
czas się zatrzymał choć ziarnka leciały
jakiż wyraz twarzy!- jaka kibić gibka!
i tak do kłębka nawija się nitka
pierwsza wspólna kąpiel jacuzzi siłownia
żar pochodni w oczach w przenośni i dosłownie
pierwszy bieg do sfinksa i powrót na słoniach
niepewność wilgoci na samotnych dłoniach
spacery wzdłuż nilu karmienie lamparta
rzucanie hastą w krokodyle slalom na nartach
rozmowy przy kominku o dupie izydy
czerwone wytrawne z odległej kolchidy
wschodnie czary mary zachodnie maniery
bogactwa ponad miarę mnożone przez cztery
sprawiło że wieczorem przy pełni księżyca
antoniusz w przebraniu za borysa szyca
oczekiwał w komnacie pewien że przybędzie
i trzeba to przyznać wcale nie był w błędzie
bo ledwie zamilkły w dali buty nocnej straży
w drzwiach stał już objekt jego śmiałych marzeń
sunąc niemal goły w kierunku łożnicy
w towarzystkie jednej zaledwie niewolnicy
opisy tej nocy zaginęły z czasem
lecz można w to miejse podstawić jakieś nasze
bez ujmy dla treści choć formie być może
no załóżmy roboczo że u nich było gorzej
ranek ich przywitał jako jedno życie
choć wiadomo że nie zawsze tak bywa o świcie
-mój ty antoniuszu!- moja ty kleopciu!
wpatrzenie w siebie oparci na łokciu
leżeli tak pół roku a może i więcej
aż się wyciagnęły ku nim małe ręce
aleksandra heliosa kleopatry seleny
tu przerwę opowieść bo brakuje weny
by opisać pępek świata w jakim razem żyli
puchowe gniazdko uwite dla chwili
akt 3
o! miłości stanie wierutny sławy druhu
pajęczyno lepka nie dająca ruchu
obłapiająca słodyczą kata i ofiarę
żądająca tchnień ostatnich zali jesteś darem?
nasi kochankowie ślepną sobą wzajem
wzgardą obrzucając prawo i zwyczaje
pierzchły cnoty rzymskie rosną mury fatum
oktawia - rzymska żona szepce w ucho bratu
gdzież to mój małżonek? opromiony sławą
w jaką to kampanię wysłałeś go krwawą
że na krańcach świata w germanii czy persji
zapomina by bliskim przysłać gaść sestercji
i co tu powiedzieć zatroskanej siostrze
nim to co wie już ulica do niewiasty dotrze
by wiele nie mówić bo i w nim tkwi zadra
postanawia pojechać i nawrócić szwagra
na wiarę przodków i zboże dla miasta
bo to przestało płynąć więc nie ma czym szastać
a egipt był dla rzymu jak wielka lodówka
teraz na niej wisiała wielka głodna kłódka
antoniusz z kleopatrą tak byli zajęci
że nie przewidując co się właśnie święci
korzystali z resztek pogodnego lata
on chadzał na party gdzie ponoć wymiatał
ona zajęta toaletą zmieniała maseczki
a na biurku w pracy piętrzyły się teczki
oktawian już idzie już wsiada na konia
już liczy legiony już miecz trzyma w dłoniach
już wsiada na okręt i płynie w ich stronę
a ona nie dbając o głowę i na niej koronę
pachnie i wygląda jak cud cudów świata
no trzeba im powiedzieć kurcze nie ma bata!
antoniuszuuu kleopatrooo obudźcie się wreszcie!
no się obudzili! ale czy na szczęście?
marek już ochłonął i chce witać gościa
kleopatra też chce płynąć choć łupie ją w kościach
spotykają się pod akcjum i witają ciepło
pół floty antoniusza już pod wodą legło
i wtedy łupnęło w stawach kleopatrę
rzekła: muszę do toalety i opuszcza wartę
antoniusz za nią - troskliwy kochanek
chciałby trzymać szaty albo chociaż dzbanek
skoro tu pod akcjum wszystko wyjaśnione
tak drodzy słuchacze- szanujmy i swą żonę
akt 4 finał
zbliżamy się do końca miłosnej tragedii
być może gdyby dzisiaj swoje życie wiedli
sprzyjałby im Dionizos chroniła izyda
a my byśmy dyskretnie śledzili w tabloidach
sekrety alkowy i pracę plastyków
zastanawiających się nad kleopatrą- co by tu?
