|
| sam53 |
| PROFILE About me Friends (17) Poetry (1753) Prose (12) Photography (1) Postcards (25) Diary (2) | |
sam53, 22 june 2014
kiedyś spojrzymy sobie w oczy
i wyczytamy się z nich wierszem
dłoń swoją w moją pierwsza włożysz
i cieszyć się będziemy szczęściem
ust nam zabraknie w pocałunkach
pieszczot też nikt nie będzie szczędził
i zabłądzimy razem w jutrach
choć dni i noce są pomiędzy
lecz zanim słońce rano wstanie
a jesień perłą się rozhuśta
czas zawiążemy babim latem
po drżacą radość nam na ustach
sam53, 22 june 2014
promieniem słońca zza firanki
obudzę uśmiech na twych ustach
niechaj pochmurną twarz rozjaśni
pogodne myśli wnet rozhuśta
niech spocznie obok na poduszce
odgarnie włosy i przytuli
muśnie oddechem tuż za uszkiem
kwiatki policzy na koszuli
niech zalśni w oczach pełnym blaskiem
wpadnie na kawę
jak
przez okno
wiesz że przy tobie już nie zasnę
mój ty uśmiechu
chcę cię dotknąć
sam53, 21 june 2014
bez nas już dawno się skończyła
zaś z nami ledwie się zaczyna
i choć trwa chwilę to ta chwila
nie po to by ją zapominać
nie po to by z nią wzlecieć w niebo
albo rozkładać po ołtarzach
niechaj nie będzie nazbyt świętą
ale zwyczajną co się zdarza
zwyczajnym ludziom na ulicy
słodka i gorzka czasem słona
czego ci chwilo jeszcze życzyć
znajdź nas jesienią
w winogronach
sam53, 20 june 2014
jak wątpliwości związać w pewność
gdy wiatr od nowa je rozwiewa
myśli od których nogi miękną
a może lepiej w nich nie grzebać
zostawić takie w jakim stanie
dotrwały chwili nam szczęśliwej
innych nauczyć się na pamięć
spróbować raz dojrzałych śliwek
tak żeby kiedyś już po latach
gdy myśli wrócą do korzeni
mieć tej miłości taki zapas
którego nie da się rozmienić
jak wątpliwości związać w pewność
i więcej ufać a mniej wróżyć
bądź miła zawsze tylko ze mną
choćby w najmniejszym pączku róży
sam53, 19 june 2014
i znowu piąta na zegarze
dwa słowa niosę tobie w szepcie
nim dzień na dobre nam się zacznie
sen ci opowiem - bo w nim jesteś
gdy nieskończone morze wokół
pod nami głębia w górze niebo
wiatr gra nam cztery pory roku
my zasłuchani w Vivaldiego
płyniemy tam gdzie słońce wstaje
albo też chcemy żeby wstało
gdzie czas zatrzyma się nam majem
i kochać się będziemy śmiało
gdzie nenufary lśnią na wodzie
a pod chmurami śpiew skowronka
ja liczę piegi na twym nosie
a ty pod wierszem moje słonka
sam53, 17 june 2014
co nie wypada już dawno wypadło
włosy zgubiłem w drodze do fryzjera
słowo honoru ciągle wpycham w gardło
a w najważniejszych jak w gruszkach przebieram
melodia która wpadła wczoraj w ucho
dzisiaj wypadła jak myśli nad ranem
głowa ciut lżejsza kiedy zieje pustką
ustom wypada zamknąć się na amen
pacierz też dawno wyleciał mi z głowy
słowa jak piórka upycham w poduszce
sen w niej się zapadł a ten bardziej zdrowy
trzyma się kołdry i zwisa za łóżkiem
ktoś się uśmiechnie przy okazji wzruszy
i morał z wiersza na pewno odgadnie
przecież dla prawdy wszyscy myją uszy
choć jednym wpadnie a drugim wypadnie
sam53, 14 june 2014
nie wszyscy wokół są szczęśliwi
gdy mgła za oknem dymy snuje
kiedy nie tylko słowa przykre
wchodzą i w pamięć i za skórę
nie wszystko da się też posprzątać
choćby kurz wytrzeć za obrazem
wiesz jak się kurzą słowa w kątach
i drugie strony naszych marzeń
one już teraz jak psu z gardła
choć jedno wczoraj mi się śniło
że trwa że jeszcze nie upadło
żyje w westchnieniach
czy to miłość
sam53, 12 june 2014
noc znów uciekła w zamyślenie
słowa wciąż pachną bzem jaśminem
czy są ważniejsze przez to - nie wiem
zostaną w wierszu - inne przynieś
pamiętasz tamte w butonierce
a chciałem wtedy głębiej schować
gdzieś je zgubiło głupie serce
klucze do szczęścia - każdych szkoda
może gdzieś leżą w mokrej trawie
w wierszach nie było ich i nie ma
z dwóch niechaj jednym będą nawet
chcesz je usłyszeć
najpierw przebacz
sam53, 12 june 2014
przełóż mnie do szarego pudełka
za książkami w regale
podobno najniższe półki nigdy się nie kurzą
albo napisz wiersz
z fioletowym szlafrokiem i ręcznikiem w żaglówki
pachnący wodą po goleniu
otwierając okno
nie sprawdzaj pogody
przecież nic trudnego wpleść w każdy ranek
to samo słońce
i nie rzucaj słów na wiatr
kartka jest zapisana dopiero w połowie
sam53, 10 june 2014
ludzie na razie z drogi schodzą
ze mnie powietrze wcale nie chce
czuję że ciężko będzie nogom
oczy inaczej patrzą w przestrzeń
czas dawno zgolił mnie na łyso
choć mury jeszcze nie runęły
a teraz martwię się o przyszłość
czy w niej cokolwiek można zmienić
jesień jak zwykle na etacie
z drogi powoli schodzą ludzie
a ty w tym wierszu zostań raczej
ktoś z buciorami wchodzi w grudzień
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
wiesiek
23 march 2026
wiesiek
23 march 2026
Jaga
22 march 2026
wiesiek
19 march 2026
wiesiek