|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
jesień oddaje klucze
szykując nas na manko
zatrzymano do wyjaśnienia
słońce
potrzebne tak porankom
zmarzniętym cieniom pod dębem
co nie przestaje się kląskać
zdefasonowanej pajęczynie
w ogórecznikowych wąsach
tujom z salonu kasztanom na szrocie
cicho zabubionym
w niemrawy światłocień
liście czerwienieją podejrzanie
łaskocząc lisie pięty
jesień oddała klucze
zajęta remanentem
hehhe ..no aleś przegadał tę ...przednią puentę ...no aleś :))))
report
:)) tak to jest jak ma się zobowiązanie wobec słowa ZABUBIONY :))))
report
Dzięki mua :))
report
hehhhe no "babie lato " :)))) ... jakby nic ....:)))
report
Ot co !:)))babie lato :)))
report
hehhhe no wczora tao tak mię te " módziaki " łaskotali, że ...historia :))))
report
śmiech leczy ponoć nawet wymuszony :)))
report
Ładnie zatrzymane lato
report
dziękuję Presumpcjo:)
report
Pięknie Wieś, z uśmiechem. I coś dla księgowej ;)
report
:))) tak, dla księgowej Vrbo, trzeba się rozliczyć z lata :)
report
tym razem nostalgicznie
report
:))) tak Gabrysiu, już jestem pełen jesieni :)
report
tak...słoneczko tak bardzo potrzebne...żeby drogę jesieni oświetlać:)
report
trzeba zwolnić słońce Haneczko :)))
report
chyba już zwolnione, bo na nieboskłonie się uśmiecha:)
report
:))) to i ja się uśmiechnę do słoneczka :))) i do Haneczki :()))
report
no to ja szczęśliwa cała i słoneczko szczęśliwe zapewne...:) i oduśmiecham do Wiesia:)
report
:)))
report
jesień jesień coś dobrego nam przyniesie :) ładnie
report
Witaj Marcelu :)- dziękuję :)))
report
fajne rymy:) podoba się:)
report
Dzięki Jaro :)))- pozdrawiam :)))
report
a gdzie mój koment??!
report
nie spotkałem go :)
report
się żliryczniłeś, Wiesiu :) może orzechy na parapecie to jesienne wiewiórki przyjdą :)
report
Mogę im solennie obiecać że sam ich nie zjem( mam na nie alergię):))
report
ładnie :)
report
hosso :)))Kłaniam się wdzięcznie :)))
report
ja też, ja też, ale Cię lubią wyrazy Wieś:)
report
to wzajemna sympatia :))))
report
wiem:)
report
:))) dobrego hosseńko :)))
report
i Tobie Wieś:) idę w plenery robotnicze, że też wymyślono pieniądze...kurcze
report
cwaniaki wymyślili kasę i sobie poszli a my sięmamyzpyszna:)
report
pięknie, jestem kompletnie zabubiona w tych słowach (a swoją drogą zabubiona to znakomite słowo :) coś pomiędzy zachwycić, zagubić w sensie zanurzyć)
report
a jeszcze zadać sobie bobu :))))
report
o nie nie, to stanowczo lirycznie mi się jedynie kojarzy, zadać bobu już brzmi groźnie :)
report
zagubienie też :))))
report
zagubienie może być pozytywne :)
report
zadanie sobie bobu też :)))- uwielbiam bób :)))
report
no dobra, w tej formie to i ja bób lubię :))
report
bób można zabubić :)))
report
zabubiłeś gdzieś mojego punkta... aaaa nie, wtedy jeszcze punktów nie było :)
report
:)))- co się zabubi nie zginie:)))
report
pisze petycję o natychmiastowe zwolnienie słońca. manko odczuwam boleśnie.
report
:))) też sądzę że to bezpodstawne przetrzymywanie:))
report
Śliczne preludium jesieni/ moja fotka tego nie zmieni/ trochę słońca dodałam/ gdyż wcześniej już tu schowałam ;))) co się zaś tyczy Wronina, dobrze że polska jego jest mina/ Woronin Siergiej, dajmy na to/ prozą opisze jesień, lato/ Andriej Woronin kopnąć może/ i wtedy już zima, nie daj Boże/ Woronin S, lata nie złapie/ zły to bramkarz, powiedzą gapie/ tutaj, Mariana by trzeba/ biega szybko, dogoni nieba/ wróci ze słońcem, promieniami/ liść wyzłocą, gdy cień już z nami...;)))
report
Dziękuję Jaguś za podpinę na chłodne poranki:)))))
report
jak zwykle jesienią, smutek mnie dopada / kiedy pająkom i muchom wciąż na głowę pada / na pohybel jesieni! niech uwolnią słońce! / wtedy znowu lisie pięty, zatańczą na łące :)))
report
ktoś zabiera sobie nasze słonko na dłużej/ rany julek chyba się wkurzę i pojadę im wygarnąć na antypody/ zabór słońca to wystarczająco dobre powody:)))
report
jesienie mają to do siebie, że jest najwięcej barw:)
report
jeśli tylko słonko je dobędzie diable :)))- dziękuję :)))
report
Poszła do Reumatologa bo w kościach trzeszczy i szeleści;)) Zawsze ją lubiłam ale jakoś w tym roku wystraszyła mnie chłodem , przygnębiła ciężkimi czasami i chmurami. Tak wszystko szybko przemija dopiero co do szkoły a teraz już kolejne, kolejne pokolenie e.. tam..Jak pogodzić się z nieuchronnym przemijaniem ? SKS pełną gębą ta jesień niesie. Tylko w Twoim wierszu jest taka jak lubię. Dobrego Wielki W:)))
report
Dziękuję Dalciu:))) Dawno nie gościliśmy Twojego wiersza, dajże coś :))))
report
Mamy problem z zabubieniem. Mieliśmy kiedyś kolegę Bubę. Był trochę wyższy od taboretu. Z tego względu nazwaliśmy go Borys - oczywiście Polewoj:)
report
ja tylko drogą sporego wysiłku umysłowego pokonałem pułapki czychające za zabubieniem. I teraz mogę śmiało powiedzeć- No!.... To na drugą nóżkę:))))
report