Powiększyć co zmniejszyć czy utrzeć
Lecz nasi ulubieńcy nie myślą o jutrze
spijając resztki ze stołu fortuny
patrzą jak tłumy idą na trybuny
by zobaczyć ich upadek troczonych do siodła
myśl ta w resztach dumy bardzo bardzo bodła
nie mogąc żyć bez siebie a z sobą bez nadziei
los swój od antropos w swoje dłonie wzięli
i szarpiąc nić rękami dobiegają końca
widoku na ten padół pod ostrzami słońca
i choć już po wszystkim wciąż mają rozterkę
czy cali odejdą? czy przyjdzie zdać nerkę
czy pójdą do hadesu czy na pole trzciny
do ostatniej amfory wychylali winem
przyszłe spotkanie w dalekich wymiarach
Kleopatra na próbę kładzie się na marach
spoglądając na życie co jej już ucieka
miała szczęście wielkie kochając człowieka
drugiego także już dwa razy mocniej
a może z trzecim byłoby owocniej?
nie znała oktawiana lecz może kto wie?
na samą myśl pobladła że się nie dowie
zobaczył ją antoniusz i wybiegł na ganek
och! ja najgorszy na ziemi kochanek!
kochanka umarła a ja ciągle żyję
poluźnił krawat uwalniając szyję
nabrzmiałą od krwi co uderza w czerep
czemuś ukochana dziś wyszła przed szereg!
co krzycząc padł na ziemię lecz tak niefartownie
że wbił sobie miecz w piersi aż po sama głownię
wstał by się poprawić lecz przebił się znowu
i tak nasz bohater poszedł w stronę grobu
kleopatra spała lecz wstała na siku
biegnąć w pozłacanej parze syryjskich bucików
zobaczyła marka i stanęła wryta!
marek?czy tyś to? – dziwi się kobita
tak ja to!- odpowiada chwilowo ocknięty
by odejść w zaświaty już wreszcie ze szczętem
cóżem uczyniła? cóżeś ty uczynił!
dostałam dwa bilety podmiejskie do małkini
mogliśmy tam przepaść na wieki- kamień w wodę!
tylko ty ja dwór i nasze słodkie młode
do sali wpadł goniec i list z rzymu niesie
oktawia w nim wszystkich zaprasza na wrzesień
wybacza kochankom i nic do nich nie ma
i niechaj pojednanie zakończy ten temat
kleopatra pada bez życia zanim chwila mija
zdążywszy przed śmiercią krzyknąć- co za żmija!
wieki mijają i piewcy z prawdą czasem
zostawiam tę historię w dobre rece- wasze
fin
no deRudko, to masz na początek:))
report
jupijajej!!!!!!!!!! Brawo brawo :) znakomicie
report
:))- hehe, a do Antoniusza jeszczem nie doszedł nawet:(
report
ba, ale już widzę, że pięknie idziesz :)))
report
a bo prubuję dogonić rzymskie legiony:)))
report
idź trop w trop :))) oby tak dalej
report
Wieśniaku coś mi to wyglada na niezły epos! powtórzę się brawo i nie napiszę, że jam Ci to podszepnęła ;))) HA!
report
:)))- im dłużej piszę tym mniej mam serca do tej historii, bo trudno tu coś dodać od siebie, a dla kogoś znającego wydarzenia nie ma żadnej niespodzianki:)))
report
już mało kto ją zna, a na Twój sposób odświeżona jest pyszna :)))
report
no chyba...żeby wzorem najlepszych radzieckich historyków zaokrąglić kilka faktów:)))))
report
i dosmaczyć ;)))
report
:))))
report
Ok:))- dosmaczyłem w drugim akcie, bo tu mogę chyba pozwolić sobie na odrobinę fantazji:)))
report
chiba ino w azji południowo-wschodniej..
report
nie rozróżniam:)))
report
a jeszcze wżdy należy pamiętać,/ jak to Antoniuszowi Kleopatra / usiłowała pomóc / w życiowych udrękach, /znaczy się skrócić żywot na pięknej planecie, /bo Oktawian August pojawił się przecie:)
report
śliczne przecie..
report
tak, estetyka pomaga w życiu:)
report
jak widelec z kokardką ..
