|
| sam53 |
| PROFILE About me Friends (17) Poetry (1753) Prose (12) Photography (1) Postcards (25) Diary (2) | |
sam53, 14 january 2013
ślady już dawno śnieg zasypał
pod białym puchem szara przeszłość
i czas jak tramwaj się zatrzymał
na chwilę której obca wieczność
nogi stanęły gdzieś wpół kroku
wiatr je z czułością w mróz owija
i mierzy chłodem dziwny spokój
który wspomnienia w pamięć wbija
grymasem twarzy soplem lodu
i nagłą falą ciepła w skroniach
która jak miękki biały kożuch
przytula życie zanim skonasz
sam53, 30 december 2012
jeśli istniejesz formą
na kancie horyzontu
i przewracasz moje myśli bezwolnie
niezależnie od innych
jeśli trwasz tylko dla tych którzy uwierzyli
a moje wątpliwości są ci obce
pozwól że pomaluję niebo przed zachodem słońca
teatr swój widzę ogromny
sam53, 21 december 2012
zanim odejdziesz w mroczną ciemność
a fala uczuć spowszednieje
zostaw mi uśmiech jemu ze mną
będzie po drodze już się śmiejesz
już ci wesoło cóż za pomysł
jak z twym uśmiechem żyć pogodnie
gdy dookoła kraczą wrony
i w głowie kręci się od wspomnień
spójrz na gałęzie nagie wiszą
czy tak wyglądać mają drzewa
zanim odejdziesz nakarm ciszą
i uśmiech zostaw swój
i przebacz
sam53, 19 december 2012
z każdej strony dźwięk ma inną barwę
toczy swoją plazmę na różnej fali
czasem pomiędzy zadowoleniem a szczęściem
urywa się niczym film
wszystkie sny opowiedziane jednym tchem
nie stanowią gruntu na którym postawisz jak na swoim
marzenia z powtórzeniami wyłącz
stop
cisza nabiera rumieńców
sam53, 18 december 2012
nie odwracam kota ogonem
ani swetra na drugą stronę
tak jakby istniała trzecia i ogon
i kość
nie myślę o przyszłości w maju
kiedy o koniec świata łatwiej niż o falbanki
przy komunijnej sukience
nie wierzę w pisane
neandertalczyk wziął nogi za pas
homo sapiens ma figurę
figura jak amfora
wina dajcie
sam53, 15 december 2012
z siebie wychodzę raczej lekko
i bardziej dla wprawy niż końcowego efektu
który przypomina domino
najpierw wyciągam ręce
łapię powietrze w płuca
i wyginam się niczym łuk
wtedy z każdym głębszym
zaczynam się ślizgać
resztę zrzucam jak kapelusz
po prostu fiuuu aby z głowy
i mówię dzień dobry
uważasz że powinniśmy się pokłócić
a może za dużo pijesz
sam53, 14 december 2012
nie wiem czy można wzlecieć wyżej siebie
gdy na poezję jesteśmy skazani
a trwać jak gwiazdy na bezkresnym niebie
można bez blasku i otwartych granic
niczym dwie wiśnie zwieszone z gałęzi
w odwiecznym tańcu granym wciąż przez wicher
którym dojrzałość czerwieni nie szczędzi
choć podług innych zawsze jakieś liche
przecież nie każdy jest śliwką w kompocie
lecz grubym ziarnem dla oślepłej kury
a spaść masz szansę po najkrótszym locie
chyba że lecisz na skrzydłach kultury
sam53, 13 december 2012
gdzieś rozpływa się powietrzem
może czasem być w zegarze
nawet dziurą w starym swetrze
albo maścią od poparzeń
dzień w dzień pachnie westchnieniami
bardzo boli gdy ją tracisz
i jak przykro bo czasami
trzeba słono za nią płacić
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
25 march 2026
wiesiek
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek