|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (59) Dziennik (11) Fotografia (57) Grafika (5)
Pocztówka poetycka (8) O autorze Znajomi (55) Kolekcje (1) | |
mitologia kłamie Edyp był fryzjerem
kobieta którą kocham krzywdzi mnie zapamiętale
nie pozwala oglądać finału naszej czułości
w półmroku usiłuje wepchnąć tampon w nos
duma mnie nie rozpiera kwilę nad opuchniętą pięścią
kobieta którą kocham maskuje sińce makijażem
jebana sucz nawet jęki wylewa w milczeniu
nie próbuję przybierać miny kata nazbyt sztuczna
zniecierpliwiony wypatruję kolejnej łzy
całe życie w odwrotną stronę pod wiatr
erekcja nie pozwala wcisnąć kutasa w własną dupę
pozostaje bierne czekanie
z czasem wazelina również zjełczeje jak masło
pamiętasz mamo dawno temu pod kinem
ciągnęłaś za mankiet z plakatu krzyczał chłopiec w sukience
wieczorem młodsza siostra usnęła jej lala też nie płakała
przecież nożyczki były rzeczywiste
dziś dobrnęliśmy do finału delektując się każdym odruchem
nożyczki zastąpiła wibrująca maszynka do strzyżenia
kobieta którą kocham w ciszy otwierała drzwi
by w ekstazie z otchłani gardła wykrzyczeć
spierdalaj pojebie
Osoby o słabym sercu i dużej wrażliwości uprasza się o nie czytanie.
zgłoś
ok w porządku, nie wiem czy to jeszcze poezja, ale tekst jest mocny, ostry, brzytwą pisany, a jednocześnie czuć rozdarcie, niemoc, żal - również do samego siebie
zgłoś
Jeden z przykładów na kompleks współczesnego Edypa?
zgłoś
z Edypa to wyczuwam tu rozpacz
zgłoś
Ja doszukał bym się raczej niemocy, braku pewności siebie, lęku, cóż rozpacz może być sumą tych odczuć.
zgłoś
o niemocy pisałam wyżej- tak rozpacz może być sumą
zgłoś