report
nie uprzedaj faktów waćpanna:))))
report
(Sobieski i Marysieńka to też temat, rzekłabym wart wiersza;)
report
ach już popełniłem jeden w konkursie trumlowskim jesiennym, ze dwa lata temu, ale przeszedł bez echa:)))
report
ale, że jest w archiwum przepastnem jeszcze?:)
report
Chyba nie ma, wiem że gdzieś się natkłem ostatnio na niego na blogu, jak natrafię raz jeszcze to Ci wyśle:)))
report
(fajnie:)
report
:)))- od czego google:)))- wrzuciłem i mi wyszukało na blogu:))- Wiersz trzeba było napisać domsłowa klucz- egreta//Listy do M// Pod amarantem kontusza,/ zapisane w ciele podniety./ Ślą zniewolone żądania/ odsieczy./ We krwi skąpaną egretą/
report
(dzięki - poszłam - przeczytałam - i ha ha ha ha ha ha ha ha:)
report
o losie słodki w pieleszach zawarty / widzim tu powstaje / wartki obraz akcji / pod bławatnym niebem/ w egipskich ciemnościach / równik zlodowacial / z zazdrości się schował / z radości me serce raduje się wielce / Historia Starożytna / w łzy ze śmiechu kropelce:):) Qieśiu genialne, toż to coś pięknego:)
report
Do homera wznoszę piśni/ martwię się o niego/ czy też mi wybaczy/ drobne uchybienia/ powstałe na skutek badawczego a jakże - odniechcenia:))))
report
jest genialnie:):):):) o Kleopatro co uwiodłaś Rzym (dwukrotnie) / żeby Egipt żył / cóż Ci się zostało / dowiemy się o tem /gdy Wieś znów usiądzie / w wehikulę czasu / kropnie w klawiaturę / historię z polotem :):)
report
z tymi siwymi włosami to o ile pamiętam - cała egipska arystokracja to łysole, nie przystało się im włochacić :)))) zgrabnie, czeka na cd :))
report
hihi, no masz rację wiem o tym ale jakoś dla dobra narracji zostawię ten oczywisty błąd- tymczasem dopisałem dalszy ciąg, a przynajmniej kawałek:)))
report
żaden błąd tylko licencja ;))
report
:)- właśnie:))))
report
lekcja historii na wesoło i z rymem ;p trzeba to do podręczników wprowadzić :)))
report
:)))- hehe:)))- Oni tam w szkołach tak szczegółowo nie uczą:)))
report
no właśnie u Ciebie nie ma szczegółów a popatrz jaki kawał historii opisałeś;) Powinieneś jeszcze wziąć na tapetę losy Wandy i Niemca - to tak bliżej nas Słowian :)))
report
hehe:))- no tu ciężko będzie o historyczną prawdę, ale temat ciekawy i dkpjący wiele możliwości:)))
report
oj tam prawda, nie prawda :) kto wie, czy historyczne fakty jakie znamy sprzed wieków to nie jest ułańska fantazja kronikarzy :)))
report
To może o królu PolskinBolesławie Zapomnianym/ bo inne Bolki to temat zgrany:))))
report
Tylko nie o tym, co w Moskwie kończył panowanie ;) nie będzie zapomniany przez małe "z" :)
report
a gdzie mu tam do króla, królik ledwie szarak :)))- Ten Zapomniany z Piastów- syn Mieszka Drugiego:))
report
no cudne!!! (któż u choć - zjadło literkę?)
