17 march 2021

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

liryka wnętrz

pierwsze co się do życia w nas rzuca
to płuca
falując pod wierzchnią odzieżą
odmierzą
wdech - wydech
czas
w granicach klatki
i tak przyspieszą w obrębie agatki
gdy ta przeciera oczy
z zachwytem: "jakiż on uroczy!"
i zwolnią pod dłońmi łukasza
na modłę niedzielnych rozważań
oddając się cyrkulacji
w pracy i na czas wakacji
miech w górę miech w dół
lewym i prawym na pół
trwają
u tchawic bramy
tak w przeciągu
i my trwamy
nieświadomi aż do utraty
gdy unoszą pięcioma płaty
do pieśni i piersi
i gdy opadną na luz
rozpięte jak anioł stróż
czuwają w nocy we dnie
rumieniąc oblicza i blednąc
to rosnąc to kurcząc na dwa
dziękuję obojgu wam
za to co było za tu i teraz
oskrzelikom dzięki
opłucnej oskrzelom
pęcherzykom ukrwieniu - całości
dziękuję wam z nieśmiałością
prosząc o jeszcze i jeszcze
i obiecuję
(w miarę możliwośći)
świeże mazurskie powietrze

alt art
17 march 2021 at 09:01

świeże trzecią falą..

report

Wieśniak M
17 march 2021 at 10:12

Jest się o co martwić

report

jeśli tylko
17 march 2021 at 10:12

pierwsze, co w oczy wam się rzuca / to płuca / falując pod odzieżą wierzchnią / regulują zwłaszcza wdech / och!.. ech!../ przez zapatrzenie / i zapowietrzenie / zwłaszcza, gdy nie tak bardzo pod / a choćby rąbkiem nad / odzieżą, co najlepiej spad.. (a) / taka prawda.. naga.. // ;))

report

Wieśniak M
17 march 2021 at 11:19

szalone płuca/ niedoceniane nawet w połowie/ ile was cenić trzeba/ ten tylko się dowie....

report

Weronika
17 march 2021 at 19:31

:)

report

Istar
23 march 2021 at 13:24

Cacy. Cytując wielkiego poetę ;)

report

alt art
23 march 2021 at 13:58

bez kompleksów..

report

jeśli tylko
23 march 2021 at 15:14

improwizacje bez kompleksów..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register