16 lutego 2012

poezja

szybcia
szybcia

zima zima zima

Z kubkiem mleka stoję w oknie
Śnieg sypie gęsty, że świata nie widać
Światła gdzieniegdzie migają przelotnie
Białego puchu ciągle przebywa


Wiatr gwiżdżąc mroźne piosenki śpiewa
Do domu ktoś wrócić próbuje
Kłaniają mu się przydrożne drzewa
Zimno czerwienią policzki maluje


Przez szyby patrząc nie czuję chłodu
Rozgrzana smakiem miodu i mleka
Idźże człowieku zziębnięty do domu
Już tam ta ciebie kolacja czeka

budleja
16 lutego 2012 o 14:55

a już miałam zamiar do Ciebie wdepnąć, ale lepiej nie, bo peelka niegościnna hi, hi :))

zgłoś

szybcia
16 lutego 2012 o 15:03

dla zdrożonego i głodnego zawsze miskę strawy i kubek mleka znajdę -zapraszam :)

zgłoś

budleja
16 lutego 2012 o 15:06

będę Szybciu, będę, bo sama też piszę rymowanki i uwielbiam je czytać:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się