report
dzięki turkusie:)) pewnie dużo tu takich ptaszków, bo pisane bez korekty jakby pod zamówienie:)))
report
ten pierwszy tylko na mnie przyfrunął, a potem już czytałam ciurkiem bez zająknięcia takie ciekawe
report
:)) a więc dałaś się wciągnąć :)))- to cenny komplement:)- dzięki :))
report
dałam się wciągnąć do końca 2 aktu na wdechu i czekam na ciąg dalszy, żeby zrobić wydech.... ;)
report
:)))
report
w spokojnej chwili tu wroce :) (sorry, ostatnio mam bardzo zwolnione tempo ;)
report
ok:))- Nie spiesz się, co jakiś czas dodaję kolejne akty:))- właśnie dokleiłem następny:)))
report
widzę,że się dzieje....:))))
report
no troszkę zaróżowiłem bohaterom policzki/ by się dało czytać przy płomieniu świczki:))))
report
świetnie :)))
report
Dzięki Earth:))- dziełko jest w trakcie realizacji:))- to coś prawie jak wizyta u malarza w czasie pracy:)))
report
taki wiersz to świetny pomysł na naukę historii, podziwiam Cię za talent, będę zaglądać do pracowni :)
report
:))) Obawiam się że współczesna młodzież ma alergię na tego typu narrację:)) dziękuję za obecność i słowa uznania :)))
report
rany Julek! A nie to Wiesiek:) tylko czemu to proza choć wierszem się niesie , po lesie, po lesie...:)
report
rymem zaledwie leci w tamtą stronę/ choć i ja dla niego w poezji uznaję koronę :)))
report
Z przykrością zawiadamiam że w czasie tytanicznego dzieła/ moc opuściła nośnik ipada izyda wzięła/ i trzyma chyba gdzieś w egipskim piekle/ czytelnik może się zawieść, no a ja się wściekłem/ bo mi przepadł notatnik w którym piszę toto/ a na innym nie umiem gdyż jestem idiotą ;((
report
idiotów znajdź gdzie indziej, ja konam ze śmiechu, może izyda zwróci, a tym czasemw biegu, całkiem wartkim życia, przybyłam tu przeczytać, ciag dalszy epopei - jest świetnie - piszę szczerze:) Waligórski miałby mega ubaw:)
report
:)) choć mi nie do śmiechu, bo z odejściem Ipada w głowie tylko treny. A na poprawę rzeczy widoków ni ma chociaż chcemy :(
report
(piszę dla otuchy, żebyś pisał dalej)
report
oj :( może nie będzie tak źle, może da się go odratować!
report
ból znam, nie poddawajmy się:) straciłam tak ostatnie trzy rozdziały pracy magisterskiej bardzo niedługo przed terminem, myślałam, że się pochlastam:(
report
Aśćku:)- Mniejsza o zawartość, to kilka szkiców, parę pomysłów na wiersze czekających na lepszy czas. Mnie osobiście bardziej boli fakt że I Pad był jakby- warsztatem pracy. Niestety będę musiał poszukać innego- padła płyta główna, a koszt naprawy to niemal nowy tablet:( No nic zawsze mogę zająć się szydełkowaniem :)))
report
jak bym miała tableta, to bym dała, mnie padło wtedy wszystko, to jest koszmar, pisząc od nowa katafalk - coś w rodku bulgocze, mój komputer właśnie pada, więc pomna poprzedniej katastrofy, raz na jakiś czas zapisuję na usb, inaczej się nie da, względnie puszczam w net - to jedyna metoda chyba:) ale żal to żal:) no nic idźmy dalej:)
report
:))) Na szczęście mam bloga i Trumla. Większość rzeczy jest tu. Takich czasem które były w fazie projektu. Nie mam własnego komputera( korzystam z uprzejmości żony), ale z wierszami bywa tak że przychodzą niespodziewanie i wtedy tablet pod ręką ocala od zapomnienia. Wiesz, niektórym do pracy potrzebne są bezpieczne warunki/ ( ulubione pióro, krzesło, biurko, jakaś maskotka) Dla mnie te warunki spełniał tablet. I to taki dla idiotów czyli Ipad:))
report
ano:) ano:) to dobrze, ja czasem coś złapię i zapisuję tu nie dając w publikę, bo mam poczucie,że po prostu nie skończyłam, jak kończę to wchodzi w zakres widoczności:) no nic casem mam poczucie, że te nowości techniki nie są mniej narazone na katastrofy niż kartka na deszcz, albo wylaną kawę:) niby nic, bo tylko słowa, ale coś tam Człowiek w to włożył:) chyba dobrze, ze piszesz o Starożytności, bo tam kuli w kamieniu cholewca, więc nasz duch nabiera trwałości:)!!!!! muszę Ci powiedzieć, że czekam na kazdy odcinek:)
