4 kwietnia 2019
na początku był koniec
późnym sierpniem
z zapachem słomy
świeżo skoszonej
na pustym ściernisku
wpatrzony w niebo ciebie wołałem
drzewa wpatrzone w chylące się słońce
światłem nocy
zasłonić cię przed światem złym
twoje włosy nie tak perłowe jak mgła
w księżyca świetle bardziej złote
zapach łąk wędrował polną drogą
rozmowa nieśmiała
dobrze działo się
zbyt mocno chciałem
w sercu kwitło to coś
nie potrafiłem tego nazwać
początek
spotkania dusz bliźniaczych
był też dniem rozstania
zerwania więzi
może nie na wieki
lecz na zawsze
myśli gonitwa
dyskoteka gra
w sercu dużo miejsca
by zmieścić gram miłości
taniec
dotyk dłoni odkryte plecy
smak twych ust
zapach ciał wibracja
jednak coś nie tak
to taka gra
29 listopada 2025
dobrosław77
29 listopada 2025
Belamonte/Senograsta
28 listopada 2025
wiesiek
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
Arsis
28 listopada 2025
violetta
28 listopada 2025
absynt