Yaro, 12 lipca 2013
umarłem kilka lat temu
żyję dla innych by nieś śmiech z samego siebie
na polewkę by ubawem być dla was
niosę radość w kieszeniach
umieram każdego dnia po kilka sekund dziennie
teraz kochają mnie jutro przybija do drzewa
tak jak chcą śpiewam
teraz zmykam połknąć kilka tabletek
by wrócić do nieba
Yaro, 12 lipca 2013
z zapachem sosen
iść w głęboki las
zapomnieć imienia
sztuką istnienia
echem odbić się od spojrzenia
w strumieniu obmyć stopy zranione
pić poranną rosę
zapchać brzuch tęczą owoców
Yaro, 12 lipca 2013
wieczorami gdy Cohen
pieścił nam uszy
noc okryła namiętnością
zachłanne spojrzenia
między nami mieszkała miłość
przypomina mi się to uczucie
wracam pamięcią
rozkwitałem jak róża zroszona
purpurą w błękicie
iść chciałem z tobą przez szerokie tory życia
coś pękło między nami
nie wiem czy to były dobre rady twojej starej
teraz gdy płaczę do poduszki
jesteś w mojej głowie myślą najpiękniejszą
nigdy nie zapomnę wspomnień
między nami iskrzyło
słońce w dzień i w noc rozświetlało mrok
trwało to ułamek sekundy
jaki ten czas jest krótki
cieszyła mnie każda chwila
Yaro, 11 lipca 2013
morza szum fala za falą
o brzeg rozbijają myśli o niej
o jej o jej
leżą na plaży jak wyrzeźbione w skale
dwa jędrne pośladki
skądś je znam
dotykam końcem języka
dreszcz przenika a to są pośladki sąsiadki
duch rośnie jak przyjemnie
oprę się o sosnę
z piasku zamek rzeźbię
na szczycie jak pawian
nasyciłem się przełknąłem ślinę
co za sen jeszcze chcę
Yaro, 11 lipca 2013
zmierzamy w dobrym kierunku
na horyzoncie powiek pousypiamy
w tej perspektywie wszystko kończy się zbyt wcześnie
noce takie krótkie
życie nas pogrzebie jeśli nie będziemy w ruchu
widzę dwa nagie miecze
po co nam one
w nas płynie siła nie odparta nadzieja
wiara napędza serca młode
pędzimy przed siebie
wiatr we włosach
kilka słów na ustach
napijmy się wina ze świeżych owoców pachnących latem
połóż sny na młodym sianie
obok się ułożę na miękkim posłaniu
życie może być takie proste
Yaro, 28 czerwca 2013
jak muszki dwie
ledwo się znamy
dotykamy się ogonkami
nad uchem
lata wkurzająca mucha
proszę nie zabijaj
daj jej szansę
posłuchaj co ma do powiedzenia
jak fajnie za bzyka
Yaro, 28 czerwca 2013
karmiłaś uśmiechem
zrywałem owoce z drzew
ty zrywałaś ze mną
nadszedł ten dzień
nakarmiłaś sobą
stałem się lepszym człowiekiem
nakarm jeszcze raz
Yaro, 28 czerwca 2013
nakarmiłaś sobą
spoko i okej
podałem ci kilka jabłek
zjadłaś łakomie
teraz wchodzisz!
prukasz i srasz pestkami
na gównie wyrosną jabłonie
zaprowadzę cię pod ich cień
będę lizał cię i brzuch kobiecy
rumiany ja rumiana ty!
spoko po sprawie
leżymy na trawie jak dwa krowie placki
o zapachu skisłej kiszonej kapusty
Yaro, 27 czerwca 2013
chwytam w dłonie
młot pneumatyczny
zaczynam grać
sąsiadów trafia szlak
kocham rozkuwanie rozpierdalam ścianę
ciało drży sypnę gruzem po podłodze
nie słyszę myśli
on tylko gra i drga
jak kropla rosy na końcu liścia
każdy by chciał rozkruszyć betonu wnętrze
teraz kruszę ja sam na sam
ścianę nazywam płaczem
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
Jaga
12 lutego 2026
wiesiek
12 lutego 2026
ais
11 lutego 2026
Yaro