report
Biedny Echnaton przekonał się że nie wystarczy się odkuć ( w kamieniu) by świecić przykładem przez stulecia. Dopiero współcześni go wydedukowali z usuniętych kartuszy:))Może i wieśniaka kiedyś odkryją odczytując z uszkodzonej płyty głównej, i wysnują całą teorie spiskową na jego temat ;)))- ale będę miał ubaw w życiu pozagrobowym :)))
report
he he he:) dobre, ostatnio odkryłam takiego autora : Kęciek się nazywa:) napisał książkę o Kartaginie oraz Starożytność wyklęta ( zbiór esejów z przekroju) jest fenomenalny i niewykle kontrowersyjny ( enfant terrible starożytników) a przy tym ma imprimatur Ewy Wipszyckiej, co niezwykle istotne przy założeniu, że jednak w przypadku książki historycznej, a nie beletrystyki chce ktoś zachować powagę (dobrze pojętą) i uczciwość metodologiczną, bardzo Ci Wiesiu polecam - przy Twojej wiedzy jak widzę ogromnej - może być czymś jednak nowym. Gdybyś nie mógł znaleźć - nakład był bardzo mały, to pożyczę, przy jakiejś okazji:) Mamy w Polsce dobrych starożytników - pasjonatów i może dlatego pokochałam starożytność, oni z tak niewielu źródeł tak wiele chcą i potrafią powiedzieć, z małej skorupy opisać świat:)
report
Zaciekawiłaś mnie ,więc chyba ustawię się w kolejce do tej okazji :))
report
nikt nie wie, że mam, więc nie ma kolejki:):))
report
zatem wypada czekać jakiejś okazji, względnie ją dyskretnie zaaranżować :)))
report
aranżacja Bożonarodzeniowa zapewne patrząc realnie w mój sterany notes :) pozdrawiam serdecznie wsiech aranżujących, co są i grupą dołączą:)
report
Może uda się jakoś wcześniej:)- po co ma się książka kurzyć?:))
report
Wiesku, to jest piękne, jestem oczarowana :) a zwłaszcza: "rozmowy przy kominku o dupie izydy/ czerwone wytrawne z odległej kolchidy" (na Rezeba już trzeci raz próbuję zamieścić ten komentarz)
report
:)))) dzięki deRudko za wsparcie :))Na Rezeba idę złożyć ofiary za pomyślną wizytę Ispocie
report
idź idź ;))) może Izyda o ta z przeproszeniem dupę się zirytowała ;)))
report
No niestety ofiary całopalne ( trzy papierosy a przecież nie palę) nie pomogły:(
report
zatańcz dla niej ofiarnie ;)
report
Nic nie pomoże:(((, ani ofiary ani modlitwy, mog wrzucić go do wisły niech się cieszą rybitwy;)
report
„wpatrzony w piramidy w miłosnym rozkroku”, „rozmowy przy kominku o dupie Izydy” – przy tych wersach (i nie tyko przy tych) zarechotałam głośno :))) Oj, pisz, pisz - Ty nasz wspaniały Kabareciarzu :)))
report
Bosnóżko:))sorki za przerwę, ale rozkraczył mi się sprzęt, nie wiem kiedy dokończę:)))- Dziękuję :)))
report
" któż u choć " cóz to u ? , " w egipskie piekiełko " ??? może w w egipskiim piekiełku ? .... dalej mię nerw chycił, że kto kogo z kim i za co ;)))
report
Egipskie piekiełko występuje na początku, stąd wnoszę że nie doszliście do jacuzzi:)))oj, malkontencik mi się trafił w gronie czytelników:))))
report
sam czytałem i rzeczywiście nie doszedłem heheh ... poczytałem dalej " cezar co z galijskie " brak "j", " doznał na widok królowej wschodu szoku " tu bym może dokończył wzwodu w kroku heheh ( żartuję ;))) ) szycenie z szyca kupuję ;))) = przeczytałem i siem nie mniej od Aśćki uśmiałem ;))
report
Przyznasz chiba że już samo słowo wzwód może wywołać szok:)- tak dochodzimy do pewnego konsensusu;))))
report
Ok, dokleiłem akt trzeci:)) zapraszam kto żyw :)))
report
dzis jeszcze półżywa dobiegnę, ale następne odcinki, będę nagrywać i oglądać potem:):):):)
report
ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ah ha hah ahah ha haha ahaha uhuhuh hu hihi hi ha ha ha - oddaję jak potrafię http://www.youtube.com/watch?v=5KsGySeEOkc
report
