|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
zamieszkiwał królik
przy szlacheckim dworze
żywiono go co dzień
całkiem nie najgorzej
dopuszczano co wtorek
słano co niedziela
ufano i puszczano
na łąki wolno nieraz
tak minęła wiosna
pośród sielskiej fety
lato przeleciało
i jesień niestety
przyszły zimne noce
i szron pokrył futro
na co jeszcze czekać?
zdecydował- Jutro!
jak zamierzał zrobił
spakował walizy
I teraz go szukaj
nad brzegiem Tamizy
a tutaj jesień stety..
report
A przyjdzie jeszcze zima a z nią biały puszek/ a wtedy i ja pewnie za królikiem ruszę:)))
report
jedyna pociecha, że chcąc ujrzeć życiodajną Tamizę / nie sterczał bidulek w tasiemcowej kolejce po wizę :))) Satyrka na czasie!
report
jeśli angole rzeczywiście głodni/ pojedzie jak panicho- znaczy to że w chłodni;)))
report
i teraz to jest Wielki Mister King! (bez poufałości :)))
report
wielkie zagrożenie dla tamtejszej korony/ tym bardziej że nasi wnoszą ze sobą ogonek;)))
report
i nasz pank rólik / słał kartki bez końca / pozdrawiam / oswojcie zająca //;)
report
jak my żeśmy w ruczaje ku dworkowi przyszli/ to się okazałomże zajęce wyszli:))- Pozdrówki Apisie- wielkie dzięki:))
report
:D zaradny przecież
report
trendy Ananke- :)))
report