28 lutego 2014

poezja

szybcia
szybcia

Wierzby

 


Patrzę na nie jak na postaci
W szeregu
W równych odstępach stojące
Ogławione pośród szarych pól połaci
Nastroszone włosy
Wdowie loki opłakujące
Popękane pnie
Pomarszczone i dziuple puste
Może tam właśnie miały serca
Niegdyś płonące
Odnajduję w nich twarz schowaną w lustrze
Z opuszczonymi rzęsami
Niczym wierzba płacząca

alt art
28 lutego 2014 o 18:22

te równe odstępy to znak, że nie ma wolności..

zgłoś

ApisTaur
1 marca 2014 o 07:33

zawsze w szeregu / pomiędzy / gdzie diabeł Rokita / w dziupli mieszka / w nędzy //:-)

zgłoś

mua
1 marca 2014 o 07:41

jak siem przeglądasz z tyma opuszczonyma rzęsama w lustrze ? , ze tak skromnie ??, próbwałem tak, aalllee nie widze wtedy tego skromnisia mua

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się