:):):):):):) a to strzykanie w kościaciach ha ha ah ha hah ahah ha haha ahaha uhuhuh hu hihi do łez:)
report
uf namęczyłem się nad tym na jakimś edytorze z epoki wojen punickich, ledwom skończył:)))Lecę po tubika w nagrodę :)))
report
W trosce o dzieci czytające unikałem brutalnych opisów rzezi bo jeszcze przed 22.00:)))
report
słusznie, słusznie, podoba mi się powyższa konwencja (w nawiasie mówiąc Żeromski w Przedwiośniu, zastosował się w pewnym przypisie do onejż zasady, jak znajdę kiedyś to tu wklepię) zakrztusiłam się ze śmiechu jak to napotkałam:) pozdrawiam Wiesiu jest uper, chwała de Rudej za podszept in-spiro i Tobie za realizację:)
report
Wiesz, wciąż nie jestem przekonany do samej historii z antoniuszem i kleopatrą, bo aby zachować ją w konwencji wielkiej miłości po grób muszę nagiąć nieco fakty :)))
report
i to całkiem nieźle:)
report
tak u onegoż Kęcieka, który odbrązawia mity, narosłe wokół Historii jest to ciekawie przedstawione, historia z żmiją mocno ukoloryzowana, mało realna, a los Antoniusza - smutny- no ale stali się źródłem niewyczerpanej inspiracji, choćby i tu widać:) i może o to chodzi w pewnym sensie:)
report
Za Napoleona też się wzięto. Okazuje się że wcale nie był geniuszem wojny. Wystarczył tupet. U nas narosło wokół niego tyle mitów, iż nawet brutalne fakty nie są w stanie tej postaci odbrązowić. A za naszych bohaterów wzięto się już dawno i istnieją w świecie stereotypu zza którego urody trudno się wychylić. I może nie warto nawet.:)))
report
tak, może i nie warto, z drugiej jednak strony, miałoby to może i profilaktyczne działanie, w sensie takim, żeby być świadomym tego czy jest się podmiotem czy przedmiotem polityki i mieć tego świadomość (czytam tego Saryusa Wolskiego czasem na twitterze, facet - kolokwilanie napiszę - ma naprawdę ciekawe oberwacje) z Napoleonem i księstwem warszawskim, a no byliśmy po drodze, miał nas naprawdę za knajpę przydrożną, kochał Rosję i to Alekander był jego bratem, a Sułkowskiego, świetnego stratego (chodzi o zdolności intelektualne, a nie urzadzanie masakr) wysłał na pewną śmierć, po prostu go zabił. Podobnie ma się rzecz z de Geaullem, który Polaków miał za nic, a my mu pomnik w centrum miasta stawiamy:) zamiast na ten przykład Sułtanowi Tureckiemu, który przez 150 lat pytal na wszystkich, że tak to ujmę zjazdach Prababci Unii Europejskiej - gdzie jest poseł z Lechistanu. W skrócie rzec ujmując tych, którzy byli w sensowny sposob życzliwi polskiemu państwu - w taki zdrowy sposób, jest jakby mało w obiegowej świadomości, tak jak i zbyt mało według mnie mówi się o naszych zdolnościach państwotwórczych, obywatelskich:) no ale to już inna sprawa. Starożytność daleka, a bliska, nie ukrywam, że zawsze więksą miłością darzyłam Starożytną Grecję niż Rzym, no ale to już taka moja fanaberia:)
report
( już ten Adenauer byłby trafniejszy:)
report
(Wiesiu idę stąd, bo jak Historia mówi dzień dobry, to jak widać dłużę komentarzem:) przepraszam jeślim się wbiła, a jeszcze przyjdzie dwudziestolecie międzywojenne i kilka innych cukierków i będę jeść te słodycze do rana:) dziękuję za rozmowę:)
report
Rzym jak każde imperium zawalił się do środka. Porównanie grecji do rzymu to trochę jak porównywanie naszej zgniłej szlacheckiej wolności z pruskim porządkiem. Tęskni się za porządkiem ale kocha wolność:)))
report
tak, grecja była tak naprawdę zkłócona ze sobą do granic górskich przełęczy w środku któtych ukształtowały sie miasta państwa a olimppiady były krótkim, choć też opartym na współzawodnictwie - pokoju. Dla mnie po dziś pewnym ideałem jest to, że tam politycy nie zarabiali, a Ci, najbogatsi płacili ogromne podatki. Może i Grecy nie byli tak krwawi, ale już Olo Wielki to był po prostu Masakrzysta na wielką skalę. No ale Rzym wziął za nauczycieli swoich dzieci greckich niewolników - nauczycieli i tak kultura grecka przetrwała, pomijając już takiego Hadriana, który ją kochał jak nie wiem co, jako i Sissi węgry - żon Cesarza Józefa mówiła płynną węgierszczyzną, Batory się nie nadał, skończył na łacinie:)):):) Wiesiu, a jak powstanie wątek dziennika historyczny - literacko ujęty czy cuś to ja się znów udzielę, tymczasem niech kleopatra i antoniusz dokończą spokojnie żywota:)
report
Tak, zostawmy Greków sobie samych:))Pamiętając że i z ich kultury wyszedł Aleksander Wielki, co prowadzi nas nieco okrężną drogą przez Afganistan aż do Egiptu gdzie Kleopatra w końcu mieszka w mieście Aleksandria, jednym z wielu o tej nazwie rozrzuconych po świecie , i jest potomkiem jednego z jego dowódców. Tak więc zarówno Antoniusz jak Kleopatra wychodzą z jednego kulturowego pnia :))
report
Oj wciągają te historie, bo satyra to Twoja siostra rodzona:) A dupa Izydy, miłosny rozkrok, nos XXL itp...To mnie aż do łez... rozśmieszyło:)
report
Dziękuję Małgorzato:)))- to już dość długi tekst, więc dziękuję baaardzo:))))
report
Lubię długie teksty i grube książki:)
report
Też często mam niedosyt na ostatniej kartce:)))
report
Wiesiu, przywlokłam się tu jeszcze, żeby Ci podziękować za rozmowę o historii, dla mnie to ogromna przyjemność:) Chyra miał to coś co i Ty masz, żart, który ożywia tragdię w komedię i umniejsza jej patos - ten na wyrost:) przeprowadzając smutek w radość, słuchałam jego piosenek od dziecka - i śmiejąc się do łez. Dzięki:)
report
To ja dziękuję Aśćko za pogawędkę z historią w tle:)- pozdrawiam :))
report
łaaaadny ten koniec:)
report
Operowy:)))
report
w pewnym sensie:):) tak pamiętam:) jak i mój bidny rymciuch o żmii, bogu ducha winien, powstał, przy zakuwaniu do egzminu ze starożytnej (ten egzamin to masakra, alebo zdaszi żyjesz, albo nie zdasz, więc kulamjak szlona pisząc magisterkę z propagandy, do przeorania miałam retorykę i tropy i figury, traf padł na ironię i mi się zlało:):):)pięknieś tu Wiesiu opisał:) Asklepios by się cieszył, co nie zabije - uleczy (zwłaszcza wątki codzienności- smakowite, historia ożywa, nie jest martwą literą:):):) a co napisał, było w Linoskoczkach sensów, czyńmy sobie język poddanym:) prozą, wierszowanym...
report
Ha!- no tak, przy żmii było bodaj nasze pierwsze spotkanie na Trumlu:))Moje spotkanie ze starożytnością zaczęło się już bardzo dawno pod wpływem ekranizacji Ja Klaudiusz w formie serialu dla BBC. Tak mnie się wciągnęła że przeczytałem wszystko co było dostępne w bibliotece :))Nie miałem więc przymusu typu egzamin dlatego mam wyłącznie dobre wspomnienia:))
report
wiem, Wieśku:):) wszytko git :):) ja mam mamę archeologa, więc po prostu dla mnie starożytność,to jak życie, kade dziecko dostaje od Rodziców pasję, z którą żyją, nie ma znaczenia jaką, liczy się ta miłość z którą coś robią:) i wtedy człowiek dojrzewając szuka swojej, może to być szycie łatek, i git:)
report
Wszystkim czytelnikom dziękuję za cierpliwość oddając ostatni akt opowieści. Opowieść w związku z problemami technicznymi wynikającymi z winy autora doprowadziłem do końca być może bez stuprocentowego zaangażowania, lecz jeśli bym jej nie dokończył teraz to pewnie bym już do niej nie wrócił. Dziękuję wszystkim i pozdrawiam :)
report
ja już nie mam siły na czytanie komentarzy, po wybuchach śmiechu - kurcze! jaki Ty jesteś! do podziwiania! czy mogę do Ciebie mówić, Panie? :)
report
:))) Gabrysiu odkąd jesteśmy na ty byłoby mi niezręcznie:))) dziękuję za ciepłe przyjęcie tekstu :))
report
Kola mówi, że sam by lepiej nie napisał:) ale niestarej i Aleksandrii to Ci nie wymacza w bukłaczku, bo by trrrunek zepsował :) a Marka ksywa Antonio zna dobrze:)
report
Oj słowa uznania od Koli każę wygrawerować na szpicy pałacu kultury aby jaśniały tam na wieki :)))- pozdrowienia dla Was chłopaki i dzięki :)))
report
Na pałacu stalina - never heh:) po przemyśleniu,co zabiera mu ostatnio jakiś czas, Kola stwierdził,że pod zegarem może być:)Bywajcie :)
report
a zatem ustalone:))) już z wrażenia płonę/ jak tam słowom koli będzie błyszczało/ szkoda tylko że mówi tak mało/ byśmy przykryli hieroglifami piaskowiec do ostatniego centymetra/tury ści zaczynali by czytać w szortach - kończyli w swetrach :)))
report
Pierwszą połowę meczu wygrałem ;). W drugiej połowie finał mnie czeka. Za pół spektaklu ręce wyklaskałem. W drugiej połowie tupać będę. Poproszę tylko o zwrot kosztów za zdarte buty ;). Pisać takie poematy to niebanalne. A i człowiek się uczy. Bom wiedział tylko że Kleopatrze uległ bym na pewno :) ale nic więcej :)
report
jeśli spektakl w połowie pełny już reżyser rad. W trakcie pisania antoniusza i kleopatry zęby zjadłem i tableta :)))
report
tragiczny Twój finał a tak liczyłem na dobry jak z klasyka westernu. Bo lubię gdy się kochają do późnej starości bez względu na jakość swych przeżytych kości ;)
report
heh:)) To co wiemy o wydarzeniach sprzed dwóch tysięcy lat przeszło już przez takie sita propagandy, przekłamań, że może i tak było w istocie. Kleopatra i Antoniusz wyjechali do Indii, a Oktawian z głupią miną wymyślił całą historyjkę o śmierci by go rodacy nie wyśmieli :)))
report
Wieś, popłakałam się ze śmiechu, ale wymiotłeś............ muszę jeszcze raz na spokojnie ........................
report
:))) zapraszam serdecznie :))) Pisane jest z rozpędu więc chętnie przyjmę uwagi:))- pozdrawiam i ciesze się że wciągnęło :)))
report
na razie na wdechu i przez łzy śmiechu, wszystko inne nieważne, dowcipem mnie rozłożyłeś........
report
:))) przez ostatnie dwa akty było mi nie do śmiechu w realu, więc się cieszę że się nie przeniosło na tekst, bo jestem dość podatny :)))- dzięki serdeczne :))
report
i tak oto spiętrzył się potok historii i runął wodospadem na głowy przechodniów :) BRAWO BRAWO BRAWO Wieśniaku M! a za bilet do Małkini - dodatkowe oklaski :D nie zgub tej epopei miłosnej - to skarb :)
report
SKARB epopeja i błyskotliwość autora :)))
report
Uwielbiam Małkinię, choć moja noga tam nie postała nigdy:)))))
report
inicjatorem jest deRuda:))- to jej zasługa, bo miałem opory przed wygrzebywanie "oklepanej" historii:))-stąd ucieczka w wtręty typu Małkinia :))
report
ja nic o tym fakcie nie wiem :)))) a wtręt z Małkinią thebeściak :)
report
i to: wstała na siku biegnąć w pozłacanej parze syryjskich bucików - miodzio
report
(przy tym rąbnęłam głową w stół ze śmiechu:)
report
:))) no tu chciałem trochę w klimat baśni tysiąca i jednej nocy polecieć:))Oczywiście efekt komiczny jest zamierzony, choć przyznam że często sam jeden się śmieje, bo raduje mnie wieeeele rzeczy, niekoniecznie unawanych za zabawne :))_ dziękuję miłe panie serdecznie :))))
report
cudowny poemat :) uśmiać się można po pachy :) bardzo mi się podobają dwie pierwsze zwrotki trzeciego aktu, jesteś genialny Wieś :)
report
a komentarzy masz tyle, że aż palec boli od kręcenia kółkiem od myszki, żeby dodać swój :)
report
:)))- Dziękuję Earth:))-Miałem nadzieję uśmiechnąć publikę.Uśmiech to deficytowy towar.Wolę go od łez, no chyba że te są ze śmiechu:)))pozdrawiam serdecznie:))
report
"cóżem uczyniła? cóżeś ty uczynił! dostałam dwa bilety podmiejskie do małkini " :))) Można się zachichotać do imentu :)))
report
:)))to bardzo popularna stacja, bilety wyprzedane na tydzień przed odjazdem pociągu:)))))
report
Istna fabula praetexta. Aulaeum kończy dzieło. :)
report
gumoleum wieńczy dzieło/ a przecież chętnie by się karczek zgięło i do boazerii przybiło/ by po oczach także innym świeciło ;)))
report